asus-zenfone-ar-miniatura

Bo do Tango trzeba 8 GB RAM, czyli Asus Zenfone AR

Tak, nastał ten czas. Smartfon, którego zapowiedział Asus ma dokładnie tyle samo gigabajtów RAM co mój komputer. Rozwój, rozwój, rozwój. Ale po co właściwie aż tyle tej pamięci? Asus Zenfone AR ma być potworem rozszerzonej rzeczywistości. Tak, rozszerzona, a wirtualna to duża różnica. Już śpieszę z wyjaśnieniami.

Hola hola, dlaczego ja w ogóle szukam powiązań między tym skromnym smartfonem, a jakąś dziwną rozszerzoną rzeczywistością? Powód jest niesamowicie prosty – AR to skrót od angielskiego augmented reality, czyli właśnie rozszerzona rzeczywistość. Ale zanim wyjaśnię, czym w ogóle wyróżnia się ten Zenfone opiszę samą technologię. Jak mniej więcej działa VR (wirtualna rzeczywistość) wie każdy. Zakłada się na głowę śmieszne gogle, w których widzimy całkowicie komputerowy świat, wygenerowany na potrzeby danej gry. Warto tutaj wspomnieć, że Google ruszyło projekt Daydream do obsługi tej technologii.

1. Wirtualna rzeczywistość oczami Google, czyli projekt Daydream
2. Google Daydream View, czyli następca Cardboarda. Kiedy i za ile?
3. To musi mieć twój smartfon, żeby działać z Google Daydream View

Ale to nie takie proste. Istnieje także inny projekt Google – Tango (na temat którego niestety nie było okazji się rozpisać). Ten dla odmiany traktuje o rozszerzonej rzeczywistości. Augmented Reality polega na generowaniu jakiegoś modelu i nakładaniu go na obraz z kamery. Działa to mniej więcej tak jak filtry ze Snapchata. Już teraz wpisując w Google Play odpowiednią frazę możemy nieco potestować taką technologię, choć nie jest dość sprawna. Koniec teorii, zobaczmy wreszcie to urządzenie.

Asus Zenfone AR / fot. PhoneArena

Asus Zenfone AR / fot. PhoneArena

ASUS Zenfone AR wyposażony będzie w ekran o przekątnej 5,7 cala i rozdzielczości Quad HD (czyli znane nam 1440 x 2560 pikseli), nie zabrakło czytnika linii papilarnych i niemałej mocy obliczeniowej. To co go wyróżnia? Po pierwsze, kompatybilność z wspomnianym projektem Tango. To i to co w tym całym AR jest najważniejsze, czyli aparat. Sensor Sony IMX 318 pozwoli na robienie zdjęć w rozdzielczości 23 megapikseli posiadając przy tym nie tylko funkcję śledzenia ruchu, ale także kamery analizujące „głębię”. Domyślacie się pewnie, że żeby dobrze zrozumieć trzeci wymiar dla danego ujęcia z aparatu jest to konieczne. A tak swoją drogą – póki co dostępnych jest nieco ponad 35 aplikacji rozszerzonej rzeczywistości, miejmy więc nadzieję, że deweloperzy w roku 2017 nie zawiodą. Krążą też plotki, że Asus Zenfone AR umożliwi nowy sposób kupowania ubrań dzięki aplikacji GAP AR, w której sprawdzimy czy dana część stroju nam pasuje i dobrze leży.

Wszystko fajnie, super, ale co z tymi 8 GB RAM? Są. Wraz ze Snapdragonem 821, podobno podkręconym na potrzeby Tango. W ramach „cyferek” dodam jeszcze, że wyświetlacz został wykonany w technologii Super AMOLED i zajmuje 79% przedniej powierzchni telefonu. Kiedy Asus Zenfone AR wejdzie na rynek? W drugim kwartale roku 2017, a cen tak naprawdę nie znamy. Jeszcze. Choć nie sądzę, żeby była mała, bo to prawdopodobnie jeden z najmocniejszych pod kątem obliczeniowych smartfonów.

źródło: Asus przez PhoneArena

Słowa kluczowe

Biznes-Host

Wszelkie prawa zastrzeżone - galaktyczny.pl