gear-s2-classic-wyniki-konkursu

A Samsung Gear S2 Classic wędruje do… Są wyniki konkursu!

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia ruszyliśmy z konkursem, w którym do zgarnięcia był nowiuśki smartwatch Samsung Gear S2 Classic. Czas szybko minął, galaktyczna skrzynka konkursowa przeżyła prawdziwe oblężnie, więc w końcu najwyższy czas, by napisać kto zgarnął nagrodę. Zatem, Samsung Gear S2 Classic wędruje do… 

No dobra, jeszcze Was trochę potrzymam w niepewności zanim dowiecie się kto jest zwycięzcą i zobaczycie pracę, która wygrała w konkursie. Choć pewnie i tak niektóre osoby poszły na skróty i przejechały nieco niżej bez czytania tego akapitu, żeby szybko zobaczyć kto wygrał. Ale wcale się nie dziwię, bo nagroda była zacna i mocno zachęcająca do tego, by poświęcić trochę czasu i wziąć udział w konkursie. I muszę Wam powiedzieć, że nadesłanych prac było blisko setka, a poziom był tak zaskakująco wysoki, że kilka dni siedzieliśmy, żeby wybrać tą najlepszą. Łatwo nie było, ale się w końcu udało.

Zwycięzca mógł być tylko jeden, bo jeden też smartwatch był do wygrania, ale było tak dużo świetnych prac, że postanowiliśmy je dodatkowo wyróżnić i opublikować je poniżej, pod tą pracą, która zwyciężyła. Pomyślałem, że skoro są dobre, to nie ma co trzymać ich tylko na mailu i warto, by więcej osób je zobaczyło. Mam nadzieję, że ich autorzy nie mają nic przeciwko. Gratulujemy zatem zwycięzcy i każdemu kto wziął udział w konkursie!

Nagrodę w postaci nowego smartwatcha Samsung Gear S2 Classic (SM-R732), ufundowaną przez firmę Samsung Polska wygrywa Przemysław Kołpak. Zwycięską pracę konkursową możecie zobaczyć poniżej.

Galaktyczna Czwórka w pełnej okazałości. Zdecydowaliśmy się ją wybrać ze względu na to, że jest wykonana praktycznie idealnie, z dbałością o szczegóły (logo galaktycznego wkomponowane w stroje bohaterów <3), świetnie przedstawia zamysł konkursu i stworzenie Galaktycznej Czwórki, jedocześnie przedstawiając informacje o każdym ich członku. Na pewno pochłonęła dużo czasu autorowi, który wykazał się oryginalnością, ciekawym pomysłem i genialnym talentem rysowniczym.


Pozostałe wyróżnione prace:

1. Jarosław Łoboda

2. Łukasz Lorenc

Gdzieś w odległej galaktyce,
A dokładniej w polskiej problematyce.
Ludzie krzyczą, płaczą w swej niemocy,
A w swych problemach szukają kogoś do pomocy.
Komóreczkę chciałem kupić!
Tizena, czy na androidzie się skupić?
CzY w hybrydę, czy phableta?
Co zmienić, aby sprzęt hulał jak rakieta?
Z pytań ludzkich zrodziła się drużyna
Nie jest to gościu z tarczą, ani człowiek sprężyna,
Ale ekipa geeków, co technoświat w rękach trzyma

Czas na prezentację, bo kto w tej niepewności dłużej wytrzyma:
Zacznijmy od szefa, „kapitan Nawrot” się nazywa, siłą umysłu problemy rozwiązuje, zbiera prowiant i na apokalipsę zombie się szykuje.
Woch „wolny strzelec” w CS’a ma globala, w sprawie gadżetów wie o co biega, oraz Kopernika dobry kolega.
MÓwią, że Makłowicz od niego nauki pobierał, razem z nim podróżował i gotował, ale „Konrado” to też geek zawodowy, tweeterem zarażony.
Reprezentant graczy, „gamer” Hraczyński omawiany, tematyką dzikiej przyrody zafascynowany, raz kupił grę co końca nie miała, przeszedł ją w jeden dzień i za to jemu chwała!
Każdy kto w potrzebie niech ich dobrze zapamięta
GAlaktyczna czwórka „zawsze da radę” i taka jest tej historii puenta!

3. Natalia Albecka

4. Piotr Dmuchowski

Super Amoled. Jedyna kobieta w grupie. Doktorat z egzobiologii i biochemii. Wyświetlacz doskonały. W wyniku ukąszenia przez nowo odkrytego, jadowitego “kameleona” z Marsa straciła wszystkie włosy na ciele i uzyskała zdolność idealnego odwzorowania na skórze wszystkiego, co zobaczy lub sobie wyobrazi. Jej kamuflaż jest tak dobry, że tylko Super Uhd może ją rozpoznać i odnaleźć w otoczeniu. Jej specjalność to zwiad, wywiad infiltracja.

Super Uhd (Universal Humanoid Device). Android stworzony pierwotnie do badawczych misji międzyplanetarnych, jednak jego Sztuczna Inteligencja okazała się być Super Inteligencją, więc jest jedynym egzemplarzem. To on nawiązał pierwszy kontakt z Veganami. Jego wzrok został podkręcony do granic możliwości technicznych. Widzi w bardzo szerokim paśmie fal radiowych. Od mikrofal, poprzez podczerwień, ultrafiolet do zakresu fal rentgenowskich i w różnych płaszczyznach polaryzacji. Nic mu nie umknie ani w skali mikro, ani makro. Z odległości kilku metrów policzy roztocza na twoich rzęsach. Jego dłonie naprawią niemal wszystko, co oczy zobaczą. To on skompletował zespół i jest jego mózgiem. Poza tym lekarz, przewodnik i nawigator.

No Frost aka Super Charger. Geolog i mineralog, chemik. Potrafi czerpać energię ze wszystkiego. Nawet z lodu i promieniowania. W zasadzie powinien nazywać się Frost, bo pobierając energię potrafi zamrozić, ale dostał to miano, kiedy odnaleziono go zamarzniętego w lodowej jaskini w Tybecie no i ożył. Twierdzi, że nie pamięta kim jest, ile ma lat, ani skąd posiada swoje moce. Pobraną energię potrafi uwolnić niemal w dowolnej formie. Chcesz kulę plazmy? Proszę bardzo! A może wiązkę promieniowania twardego? Nie ma sprawy! Pioruny to jego ulubiona zabawka. Główna siła bojowa grupy. W duecie z Gearem praktycznie niepokonany.

Gear S(tate) 2. Veganin Drugiego Poziomu, jak sam siebie nazywa. Humanoid. W zasadzie człowiek, ale nie lubi, gdy się go tak nazywa. Wojownik przybyły na podbój Ziemi. Po spotkaniu i przegranej konfrontacji z No Frostem postanowił zostać na Ziemi. Złośliwi twierdzą, że jeszcze większy udział w tym postanowieniu ma Super Amoled. Ale to tylko plotki. Nie ma rzeczy, której Gear S2 by nie podniósł, albo nie prześcignął. Nikt, łącznie z nim samym, nie wie, jak jego zdolność działa. Podczas podróży na Ziemię coś poszło nie dokońca zgodnie z planem. Z całego transportowca przeżył tylko on. Może jakieś egzotyczne promieniowanie? Super Uhd podejrzewa, że to coś na kształt przekładni czasowej o stałym momencie mocy. Im Gear jest wolniejszy, tym silniejszy. Im szybszy, tym słabszy. W połączeniu z Super Chargerem ładującym go energią jest praktycznie dowolnie silny, lub szybki. W grupie główna siła defensywna, łącznik.

5. Jakub Słowiak

Jakub postanowił nagrać piosenkę o Galaktycznej Czwórce, którą możecie posłuchać pod tym linkiem. Fajnie wyszło!

6. Marcin Szpot

Jedyna taka praca w formie opowiadania, jakby wyrwana z jakiejś książki. Dobrze się czytało i najbardziej zastanawia nas słowo „cdn” na koniec i czy rzeczywiście będą kiedyś kolejne strony.

- Jeff! – Krzyknęła Laureen. – Nic ci nie jest?
– Nie… Chyba nie. – Oczywiście, że coś mi było, nie czułem lewej ręki i miałem okropną ranę na ramieniu, ale nie mogłem jej stresować w tym momencie. Miała pełno innych zmartwień na głowie. – Dam radę. To tylko kilka zadrapań.
Eksplozja była na tyle silna, że doszło do rozprężenia przedsionka A naszego statku.
O ile zostaliśmy przystosowani do przebywania w próżni, o tyle akurat ja nie byłem odporny na uszkodzenia mechaniczne mojego ciała. To szczęściara, Laureen wychodziła bez szwanku z każdego nieszczęśliwego wypadku. Jej ciało było po prostu boskie w każdym calu i nie można jej było ani zranić ani złamać, nie miała też zmarszczek.
-Musimy znaleźć Amy i Tylera! Halo, Amy i Tyler zgłoś się! – Nikt nie odpowiadał. – Cholera, łączność padła.
– Trzeba ich znaleźć. Ja pójdę w stronę kokpitu statku a ty idź w przeciwnym kierunku. Gdyby coś się stało używaj łączności radiowej.
Laureen zniknęła w śluzie numer 1. Ja w tym czasie opatrzyłem ranę przy użyciu bandaża automatycznego. Chciałem przejść z sektora A do sektora B, jednak drzwi były zablokowane. Wahałem się chwilę, bo nie wiedziałem co mnie za nimi spotka. Ostatecznie wyważyłem drzwi trzymając w ręce pistolet GUX-Z. Tak, jak myślałem, czekało na mnie kilku ludzi b, pochodzących z planety Proxima b. Na szczęście mój niesamowity refleks pozwolił na wyeliminowanie ich w mgnieniu oka.
– Laureen, u mnie czysto, uważaj na ludzi b, to na pewno ich sprawka. – Powiedziałem przez radio.
– Będę uważać. Znalazłam Tylera. – Usłyszałem po chwili.
Bardzo mi ulżyło, jeszcze tylko Amy. Byłem już niedaleko kokpitu, lecz nigdzie jej nie dostrzegłem. Gdy podszedłem bliżej, zauważyłem na podłodze wypalony symbol przedstawiający człowieka i strzałkę.
– Porwali ją! – Tylko tyle byłem w stanie z siebie wydusić. – Chodźcie tu, szybko!
Kilka chwil później wyjaśniłem Laureen i Tylerowi dokąd ją porwali. Musieliśmy działać. Jakimś cudem mimo eksplozji statek nadawał się do lotu. Wyruszyliśmy w kierunku planety Proxima b.
Tyler potrafił czytać w myślach każdej istoty, więc bez problemu podłączył się do mózgów ludzi b. W chwilę po tym byliśmy już na miejscu.
-Tyler, odszukasz Amy, Laureen i ja będziemy cię osłaniać. – Zarządziłem.
Dzięki niesamowitej zręczności i pomocy Laureen daliśmy radę pokonać wszystkich naszych przeciwników. Wbiegliśmy do dużej hali, znajdującej się w jedynym budynku w okolicy. Na wysokim stołku siedziała Amy.
– Nic ci nie jest! Jak się cieszę. – Wykrzyknęła Laureen. – Tylko jak to się stało, że nic ci nie zrobili? I gdzie jest ich przywódca?
– Usunęłam z ich umysłów cel, jakim było zabicie mnie. Co do ich wodza, siłą woli kazałam mu wypić truciznę. Żaden problem – Wypowiedziała te słowa z beztroską twarzą.
– To co? Wracamy do domu? – Zaproponował Tyler.
– No jasne. – Odpowiedzieliśmy zgodnie.
W drodze powrotnej każdy z nas z uśmiechem wspominał dzisiejsze przeżycia.
– Wiecie, że Wszechświat powiększa się z każdą sekundą coraz szybciej? I co za tym idzie? – powiedziałem z lekkim niepokojem w głosie.
– Nie przejmuj się, Galaktyczna Czwórka zawsze da radę. – Odparła wiecznie uśmiechnięta Amy.
cdn.

7. Krystian Łazicki

8. Kamil Kijanka

„Galaktyczna Czwórka”
Czasy bohaterów z dzieciństwa odeszły bezpowrotnie
Osoby z mojego pokolenia mogą czuć się z tym okropnie
Gdy spotkamy jednak słynnego Batmana
Nie zobaczymy bohatera, lecz starszego Pana
Czas ucieka i następuje zmiana warty
Lecz pojawiają się następcy – to nie żarty!
Porządku strzec będzie grupa jeszcze nieznana
Galaktyczną Czwórką przez siebie nazywana
W jej skład wchodzą dziwaczne postaci
Nie poradzą sobie z nimi nawet z Karaibów Piraci
Dowódcą jest Pan Pączek co włosy ma czarne
Jest gruby potwornie, maniery ma marne
Klnie, bywa głośno i często się złości
Potrafi jednak szybko poskromić wszystkich gości
Jego tajnej broni zdradzać ponoć nie wypada
Wam jednak powiem – wszystkich wnet zjada
Zanim ich połknie – cielskiem swym siada
Nawet największego złoczyńcę czeka biada
Jest jeszcze czarodziej zwany Melwinem
Który słynnego Gandalfa jest kuzynem
W niczym jednak czarodzieja nie przypomina
Długi i chudy, łysieć zaczyna
Brody nie nosi bo jak sam przyznaje
To już nie modne w tych czasach się staje
Bywa złośliwy, lecz pomimo swych wad
Dobrze się trzyma, choć ma trzysta lat
Potrafi tylko jedno zaklęcie
Lecz z dumą opowiada o nim zawzięcie
Jest to trochę rzeczą niedorzeczną
Melwin zmienia swoich wrogów w czekoladę mleczną
Pan Pączek później te czekoladki konsumuje
Dlatego z tym starym Melwinem wytrzymuje
Pamiętacie słynną komedię „Goście, goście”?
Nie będę cytował fragmentów – nie proście
Był tam Jacquouille, co w czasie podróżował
I ze swym Panem przed złem swój ród ratował
Tak się zdarzyło, że ów sługa wspomniany
Został za karę do naszych czasów wygnany
Poznał Melwina i się zakumplowali
I w ten oto sposób bohaterami zostali
Jacquiille nie potrafi zbyt wiele
Nie ma supermocy, ani siły w swym ciele
Potrafi jednak pomóc mimochodem
Każdego przeciwnika powala swym smrodem
Kto na Jego drodze bowiem staje
Ledwo go powącha – i się poddaje
Czwartym członkiem drużyny jest włochaty szczur Riki
Nieślubny synek niby porządnej Myszki Miki
Szczur ten biały jest jak śnieg
Na nosie ma charakterystyczny pieg
Potrafi rozmawiać ludzkim głosem
Wytropić każdego właśnie swym nosem
Ponadto, gdy ugryzie swojego przeciwnika
Trucizna do Jego organizmu przenika
Delikwent traci przytomność i w swym osłupieniu
Budzi się skuty kajdankami w więzieniu
Tak więc jak same drugie Jury widzi
Jeden za drugiego w tej drużynie się wstydzi
Dziwna jest ta Galaktyczna Czwórka
Złożona z Pączka, Czarodzieja, Sługi i Szczurka
Jak to mówili jednak nasi dziadkowie
W dzisiejszych czasach ludziom przewraca się w głowie
Jakie czasy tacy herosi
Nikt się z ich obecnością dlatego nie obnosi
Po cichu i niezauważalnie nam pomagają
W świętego Mikołaja się trochę zabawiają…

9. Katarzyna Baranowska

Katarzyna przysłała plik pdf z rysunkiem i krótkim opowiadaniem pod tytułem „Jesteśmy ocaleni!”. Pracę możecie zobaczyć pod tym linkiem, by zachować oryginalną formę.

10. Katarzyna Bieleń

Gdzieś z ponurej galaktyki wyłaniają się widoczne w cieniu zachodzącego słońca postacie, które galaktyka zsyła na ziemię poruszona panującym tu ogromem bezprawia i bezduszności. Czterej super-bohaterowie , skonstruowani przez potęgę i mądrość galaktycznej otchłani, napełnieni siłą przybywają mroku by zbawić świat.
Pierwszy z nich Rolls który ziemskiemu człowiekowi wzrostem dosięga zaledwie do kolana. Ubrany w pomarańczowo- żółty niczym spowity w słoneczne promienie strój mocno przylegający do jego ciała i podkreślający zarys niemałych mięśni. Rolls zawsze ma w dłoni pilot, który uruchamia jego magiczną moc – ma możliwość powracania do przeszłości. W wybranym momencie Rolls może cofnąć czas danej osoby i bez jej świadomości wrócić do kilku chwil wcześniej, by zapobiec temu co choć niechciane już się wydarzyło.
Drugi z galaktycznych superbohaterów to Roys – zupełnie przeciwieństwo Rollsa zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru czy mocy. Wysoki i szczupły, aczkolwiek całkiem nieźle zbudowany. Zawsze uśmiechnięty brunet z lekko opadającą na oczy grzywką. Roys oprócz sprytu i niesamowitej wytrwałości w dążeniu do celu posiada zdolność dostrzegania przyszłości. Roys patrząc w oczy ziemskiego człowieka widzi niczym na kartach otwartej książki co przydarzy mu się w najbliższych godzinach. Ta wiedza pozwala mu stawać w obronie tych, którzy tej obrony prawdziwie poszukują.
Trzeci z bohaterów to Manuso. Potężnie zbudowany i nad wyraz wysoki. Jego twarz wzbudza przerażenie, a on sam jako postać wyglądająca groźnie i co najmniej dziwnie sieje postrach i zdumienie gdziekolwiek się pojawi. Manuso wygląda raczej niż robot pod monstrualna postać, a mimo to ma serce łagodne i delikatne, które z chęcią broni i ratuje tych, którzy prawdziwie pomocy potrzebują. Manuso dzięki swojemu dobremu sercu stał się obrońcą ludzkich serc. Ma zdolność czytania myśli i godzenie wzrokiem w serce człowieka, który szuka rozwiązań pokrętnych i krzywdzących dla innych. W zależności od stopnia wzruszenia Manuso może lekko poruszyć ludzkie serce bądź doprowadzić do jego zupełnego złamania.
Czwarty bohater Achilleas niejedną kobietę swą nieziemską urodą przyprawia o szybsze bicie serca. Wysoki brunet o alabastrowej cerze niczym książę z bajki pojawia się n ziemi nie pozostawiając obojętne na swoje wdzięki żadne z kobiecych serc. To strażnik małżeńskiego łoża, który zawsze dopilnuje by miejscu zdrady pozostał ślad, który sprawi że kłamstwo i nieczystość wychodzą na jaw. Jedyna moc Achillesa to magiczna różdżka, która mrozi serca kochanków zniechęcając ich do siebie i gasząc w ich sercach natychmiastowo ogień miłości i namiętności. Achilleas był kiedyś świadkiem zdrady niszczącej związek jego rodziców i od tej pory wyposażony w magiczną moc osłania ziemskie rodziny przed złem i nienawiścią jaką niesie ze sobą zdrada.

Słowa kluczowe

Biznes-Host

Wszelkie prawa zastrzeżone - galaktyczny.pl