xiaomi-mi-pad-3-premiera

Xiaomi Mi Pad 3, czyli tablet, po którym spodziewałem się czegoś więcej

Może uznacie, że jestem trochę dziwny, ale czekałem na ten tablet i mało tego, pokładałem w nim spore nadzieje, patrząc na to, jak sporo dobrego na tabletowy rynek wprowadził Xiaomi Mi Pad 2. I muszę przyznać, że trochę się zawiodłem, bo po pierwsze więcej spodziewałem się po samym Xiaomi, a po drugie, Xiaomi Mi Pad 3 to po prostu kolejny, raczej niczym nie wyróżniający się tablet.

Xiaomi Mi Pad to taka sporo tańsza alternatywa dla iPada mini, tyle tylko, że działająca na Androidzie. Tablety są do siebie bardzo podobne, mają taką samą przekątną ekranu, podobną wagę i zbliżone możliwości. Już pomijam fakt, że rynek tabletowy w ostatnim czasie trochę zwolnił, choć według mnie bardziej tutaj pasuje określenie, że ewoluował, bo coraz popularniejsze są hybrydy czy tablety, które po prostu mogą być „czymś więcej” niż tylko tabletem (takie Surface chociażby), ale mam wrażenie, że Xiaomi tego jakoś nie zauważyło. Wszystko za sprawą Xiaomi Mi Pad 3, który co prawda pojawił się bez większej pompy, ale pozostaje pytanie, czy potrzebnie.

Patrząc na najnowszą i drugą generację Mi Pada, ciężko jest dopatrzeć się większych różnic. Mamy aluminiową, bardzo płaską konstrukcję i wagę, która lekko przekracza 300 gramów. Do tego identyczny, 7,9-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2048 x 1536 pikseli, który już raczej wrażenia nie robi. Dobrze chociaż, że pomyślano nad wsadzeniem lepszych podzespołów, gdzie z pewnością, jak na tablet, dobrze prezentuje się 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej. Xiaomi w tym modelu postawiło na całkiem świeży układ Mediatek MT8176, który ma 6 rdzeni i grafikę PowerVR GX6250. W sumie, to chyba lepsza decyzja niż Atomy jakie można było spotkać w poprzedniej generacji, niezależnie od tego czy była z Androidem czy Windowsem. Wszystko dopełnia bateria o pojemności 6600 mAh.

Xiaomi Mi Pad 3

Xiaomi Mi Pad 3 / fot. Xiaomi

 

Nie mniej, po tablecie spodziewałem się czegoś więcej, być może obecności niektórych rozwiązań znanych ze smartfonów Xiaomi, ale z drugiej strony, jak to się mówi, że jak coś jest dobre to się tego nie zmienia. Dobrze chociaż, że cena nie podskoczyła, bo mówi się o kwocie w okolicy 220 dolarów, czyli podobnie, za ile teraz można kupić drugą generację Mi Pada.

źródło: Mi.com

Słowa kluczowe

  • Eee no, tragedii nie ma – niezły wygląd, metal, poręczny, porządna bateria, ekran QHD, 4GB RAM, 64GB dla siebie, uczciwa cena. W sumie wszystko co potrzeba w tablecie plus gwarancja długiego wsparcia, bo to przecież Xiaomi.

    Tylko ten nieszczęsny Mediatek.. Mogli przynajmniej wpakować tam któregoś z Helio, a nie tego MTcośtamcośtam – strasznie budżetowo się to kojarzy. Ciekawe jak wypadnie w benchmarkach..

    PS. Osobiście i tak czekam na wersję PRO z Windowsem :)

    • Tylko ciekawe czy w ogóle wersję PRO pokażą.

Biznes-Host

Wszelkie prawa zastrzeżone - galaktyczny.pl