W świecie mobilnym mieliśmy już do czynienia z „walką” między dwoma wielkimi koncernami, nie tylko w kwestii produkcji nowych, coraz to wydajniejszych i innowacyjnych urządzeń, ale także w sferze prawnej. Mam tutaj na myśli firmę Apple i Samsung, gdzie ta pierwsza zarzucała drugiej naruszenie swoich patentów, głównie dotyczących wzornictwa iPada i obsługi dotykowej. Sprawa nieco ucichła, ale wygląda na to, że Samsung ma nowy problem, tym razem ze strony LG. 

Firma LG pierwsza zaprezentowała w swoim smartfonie funkcję Smart Video, która działa niemalże identycznie, jak zaprezentowana w zeszłym tygodniu razem z Samsungiem Galaxy S 4 funkcja Smart Pause. W związku z tym Samsung został oskarżony przez firmę LG o naruszenie patentów z 2009 roku. Koreański gigant jednak zaprzecza i oznajmia, że w przypadku Smart Pause zastosował rozwiązania autorskie i nie ma tutaj mowy o żadnym kopiowaniu, a tym bardziej naruszeniu patentów swojego konkurenta.

Ja jednak rozumiem zdenerwowanie LG, ponieważ to on jako pierwszy wprowadził funkcję, która pozwala kontrolować odtwarzanie filmów wykorzystując do tego przednią kamerkę i wzrok użytkownika. Samsung wyrobił sobie markę na rynku oraz zyskał upodobanie wśród wielu klientów. To właśnie Galaxy S 4 był tym najbardziej wyczekiwanym urządzeniem i jest niemal pewne, że przyniesie większe zyski niż Optimus G Pro.

Z drugiej jednak strony mam wrażenie, że gdy patrzę na Optimusa G Pro na myśl przychodzi mi od razu Samsung Galaxy Note II. Musicie sami przyznać, że podobieństwo jest duże. Czy firma LG dobrze postąpiła oskarżając Samsunga?

źródło: TheVerge