Jesteśmy wręcz przyzwyczajeni do tego, że sprzedaż każdego topowego smartfonu Samsunga w krótkim czasie przekracza milion (i więcej) egzemplarzy. Było tak chociażby w przypadku Galaxy Note 3, który w zaledwie miesiąc od premiery zagościł u ponad 5 milionów klientów. Zupełnie inaczej jest z Galaxy Round, bo jak wynika z najnowszych danych, sprzedaż tego modelu osiągnęła zaledwie 10 tysięcy sztuk.

Można było się spodziewać, że pierwszy smartfon z wygiętym wyświetlaczem Super Flexible AMOLED nie będzie należał do rekordzistów, jeśli weźmiemy pod uwagę wyniki sprzedaży, ale nie sądziłem, że będą aż tak niskie. Samsung Galaxy Round swoją oficjalną premierę miał w pierwszej połowie października tego roku i od tamtego czasu (a minęło już prawie dwa miesiące) trafił tylko do 10 tysięcy klientów. Dla porównania, taka granica przez Galaxy S 4 została osiągnięta w… niecałe pół godziny.

Samsung Galaxy Round [źródło: Samsung]
Samsung Galaxy Round [źródło: Samsung]

Słaba sprzedaż Galaxy Round jest zapewne związana z jego ograniczoną dostępnością, bardzo wysoką ceną i chyba nie do końca innowacyjną konstrukcją. Wydaje mi się, że ludzie nie do końca są przekonami do czego można wykorzystać lekko wygięty ekran w smartfonie. I chyba mają nieco racji, bo ja dla niego też nie widzę praktycznego zastosowania. Smartfon nadal jest do zdobycia tylko w Korei Południowej, a jego cena w przeliczeniu na nasze złotówki grubo przekracza 3 tysiące złotych (pojawiła się nawet pierwsza oferta pre-order w naszym kraju za 3899,99 złotych).

Przypomnę, że Galaxy Round to smartfon bliźniaczo podobny do Galaxy Note 3, ale z jedną główną różnicą – ma wygięty 5,7-calowy ekran Super Flexible AMOLED. Pod obudową znalało się miejsce dla układu Snapdragon 800, 3 GB pamięci RAM i 32 GB przestrzeni na dane. Smartfon ma 13 Mpix aparat, port microUSB 3.0, baterię 3200 mAh i działa w oparciu o system Android 4.3 Jelly Bean. Więcej informacji o tym modelu możecie znaleźć tutaj.

źródło: SamMobile