Ostatnie dni to seria unboxingów Samsunga Galaxy S 5. Chociaż wcześniej mogliśmy zobaczyć urządzenie, nie zastanawialiśmy się nad tak prostym zagadnieniem jak port ładowania w nowym smartfonie. Sam posiadając model testowy nie miałem ładowarki, ale ładowałem go tą od Samsunga Galaxy Note 3. Złącze pozwala na podłączenie micro USB 3.0 więc było to naturalną koleją rzeczy.

Rozpakowanie urządzenia z pudełka w moim wykonaniu, które jest przeznaczone na rynek europejski potwierdza to co mogliśmy zobaczyć raptem dzień wcześniej w sieci. Samsung Galaxy S 5 pomimo złącza w standardzie micro USB 3.0 został wyposażony w ładowarkę modułową ze złączem micro USB 2.0.

Chociaż prąd ładowania, a co za tym idzie czas ładowania nie różni się specjalnie, co testował Krzysztof na swoim Samsungu Galaxy Note 3 i opisał w recenzji to w internecie pojawiły się fale negatywnych komentarzy. Muszę Was uspokoić, bo koreański producent nie miał z tym nic wspólnego.

Zgodnie z pracami trwającymi w Komisji Unii Europejskiej, która chce wprowadzić standaryzację złącza ładowania koreański producent poczynił odpowiednie kroki. Pomimo tego, że przyjęto już tą uchwałę sama ustawa może wejść w życie dopiero za jakiś czas. Samsung będzie gotowy. Jedynym minusem takiego rozwiązania jest ograniczenie prędkości przesyłania danych, które wynikają ze standardów 2.0 i 3.0. Chociaż nie jest to oficjalne stanowisko firmy to sądzimy, że własnie te procedury spowodowały zamieszczenie w pudełku Samsunga Galaxy S 5 ładowarki micro USB 2.0.

[nggallery id=332]

źródło zdjęć: galaktyczny.pl