Kiedy w zeszłym roku podczas premiery Samsunga Galaxy Note 3 pojawił się Galaxy Gear dla wielu osób był wręcz niezbędnym akcesorium – głównie ze względu na wielkość Note i jego małą poręczność. Również przez kilka miesięcy mogłem się cieszyć tym właśnie urządzeniem, które spełniało kilka podstawowych funkcji. Można było przez niego rozmawiać, przychodziły wszystkie powiadomienia i mieliśmy szybki dostęp do aparatu, który w jasnych sceneriach robił bardzo ładne zdjęcia jak na tak małą matrycę. Jak wypadło to tym razem?

W Samsungu Gear 2 zaszło więcej zmian niż mogłem się spodziewać i to jest plusem. Nie jest on wolny od wad, ale postaram się Wam dzisiaj przedstawić moje spostrzeżenia po pełnym dniu obcowania z tym urządzeniem.

Interfejs jest niby znajomy, ale jednak trochę inny. Sama zmiana systemu operacyjnego wpłynęła pozytywnie na dwa aspekty: szybkość działania oraz zużycie energii. Strasznie mnie dziwiło, że koreański producent postanowił zmniejszyć pojemność ogniwa względem poprzednika. Stało się to oczywiście na rzecz cieńszej obudowy. Gear 2 jest również lżejszy, a jego funkcjonalność stała się jeszcze większa. Brakuje mi tutaj niestety kilku gestów, które mieliśmy wcześniej jak swipe na głównym ekranie od góry do włączenia aparatu lub od dołu do uruchomienia klawiatury do wybrania numeru. Na szczęście mamy tutaj konfigurowalny przycisk Home, który możemy przypisać do podwójnego kliknięcia.

Zmiany na puls zaszły również w aparacie. Możemy teraz robić zdjęcia nie tylko w kwadracie ale również w FullHD (w Galaxy Gear maksymalną rozdzielczością było HD). Nowe rozwiązania takie jak pulsometr działają bardzo sprawnie. Urządzeniem możemy sprawdzić puls w tradycyjnej pozycji zegarka na nadgarstku lub po odwróceniu. W jednym i drugim wypadku wyniki są podobne. Pomiar jest szybki i rzadko zdarza się, że nie uda się odczytać naszego pulsu.

Niezwykle przydatny okazał się port podczerwieni. Szybka konfiguracja telewizora i dekodera pozwala teraz sterować tymi urządzeniami bezpośrednio zegarkiem bez użycia telefonu, który musiał być skierowany w stronę odbiorników. Kolejny poprawiony rozwiązaniem jest odtwarzacz multimediów. Od teraz możemy słuchać muzyki bezpośrednio na zegarku. Gear 2 pozwala również na ustawienie nie tylko kolorowych tapet, ale takich z wzorkami czy nawet własnych zdjęć, co uatrakcyjni interfejs.

[nggallery id=342]

Po niespełna 24 godzinach użytkowania stan baterii wynosił 74%, biorąc pod uwagę parowanie, aktualizację i naprawdę intensywne testowanie zegarka. Większość znanych funkcji z Galaxy Gear znajdziemy i w tym urządzeniu, a kilka rozwiązań zdecydowanie bardziej zachęci Was do zakupu. Pomimo plusu jakim jest możliwość wymiany paska w urządzeniu to co niestety martwi, to fakt że sama gumowa bransoleta wydaje dziwne dźwięki. Mam wrażenie, że teleskopy delikatnie piszczą. Nie przeszkadza to w codziennym użytkowaniu ale niestety trzeba o tym wspomnieć.

Sam design jest bardzo ciekawy, a cieńsza koperta i dolna klamra jest elementem na który czekałem. Krzysztof również miał możliwość zapoznania się z urządzeniem i obaj uważamy, że takie zmiany są jak najbardziej na plus. Pomimo bardziej komfortowych wymiarów Samsunga Galaxy S 5, Gear 2 osiągnie podobny albo większy sukces niż poprzednik biorąc pod uwagę, że większość błędów została wyeliminowana, a jego funkcjonalność rozbudowana.

[nggallery id=341]