Cała rodzina nowych zegarków koreańskiego producenta posiada certyfikat IP67. Podobnie jak w Samsungu Galaxy S5 pozwala to na zanurzenie urządzenia na głębokość 1 metra do 30 minut. Na ile jest to przydatne i jak faktycznie Gear 2 radzi sobie z nadmiarem wody?

Brakowało tego rozwiązania w Galaxy Gear. Nawet rzęsisty deszcz czy szklanka wody pozostawiona na stole blisko urządzenia może być zabójcza. Pewnie część z Was przekonało się o tym w przypadku swoich smartfonów. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że ograniczenie czasowe oraz głębokości nie pozwolą korzystać z tego zegarka tak jak z innych sportowych czasomierzy, które z powodzeniem mogą nam towarzyszyć na basenie podczas dłuższych treningów. Certyfikat pozwoli jednak bez problemu umyć ręce czy na chwilę zanurzyć zegarek, co właśnie sprawdziłem.

[nggallery id=387]

Jako posiadacz Galaxy Gear zawsze obawiałem się czy podczas mycia rąk lub rzęsistego deszczu coś nie stanie się z zegarkiem. Nie zależało mi nigdy na możliwości samego zanurzenia, ale właśnie odporności na takie codzienne użytkowanie. Gear 2 sprawdza się bardzo dobrze. Liczne zachlapania, nawet rozmowa w trakcie intensywnego deszczu jest możliwa. Faktycznie jeśli sam głośnik dostanie wody, do momentu jego wysuszenia jest on trochę przygłuszony, ale to zjawisko identyczne jak w Samsungu Galaxy S5. Podobnie również podczas skierowania strumienia wody na wyświetlacz, gdzie następuje efekt taki jakbyśmy dotykali ekranu. Przewracają się okna, zegarek sam wchodzi w jakieś funkcje, a nawet pulsometr się włączył (zielona poświata od dolnej strony koperty).

To co jednak ważne, że mokry ekran można normalnie obsługiwać i nie doświadczamy żadnych problemów z animacjami. Podejrzewam, że Gear Fit i Gear 2 Neo podobnie zachowują się przy kontakcie z wodą, ale odnośnie tego pierwszego stosowną informację przekaże nam Krzysztof w recenzji.