Zanim zacząłem zajmować się urządzeniami Samsung, może nie profesjonalnie, ale amatorsko z wielkim zacięciem zajmowałem się fotografią. W moje krótkiej, bo raptem 3 letniej przygodzie towarzyszył mi Nikon D90. Lustrzanka z 2008 roku świetnie sprawdzała się na portrety, imprezy weselne czy pejzaże. Technologia poszła do przodu i dzięki temu w mniejszym urządzeniu możemy znaleźć znacznie więcej. Nieco ponad tydzień temu rozpoczęła się moja przygoda z najbardziej zaawansowanym aparatem koreańskiego producenta. Samsung NX30 to bezlusterkowiec. Nazwa o tyle dziwna co prawdziwa, bo aparat posiada wszystkie funkcje lustrzanki, wymienne obiektywy, w pełni manualne ustawienia jednak nie posiada lustra wewnątrz korpusu.

Samsung NX30 testuje w ramach programu Imagelogger i przez najbliższe 8 tygodni będę Wam prezentował zdjęcia wykonane tym urządzeniem. Trochę inaczej niż pozostali uczestnicy akcji aparat testuję w dwóch aspektach. Pierwszy i najważniejszy to oczywiście zdjęcia, które możecie znaleźć na moim Instagramie, drugi zaś to filmy i w tej kwestii NX30 zaskoczył mnie niesamowicie, ale o tym na końcu. Wszystkie filmy wykonane w ostatnich dnia o Samsungu Galaxy S5 czy Tab PRO 8.4 są wykonane właśnie tym aparatem.

Aparat od koreańskiego producenta tak naprawdę to coś więcej niż „lustrzanka bez lustra”. Posiada on wiele funkcji, których do dziś nawet w najbardziej topowych urządzeniach nie znajdziemy. W swojej historii zawsze narzekałem, że lustrzanki są zbyt ciężkie. Przy 10-50 zdjęciach nie ma to znaczenia, ale na wakacjach czy imprezach gdzie zdjęć jest 500-2000 to ma znaczenie. 375 gramów, które waży korpus bez akumulatora to istna rewelacja. Faktycznie zarówno korpus jak i obiektywy są wykonane z wysokiej jakości plastiku, ale nie ma to znaczenia, a stopy magnezowe u konkurencji nie są jakimś plusem bez kompromisów. Wszystkie funkcje zostaną omówione w pełnej recenzji, a nawet w osobnym artykule biorąc pod uwagę złożoność i mnogość opcji. To co najbardziej zachwyca, to fakt że Samsunx NX30 posiada możliwość podglądu robienia zdjęcia za pomocą obrotowego ekranu (3 cale – 720×480 pikseli) oraz wizjera, który możemy wysunąć i przekręcić o 80 st. do pionu. O wiele łatwiej wykonuje się zdjęcia w ten właśnie sposób jeśli aparat jest niżej niż poziom naszych oczu.

[nggallery id=466]

Rozmieszczenie przycisków jest intuicyjne i nawet po przesiadce z urządzenia, które wszystko miało po drugiej stronie nie zabrało mi dużo czasu. Ilość trybów fotografowania przeraża w pierwszym momencie. Niezależnie czy jesteśmy zaawansowanymi fotografami czy amatorami warto zajrzeć do instrukcji. Samsung pomyślał o małym wprowadzeniu dla totalnych amatorów i pierwsze strony ponad 200 stronicowej lektury poświecił temu jak trzymać aparat, układać pozycję do zdjęcia, czym jest przysłona i czas naświetlania. Nie zabrakło informacji o trójpodziale i innych ważnych kwestiach i za to ogromny plus. NX30 posiada w pełni manualny tryb, preselekcje przysłony, migawki, 2 tryb indywidualne, tryb do programowania, inteligentne auto oraz szereg gotowych rozwiązań (makro, kontury osób, zachód słońca i wiele innych).

[nggallery id=467]

Wymienny akumulator w aparacie oraz złącze microUSB do ładowania pozwala na przenoszenie danych przez kabel USB, lub po wyjęciu karty pamięci (SD) bezpośrednio na komputerze. W zestawie otrzymujemy obiektyw 18-55 mm. Wystarczy on do podstawowych zastosowań chociaż w ofercie jest dużo więcej szkieł. Standard NX to gotowe rozwiązanie, które jest dostępne w sprzedaży, więc każdy wybierze obiektyw dla siebie. Oczywiście nie mamy tu typowego wizjera, a elektroniczny i myślę, że jego rozdzielczość jest największą wadą NX30 (1024×768 pikseli). Jest ona wyższa niż w Galaxy NX, ale mimo wszystko widać tam różnicę w obrazie. Z drugiej strony plusem jest to, że bezpośrednio w wizjerze widzimy jak wyjdzie nasze zdjęcie (prześwietlone, niedoświetlone). Pełną specyfikację aparatu możecie znaleźć na stronie producenta.

[nggallery id=468]

Przykładowe zdjęcia zobaczycie na samym dole artykułu, jednak teraz chciałbym powiedzieć nieco o wideo, które dla mnie jest równie ważne. Rozdzielczość FullHD 50p przy 60 kl/s wygląda niesamowicie. Jasny obiektyw daje niesamowicie małą głębię obrazu przez co tło jest bardzo ładnie rozmazane również podczas filmów. 10 minut filmu w najwyższych ustawieniach generuje plik ważący 2,2 GB co przekłada się na jakość. Filmy są dużo lepszej jakości niż z kamery Panasonica, którą kręciłem filmy do tej pory. Samsung NX30 posiada panel NFC oraz WiFi. Dzięki temu dotykając telefonem aparatu przesyłamy zdjęcia czy filmy w mgnieniu oka. W ten sam sposób można też połączyć oba urządzenia do zdalnego wizjera. Pozwala to na robienie zdjęć aparatem za pomocą smartfona. Jest również funkcja elektronicznej niani.

Podsumowując Samsung NX30 po pierwszy tygodniu używania robi niesamowite wrażenie. Bateria starcza na ponad 350 zdjęć, a wyłączając ekran dotykowy pewnie jeszcze więcej. Mnogość trybów oraz ustawień pozwala oddać kontrolę całkowicie systemowi (NX30 jest oparty o system Tizen) lub w profesjonalny sposób ustawić wszystko w trybie manualnym. Ładowanie za pomocą powerbank’u przez port microUSB sprawdza się świetnie w czasie wyjazdu ,tak samo jak wymiary oraz waga samego urządzenia. Możliwość podłączenia zewnętrznego mikrofonu do gorącej stopki i złącza audio również nie jest bez znaczenia dla osób kręcących filmy. Jedyny zarzut można mieć do słabej rozdzielczości wizjera oraz obiektywu, który trochę za lekko chodzi, ale wszystko inne faktycznie jest przemyślane i znajduje się na sowim miejscu.

Dajcie znać co chcielibyście wiedzieć i postaramy się odpowiedzieć na wszystkie Was nurtujące pytania. Każdy z Was jest pewnie fotografem w mniejszym lub większym zakresie.

[nggallery id=469]

Wszystkie zawarte w artykule fotografie zostały wykonane aparatem Samsung NX30, otrzymanym od Samsung Electronics. Co., Ltd.