O tym, że pojawi się kontynuacja słynnej już strzelanki od Gameloftu wiedzieliśmy od dawna. Nikt nie znał jednak nawet przybliżonej daty premiery gry. Spekulacjom wśród wielbicieli serii nie było końca. No i wreszcie stało się. Wszem i wobec ogłoszono, że 24. lipca 2014 roku na naszych urządzeniach mobilnych rozpęta się kolejna wojna. Fani serii już zacierają ręce, ćwiczą szybkość i zręczność palców. Gra zapowiada się niesamowicie i w porównaniu do poprzedniej serii szykuje się naprawdę spora rewolucja.

Niespełna jednominutowy trailer przekonuje mnie, że tym razem na pewno będziemy mieli do czynienia z czymś naprawdę wyjątkowym. Czyżby szykowała się prawdziwa rewolucja wśród mobilnych FPS-ów? Moim zdaniem TAK. Myślę, że pod względem graficznym, dynamiką akcji jak i ciekawą kampanią kolejna odsłona serii Modern Combat zyska fanów, nawet wśród najwybredniejszych androidowych graczy.

Nowa odsłona gry w porównaniu do poprzednich odsłon gry ma przynieść nam dużo krótsze misje. Źródła donoszą, że będziemy potrzebować od 5 do 10 minut na pokonanie poziomu, gdzie jak wiadomo wcześniej było to około 20 minut. Osobiście uważam to za dobre posunięcie ze strony twórców. Sam grając w MC4 niejednokrotnie miałem już dość za długiej misji i zwyczajnie byłem nią znudzony, szczególnie, gdy poziom trudności mnie przerastał.

Modern of Combat 5 Blackout
Modern Combat 5 / fot. Gameloft

 

Kolejną nowością jaką przyniesie Blackout to sojusznicy wiernie podążający za agentem Phoenix’em w rolę, którego się wcielimy. Jednak nie cieszmy się za bardzo. Nasi sojusznicy po raz pierwszy w tym wydaniu będą mogli polec na polu walki, gdy agent Phoenix nie będzie potrafił grać zespołowo. Utrata partnera nie przekreśli jednak możliwości dalszej gry.

Nowością serii będzie możliwość wyboru postaci jaką będziemy chcieli grac. Do wyboru będą dostępne cztery klasy postaci: Heavy, Recon, Assault i (już czuję, że moja ulubiona klasa) Sniper. Oczywiście każda klasa będzie różniła się od siebie zadaniami, wyposażeniem i profitami otrzymywanymi podczas gry. Zapowiada się, że nie którzy z nas przejdą grę czterokrotnie. Miejmy tylko nadzieję, że zakończenie gry będzie się różniło podczas finiszu każdą kolejna postacią.

Modern of Combat 5Blackout
Modern Combat 5 / fot. Gameloft

 

By już nie podnosić bardziej napięcia przedstawię ostatnią już nowość jaka nas czeka w Modern Combat 5. Otóż wraz z nową odsłoną pojawi się przez wielu oczekiwany tryb Multiplayer. Jak zapowiada producent, tryb dla wielu graczy będzie dostępny już w dniu premiery gry i ma przynieść ze sobą klika ciekawych trybów: Team Battle, Free for All, Squad vs Squad, Capture the Flag i Protect V.I.P, który najbardziej mnie ciekawi. Oczywiście w każdym z oferowanych trybów rozgrywki sieciowej będzie można wybrać preferowaną dla swojego stylu gry klasę postaci. Jedyną rzeczą w trybie multiplayer, który nieco spędza mi sen z powiek jest braku możliwości gry cross-platform, czyli posiadacz urządzenia z „zielonym robocikiem” nie pogra sobie z kolegą „okienkowcem” czy innym posiadającym „mobilne jabłko”.

Aby zagrać w grę będziemy musieli mieć aktywny i włączony pakiet danych. Do rozpoczęcia kampanii wystarczy zasięg sieci 3G, ale żeby siać zniszczenie w trybie sieciowym rekomendowana będzie sieć WiFi. Jednak to jedyna jak do tej pory łyżka dziegciu o jakiej wiem związana z niniejszą grą. Na osłodę dodam iż gra nie będzie posiadała mikropłatność, co wielu mobilnych graczy powinno ucieszyć.

Gra będzie dostępna na trzy platformy – Android, Windows Phone i iOS. W celu zainicjowania pobierania gry z serwerów Gameloft-u będziemy potrzebowali około 800 MB wolnego miejsca, a gra finalnie zajmie około 2 GB. By móc w ogóle rozpocząć rozgrywkę potrzebować będziemy przynajmniej 512 MB RAM-u. Nieoficjalnie wiadomo, że gra będzie kosztowała 6,99 dolarów, co zapewne na polskim rynku przełoży się na kwotę 25 złotych. Osobiście kupię bez wahania, ponieważ zapowiada się rozgrywka pełna wrażeń, a tymi podzielę się z Wami na łamach Galaktycznego. Niecierpliwym polecam na osłodę poprzednią część – Modern Combat 4: Zero Hour

źródło: WikiaGameloft