Wielokrotnie poddawano wątpliwość sens tworzenia specjalnych „fotograficznych” odmian znanych smartfonów koreańskiego producenta. Kiedy w 2013 roku pojawił się Samsung Galaxy S4 zoom jako ten, który zawstydzi inne smartfony pod względem jakości zdjęć byliśmy wszyscy sceptycznie nastawieni. Okazało się, że ta hybryda rzeczywiście robi lepsze zdjęcia niż standardowy smartfon, ale jakim kosztem? Grubsza obudowa, cięższe urządzenie, które nie zostało chyba do końca przemyślane. Sens tworzenia takiego urządzenia połączonego z dobrym aparatem ma wtedy, kiedy urządzenie nadal zostaje smartfonem, z którego wygodnie możemy korzystać i zapewnia wszystkie funkcje podstawowego modelu.

Czy udała się ta sztuka przy Galaxy K Zoom? I tak i nie. Jak zwykle wiele rzeczy poprawiono względem poprzednika, ale nadal trochę brakuje do pełni szczęścia. Faktycznie obudowa jest dużo cieńsza niż odpowiednio była w Samsungu Galaxy S4 zoom, urządzenie wygląda znacznie smuklej i swoją bryłą przypomina bardziej smartfona. Cudów jednak nie ma i trzeba pójść na pewne kompromisy.

Zajmijmy się jednak samymi zdjęciami. Wszystkie prezentowane poniżej są poukładane w kolejności od lewej: Samsung Galaxy K Zoom, Samsung Galaxy Note 3 i Samsung Galaxy S5. Zostały one wykonane w tych samych warunkach oświetleniowych w maksymalnej jakości jaką prezentuje urządzenie bez względu na proporcje fotografii.

Oryginalne pliki możecie znaleźć odpowiednio: Galaxy Note 3, Galaxy S5, Galaxy K ZOOM. Widać, że zdjęcia z K Zoom szczególnie w kiepskich warunkach oświetleniowych są bardziej jasne i widać trochę mniej szumu. Tylko czy jest to wystarczający powód, żeby się na niego zdecydować? Trzeba zdawać sobie sprawą, że siłą Samsunga Galaxy K Zoom jest obiektyw z optyczną stabilizacją. Optyczny zoom również jest bardzo istotny. Warto wspomnieć chociażby o osobnym ustawianiu ekspozycji i ostrości według własnych preferencji. Te najważniejsze rozwiązania uzupełnia tryb manualny, który dopiero pozwoli nam zrobić ze zdjęciami dokładnie to co chcemy. Nie zapominajmy o rewelacyjnej cenie K Zoom jak na nowe urządzenie na rynku.

Co myślcie? Dajcie znać w komentarzach.