Wakacje za pasem, więc zbliżają się także wszelkie wyjazdy – samotne, ze znajomymi czy z rodziną. Nie ważne z kim pojedziemy, w góry czy nad morze jeden kompan cały czas będzie z nami – nasz smartfon. Używając go na urlopie jak i nawet na co dzień jesteśmy, a właściwie „on” jest narażony na upadki, stłuczenia oraz zarysowanie się obudowy czy ekranu. Po zakupie Galaxy Note 3 do razu zakupiłem etui firmy Spigen. Zobaczcie jak wytrzymało ponad pół roku.

Bumper jest wykonany z gumy i posiada tylko ramkę z twardszego, mocniejszego i mniej elastycznego plastiku. Ramkę możemy dostać w jednym z sześciu kolorów. W przeciwieństwie do wytworów z chińskich fabryk na bokach umiejscowione są bardzo wygodne chromowane przyciski głośności i przycisk zasilania. Na dole znajduje się otwór na wejście USB, ale niestety nie wszystkie kable chcą z nim współpracować. Jest też wycięcie na głośnik, mikrofon i rysik. To ostatni muszę pochwalić, bo jest zrobione ergonomicznie, dzięki czemu rysik wygodnie się wyjmuje i wkłada na swoje miejsce.

Na górnej krawędzi są trzy otwory – na wejście słuchawkowe, diodę podczerwieni i mikrofon niwelujący szumy. Co więcej, z miejscem na słuchawki jest podobny problem jak z tym od USB – grubsze wtyki po prostu nie wejdą.

Tył pokrowca jest w sam raz. Nie jest gruby, a dodatkowo osłania aparat przez co nie jesteśmy skazani na rysowanie się wystającego szkiełka. Guma nachodzi na ramki smartfona, dzięki czemu przy upadku ekran nie jest tak narażony na zbicie czy porysowanie. Trzeba jednak  spędzić kilka minut na tym, aby spasować go z urządzeniem, bo wraz z bokami jest zbyt… ciasny, niczym spodnie mniejsze o conajmniej 2 rozmiary. I tu spotyka się z moim pseudo pedantyzmem, ponieważ  rogi czasem nie są wyciągnięte i zaginają się pod ramkę.

Galaxy Note 3 w etui od Spigen przetrwał kilka upadków, jest wygodny podczas noszenia i co najważniejsze nie robi z mojego Galaxy Note 3 przysłowiowej „cegły” (choć to i tak już spory smartfon). Przeżył bliskie spotkanie z korektorem, a następnie z ostrym nożem, co prawda teraz posiada kilka rys, ale przyznaję się bez bicia, że to tylko z mojej winy.

Ceny Spigen Neo Hybrid wahają się od 110 do 150 złotych. Czy warto je kupić? Według mnie jak najbardziej tak. Nie zawiodłem się, bo etui dobrze chroni urządzenie i już teraz zamierzam kupić takie do kolejnego telefonu. Etui tej marki możemy kupić także dla urządzeń jak iPhone, HTC One, Galaxy S5, Galaxy S4, czy nawet Amazon Fire Phone, a to oczywiście nie wszystko. Poniżej dodaję kilka zdjęć jak smartfon wygląda w etui i jak wygląda na Spigen Neo Hybrid po pół roku użytkowania. Specjalnie nie czyściłem ekranu ani samego bumpera, by pokazać to, jaki jest jego stan po tak długim czasie i gdzie zbiera się kurz i pył.

A czy Wy używacie podobnych zabezpieczeń na smartfon? Jeśli tak to dajcie znać jakie etui jest Waszym faworytem w walce o miano najlepszego do ochrony smartfonu.