Samsung swój pierwszy tablet zaprezentował już w 2010 roku na targach IFA w Berlinie. Od tego czasu cała seria Galaxy Tab znacząco się rozrosła i oprócz jej zwykłych edycji, możemy wybrać coś bardziej zaawansowanego z dopiskiem PRO lub S. Oczywiście to te produkty spowodowały, że aktualnie Samsung jest liderem sprzedaży na rynku urządzeń z ekranami większymi niż 7 cali. Warto teraz spojrzeć jak kształtowała się cała seria Galaxy Tab od swojego powstania.

Samsung GALAXY Tab

Pierwsza odsłona najpopularniejszej obecnie serii tabletów na świecie. Galaxy Tab był pierwszą odpowiedzią Samsunga na iPad’a od Apple. Tablet zebiutował na targach IFA w 2010 roku, a jego „wnętrze” było wzięte wprost ze smartfonu Galaxy S – jednordzeniowy Exynos 3110 1 GHz, 512 MB RAM i 8 GB pamięci wbudowanej. Tablet mógł pochwalić się ekranem TFT LCD o rozdzielczości 1024 x 600 pikseli, co w obecnych czasach nie zachwyca. Na pokładzie znalazł się wówczas Android 2.2.1, który niestety nie doczekał się aktualizacji do wersji 3.x Honeycomb, stworzonej z myślą o urządzeniach z dużymi ekranami. Na szczęście kolejne edycje Galaxy Tab miały już zainstalowaną nowszą wersję systemu od razu po wyjęciu z pudełka.

Samsung Galaxy Tab
Samsung Galaxy Tab / fot. Samsung

 

W następnym roku rodzina samsungowskich tabletów powiększyła się o cztery nowe modele: Galaxy Tab 7.0 Plus, Galaxy Tab 8.9, Galaxy Tab 10.1 i Galaxy Tab 7.7. Te dwa ostatnie zostały pokazane światu w marcu, a mniejsze edycje w trzecim kwartale 2011 roku. Wszystkie miały 1 GB pamięci operacyjnej oraz dwurdzeniowe procesory – większe urządzenia posiadały układ Nvidia Tegra 2 (pierwszy na świecie mobilny procesor z 2 rdzeniami), natomiast odmiany z mniejszymi ekranami były wyposażone w Exynos’y 4210 (układ znany chociażby z Galaxy S II). Najmniejszy Tab miał rozdzielczość zaledwie 1024 x 600 pikseli, ale większe mogły pochwalić się już wyższą rozdzielczością 1280 pikseli w poziomie i 800 w pionie. Odświeżone tablety, poza Galaxy Tab 7.7 posiadały matrycę PLS. 7,7-calowy tablet z IFA 2011 był pierwszym tabletem wyposażonym w ekran Super AMOLED Plus. Dlatego też Galaxy Tab S są kontynuatorami tradycji montowania OLED’owych wyświetlaczy w większych urządzeniach niż smartfony.

Samsung Galaxy Tab 7.0 Plus
Samsung Galaxy Tab 7.0 Plus / fot. Samsung

 

Samsung Galaxy Tab 7.7
Samsung Galaxy Tab 7.7 / fot. Samsung

 

Nowsze tablety doczekały się aktualizacji do wersji 4.0 Ice Cream Sandwich – niestety protoplasta rodu Galaxy Tab’ów nie spełniał wymagań aktualizacji. Ja sam uważam te urządzenia za bardzo udane tablety. To one powoli budowały renomę oraz sprzedaż Samsunga w tym segmencie rynku. W dodatku takie przełomowe modele jak Galaxy Tab 7.7 czyniły go jeszcze lepszym. Z resztą ten model to tabletowa legenda, głównie ze względu na nietypową przekątną ekranu, zastosowaną matrycę i znikomą dostępność. Według mnie ta część rynku mobilnego dopiero wtedy zaczęła się rozwijać na dobre, ale szkoda tylko, że ich następcy nie otrzymali równie mocnych procesorów.

Samsung Galaxy Tab 8.9
Samsung Galaxy Tab 8.9 / fot. Samsung

 

Samsung Galaxy Tab 10.1
Samsung Galaxy Tab 10.1 / Samsung

 

Samsung GALAXY Tab 2

Linia Galaxy Tab doczekała się znacznego liftingu. Nakładka systemowa już „inspirowana naturą”, obudowa wykonana z błyszczącego tworzywa sztucznego (HyperGlaze) i zmiana jednostki obliczeniowej na bardziej energooszczędną. Tak można streścić czym różni się druga edycja od poprzedniej serii. Wyświetlacze dalej pozostały niezmienione. Ekran 7-calowego modelu ma rozdzielczość 1024 x 600 pikseli, a w większym 1280 x 800. Z kolei układ to już nie Exynos czy Tegra, lecz Texas Instrument OMAP 443o (również 2 rdzenie ARM Cortex-A9, lecz grafika to PowerVR SGX540 – identyczna jak w GALAXY S czy Nexusie). Same urządzenia nabrały na grubości i w dodatku dostały kamerkę o gorszej jakości niż w poprzedniku – VGA to krok wstecz. Również Wi-Fi przestało obsługiwać standard 5 GHz. Tak naprawdę linia Tab straciła swą ekskluzywność, a w 2012 roku były to urządzenia niskobudżetowe, dla osób poszukujących taniego, firmowego tabletu.

Samsung Galaxy Tab 2 7.0
Samsung Galaxy Tab 2 7.0 / fot. Samsung

 

Całością sterował Android 4.0 Ice Cream Sandwich, lecz doczekał się dwóch aktualizacji do Jelly Bean, najpierw do 4.1.2, a następnie 4.2.2. Za interfejs odpowiadała nakładka TouchWiz w wersji Lite, której funkcje były ograniczone nawet względem starszych Galaxy Tab’ów, które posiadały choć starszego to pełnego TouchWiz’a. Jak dla mnie te urządzenia niczym, za wyjątkiem ceny, nie wyróżniały się na tle konkurencji i rynku, na którym powoli zaczęły pojawiać się flagowe urządzenia. Galaxy Tab 2 nie były kontynuatorami pierwszej serii – były ich uboższymi krewnymi. Wtedy to Galaxy Note 10.1 przejął funkcję tabletu dla wymagających.

Samsung GALAXY Tab 2 10.1
Samsung GALAXY Tab 2 10.1 / fot. Samsung

 

Samsung Galaxy Tab 3

Tablety Samsunga po raz trzeci. Tym razem są to już urządzenia mid-endowe (za wyjątkiem edycji Lite), mające względnie identyczną specyfikację, jak poprzednicy. Dalej mają dwurdzeniowe układy i wyświetlacze TFT LCD o identycznej rozdzielczości co Galaxy Tab 2. Sam design urządzeń to właściwie powtórka z rozrywki – wyglądają podobnie jak Galaxy S4 czy reszta nowszych urządzeń Galaxy. Jednak wszystkie poszczególne wersje różnią się zamontowanym układem scalonym – Galaxy Tab 3 7.0 ma najskromniejszego Marvell’a PXA986, wersja 8-calowa ma mocniejszy układ Exynos 4212 (bliźniaczy z tym znajdującym się w Galaxy S4 zoom), a Galaxy Tab 3 10.1 wyróżnia się obecnością jednostki Intel Atom Z2560. Wszystkie do pomocy dostały 1 lub 1,5 (model ośmiocalowy) GB pamięci operacyjnej, natomiast na dane użytkownika zostaje oddana przestrzeń 8 bądź 16 GB.

 

Samsung Galaxy Tab 3 7.0 Lite i Galaxy Tab 3 7.0
Samsung Galaxy Tab 3 7.0 Lite i Galaxy Tab 3 7.0 / fot. Samsung

 

Sądzę, że te urządzenia to dalej lekko poprawiona seria Galaxy Tab 2, aniżeli kontynuacja pierwszych tabletów. Niestety dalej mamy do czynienia ze średnią specyfikacją, która nie przystoi modelom ze średniej półki od renomowanego producenta. Szczególnie, że za bazę do ich budowy mógłby posłużyć np. 8- lub 10,1-calowy tablet z rodziny Galaxy Note. Wtedy te tablety byłyby o niebo lepsze, a tak mieliśmy flagowe Note’y oraz niskobudżetowe Tab’y.

Samsung Galaxy Tab 3 8.0
Samsung Galaxy Tab 3 8.0 / fot. Samsung

 

Kontrolę nad pracą sprawował Android 4.2.2 (lub 4.1.2 w wersjach 7 cali), który ma doczekać się aktualizacji do wersji 4.4.2 KitKat. Powoli jednak użytkownicy tracą nadzieję na nowszą wersję, bo od kilku miesięcy nie słychać nic o aktualizacji. Oczywiście za interfejs odpowiada znany wszystkim TouchWiz Nature UX w uproszczonej wersji. Dla mnie te urządzenia nie były niczym wybitnym, bo w gamie Samsunga wciąż ewidentnie brakowało flagowego tabletu bez rysika. Na szczęście rok 2014 zmienił wszystko.

 

Samsung Galaxy Tab 3 10.1
Samsung Galaxy Tab 3 10.1 / fot. Samsung

 

Samsung Galaxy Tab 4

Zupełne odświeżenie tabletów. Nowe tablety Galaxy Tab skrywają w sobie w miarę mocnego i bardzo energooszczędnego Snapdragon’a 400 (wersja 7.0 ma Marvella PXA1088 lub znanego z S5 mini Exynosa 3470) oraz 1,5 GB RAM’u, co pozwala na płynną pracę urządzeń. Ich wyświetlacze dalej są wykonane w technologii TFT LCD, a nie Super Clear LCD, którą mogliśmy znaleźć w 8-calowej wersji poprzedniej serii. Dobrą wiadomością jest to, że już wszystkie tablety otrzymały rozdzielczość WXGA (1280×800 pikseli) i choć zagęszczenie pikseli przy większych modelach nie jest zbyt duże, to nie przeszkadza to prawie w ogóle w codziennym użytkowaniu (chyba, że ciągle wypatrujemy pojedyncze piksele). Aparat dalej po prostu jest i nic ponadto, o czym mogliśmy przekonać się w naszej recenzji tabletu Galaxy Tab 4 7.0. Jeżeli ktoś chce robić zdjęcia tabletem, co w dzisiejszych czasach jest coraz popularniejsze to powinien zdecydowanie sięgnąć po wersję Tab PRO lub Tab S. Przedni 1,3-megapikselowy aparat w 4. generacji Tab’ów z pewnością sprawdzi się przy wideo-rozmowach. Najważniejszą zmianą jest wbudowany moduł LTE, który pozwala korzystać z szybszej transmisji danych w tabletach bądź co bądź ze średniej półki.

Samsung Galaxy Tab 4 7.0
Samsung Galaxy Tab 4 7.0 / fot. Samsung

 

Za zasilanie odpowiadają bardzo przyzwoite baterie: 4000 mAh, 4450 mAh oraz 6800 mAh, odpowiednio w Galaxy Tab 4 7.0, 8.0 i 10.1. Takie pojemności pozwalają osiągać dobre czasy pracy na jednym ładowaniu. Na dane użytkownika jest przeznaczona pamięć 8 (najmniejszy model) lub 16 GB, którą rzecz jasna, można łatwo rozbudować. Co ważniejsze na pokładzie jest zainstalowany najnowszy Android 4.4 KitKat, który sprawia, że używanie tych urządzeń jest komfortowe i przyjemne. Niestety na razie nic nie wiemy o planach producenta dotyczących aktualizacji dla tych Tab’ów 4. generacji. Obsługę zapewnia TouchWiz Magazine UX, który okazuje się być bardzo praktyczny w codziennym użytkowaniu, choć nie znajdziemy w nim wszystkich funkcji, które znamy z innych Galaxy.

Według mnie dalej są to urządzenia, które mają „uwieść” swoich przyszłych użytkowników dobrym stosunkiem ceny do jakości, a nie wyśrubowaną specyfikacją. Przecież dla najbardziej wymagających została stworzona seria Galaxy Tab PRO oraz Tab S, które poza nazwą mają niewiele wspólnego ze swoim słabszym rodzeństwem.

Galaxy Tab 4
Galaxy Tab 4 / fot. Samsung

 

Co ciekawe, mimo prezentacji trzech modeli Galaxy Tab 4, nadal w Polsce dostępne są tylko dwa, bo w sklepach można spotkać najmniejszego i największego przedstawiciela najnowszych Tab’ów. Na sklepowych półkach nie znajdziemy jednak wersji 8-calowej, która prawdopodobnie nie będzie w ogóle osiągalna w naszym kraju.

Samsung GALAXY Tab PRO

Wreszcie tablety Galaxy Tab, które nawiązały do tradycji. Wyśrubowana specyfikacja potrafiła wprawić w zachwyt nawet największych malkontentów. W ich wnętrzu drzemała moc Snapdragon’a 800 bądź Exynos’a 5420 Octa, natomiast grafika była wyświetlana na matrycy Super Clear LCD o zawrotnej rozdzielczości 2560 na 1600 pikseli. Były to pierwsze tablety z serii Galaxy Tab z taką jakością ekranu. Warto tutaj wspomnieć, że modele o większej przekątnej wyświetlacza (10.1 i 12.2) otrzymały matrycę PenTile, a najmniejszy flagowy Galaxy Tab PRO miał „pełne” RGB. Pamięć operacyjna wynosiła 2 GB, lub nawet 3 GB jak w przypadku 12,2-calowej wersji. Na dane została przeznaczona pamięć 16 lub 32 GB, gdzie ponownie największa wersja dostała więcej. Wreszcie aparaty są bardzo dobre i wskoczyły na półkę wyżej. Można nimi zrobić całkiem niezłe zdjęcia oraz nagrywać filmy w FullHD.

Nad płynną pracą czuwa Android 4.4.2 KitKat wraz TouchWiz’em Magazine UX, którego ekran startowy składa się zarówno ze zwykłych pulpitów, jak i kafelkowego My Magazine. W dodatku przy Galaxy Tab PRO 12.2 występuje zaawansowana funkcja Multiwindow, która pozwala na uruchomienie aż 4 aplikacji w jednym czasie. Ale to nie wszystko, bo nie można zapomnieć o rozbudowanym pakiecie biurowym Hancom Office, funkcji Remote PC to sterowania komputerem czy innych, pozostałych rozwiązaniach w oprogramowaniu. Ten największy przedstawiciel serii pokazuje jak bardzo praktyczne mogą być duże urządzenia na Androidze. Uważam, że są one pokazem siły Samsunga, bo takich tabletów jest niewiele na rynku. Galaxy Tab’y PRO mogą jednak mieć trudną drogę do klientów ze względu na cenę i konkurencję w postaci tabletów Galaxy Tab S. Te ostatnie mają niemal identyczną cenę, a lepsze wykonanie, mniejszą wagę i przede wszystkim ekran Super AMOLED.

Samsung Galaxy Tab PRO
Samsung Galaxy Tab PRO / fot. Samsung

 

Samsung GALAXY Tab S

W zasadzie tablety Galaxy Tab PRO miały jedną malutką wadę – brak ekranu AMOLED. Samsung zdecydował się to naprawić i zaprezentował na Samsung Galaxy Premiere 2014 tablety Galaxy Tab S, tworząc tym samym serię utożsamianą z prestiżem i najwyższą klasą. Dalej we wnętrzu za przetwarzanie obliczeń odpowiada Exynos 5420 lub Snapdragon 800, jednak pamięć operacyjna doczekała się powiększenia, bo zarówno wersja 8,4- jak i 10,5-calowa otrzymała 3 GB RAM. Na dane systemowe i użytkownika producent przeznaczył 16 GB pamięci.

Największą zaletą tych tabletów jest wyświetlacz – zniewalający jakością Super AMOLED o rozdzielczości 2560 na 1600 pikseli. To właśnie ten element sprawia, że nowe modele Galaxy Tab S są tak wyjątkowe. Ekran ma głęboką czerń i świetne kąty widzenia, ale przede wszystkim  niesamowicie żywe kolory, których pokrycie sięga 94% Adobe RGB.

Samsung Galaxy Tab S 8.4
Samsung Galaxy Tab S 8.4 / fot. galaktyczny.pl

 

Za zasilenie wszystkiego ma zadbać bateria o pojemności 4900 mAh w mniejszym wariancie i o 3000 mAh większa w Galaxy Tab S 10.5. Pozwalają one na długą pracę i zabawę z tabletem. Na tylnej, jak i przedniej ściance odnajdziemy aparaty, znane z Tab’ów PRO. W tej dziedzinie po prostu nie ma sensu nic poprawiać.

Rzecz jasna na pokładzie podejmiemy współpracę z najnowszym Androidem KitKat oraz dającym wielkie możliwości najnowszym TouchWiz’em Magazine UX. Cały interfejs działa bardzo płynnie, a delikatne przycięcia są rzadkością. To chyba najpłynniej działające tablety w historii całej firmy. Trudno będzie je przebić konkurencji i nawet samemu producentowi, bo uważam, że obydwa tablety Galaxy Tab S są urządzeniami bliskimi perfekcji.

Samsung Galaxy Tab S 10.5
Samsung Galaxy Tab S 10.5 / fot. Samsung

 

Rodzina tabletów od Samsunga jest naprawdę bardzo liczna i z roku na rok jeszcze bardziej się powiększa. Każdy znajdzie coś dla siebie, od budżetowych Galaxy Tab Lite, poprzez klasycznego „średniaka” jakim jest chociażby Galaxy Tab 4, a kończąc na prawdziwych flagowcach, jakimi bez wątpienia są tablety z serii Galaxy Tab PRO i Galaxy Tab S. Cztery lata po premierze pierwszego przedstawiciela tej serii, można powiedzieć jedno – sporo się zmieniło. Od prostego 7-calowego Galaxy Tab, który teraz wielu użytkownikom służy jako podstawka pod herbatę, po bardzo zaawansowane i funkcjonalne urządzenia o których kilka lat temu nawet byśmy nie marzyli. Ciekawy jestem, czym Samsung zaskoczy nas w kolejnych urządzeniach.

Jak dla mnie rodzina Galaxy Tab’ów nareszcie jest kompletna. Dajcie znać co o nich sądzicie w komentarzach. Może macie związane z nimi jakieś ciekawe historie?