Kilka dni temu poznaliśmy smartfon równie mocno wyczekiwany, co teraz Galaxy Note 4. Smartfon, który ma być największą konkurencją dla najnowszego iPhone’a został oficjalnie przedstawiony mobilnemu światu w ubiegłą środę, 13. sierpnia i od razu wzbudził zainteresowanie wśród użytkowników. To styl, elegancja i przyzwoita specyfikacja zamknięta w smartfonie pod nazwą Samsung Galaxy Alpha. Przynajmniej tak to wygląda, gdy spojrzymy na smartfon i pierwsze materiały reklamowe. A jakie zdanie o najnowszym smartfonie koreańskiego producenta ma Galaktyka Redakcja? Przekonajcie się sami.

O Samsungu Galaxy Alpha wiemy już niemal wszystko. Oficjalny komunikat producenta odsłonił wszystkie karty, dzięki czemu wiemy jak smartfon ostatecznie wygląda i co skrywa pod obudową, która po części jest wykonana z metalu. To właśnie ten aspekt był najważniejszy, bo do tej pory od czasu Samsunga Wave z systemem bada, we wszystkich galaktycznych urządzeniach wykorzystywano tworzywo sztuczne. Ramka w całości wykonana jest z metalu i w dodatku została całkiem oryginalnie wyprofilowana. Wygląd i wykonanie to niewątpliwie znaki charakterystyczne Alphy, ale smartfon może pochawlić się też całkiem niezłą specyfikacją.

W urządzeniu znalazł miejsce 4,7-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości HD, układ Exynos 5430 z 8 rdzeniami, który już pokazał pazury w benchmarkach i 2 GB pamięci RAM. W Galaxy Alpha zastosowano także rozwiązania, które do tej pory nie stosowano w Galaxy. Smartfon ma 32 lub 64 GB pamięci wewnętrznej bez slotu na kartę pamięci, a obok baterii umieszczono wejście na kartę SIM w standardzie nano. Nie zabrakło też wsparcia dla wszystkich najnowszych standardów łączności oraz funkcji i technologii znanych chociażby z Galaxy S5.

Robert Nawrowski:

Samsung Galaxy Alpha to ciekawa propozycja od koreańskiego producenta. Ciekawa dlatego, że inna, ale czy do końca udana? Jak zawsze w tym przypadku trzeba poczekać na moment kiedy urządzenie trafi do testów, ale faktycznie kilka aspektów bardzo cieszy, a kilka niestety martwi. Samo wykonanie urządzenia oraz jego wygląd nie pozostawia złudzeń, że klienci oczekują takich rozwiązań i liczba odchodzących od smartfonów z plastiku jest coraz większa. Cienka, metalowa ramka z ciekawymi przetłoczeniami robi bardzo dobre wrażenie. Sam wygląd może nie różni się znacząco od reszty linii Galaxy, ale mimo wszystko Alpha to nowa seria smartfonów i nie można jej porównać ani do rodziny S, ani do Note. 4,7-calowe urządzenie jest rozsądnym kompromisem między poręcznością, a funkcjonalnym dotykowym ekranem. Smuci niestety sugerowana cena. 2500 złotych może okazać się nieco zaporową ceną, ale znając koreańskiego producenta trafi on do przedsprzedaży w ciekawej ofercie. 1860 mAh może okazać się piętą achillesową Alphy, ale jest to spowodowane niezwykle smukłym wyglądem i niską wagą urządzenia. Samsung Galaxy Alpha to ciekawa propozycja dla osób, które chcą czegoś nowego. Miejmy nadzieję, że nasze obawy odnośnie ceny i baterii nie potwierdzą się, a ten niezwykle ładny smartfon rozpocznie nową erę w produkcji smartfonów Samsunga.

 

Krzysztof Nawrot:

Samsung Galaxy Alpha pod wieloma względami zachwycił, ale jak każde urządzenie ma też swoje słabe strony. Alpha to nieco inne podejście Samsunga do wykonania i designu smartfonów. Lepsze podejście. Wiele osób zarzuca tutaj, że smartfon miał być cały metalowy, a tak naprawdę metalowa jest tylko jego ramka. Nie jest to złe rozwiązanie, a na pewno praktyczne, bo po pierwsze smartfon zachował niewielką wagę (115 g), a po drugie użytkownik ma swobodny dostęp do baterii i złączy. Zaskakująca jest specyfikacja, gdzie Samsung zastosował bardzo mocne podzespoły w połączeniu z z 4,7-calowym ekranem o rozdzielczości nie QHD, ani nawet nie FullHD, a HD. Tak, HD, które widzieliśmy już w smartfonach dwa lata temu. Na dłuższą metę wydaje się to jednak dobrze przemyślane, bo daje przyzwoite zagęszczenie pikseli (ok. 312 ppi), a rozdzielczość HD nie obciąża podzespołów, co przekłada się na większą wydajność. Bez wątpięnia kulą u nogi smartfonu jest bateria o pojemności tylko 1860 mAh, która może nie wystarczyć nawet na dzień pracy. Nie przekonają mnie nawet zapewnienia o lepszej optymalizacji czy innych nadzwyczajnych technologiach – bateria jest najnormalniej w świecie za słaba. Nie mniej, nie mogę się doczekać aż na żywo zobaczę Galaxy Alpha, bo niewątpliwie jest interesującym smartfonem. 

 

Konrad Mościński:

Po licznych przeciekach informacji Galaxy Alpha stał się faktem. Samsung często był krytykowany za wszechobecność plastiku w swoich urządzeniach. Moim zdaniem, Galaxy Alpha jest jednym z najlepiej prezentujących się smartfonów koreańskiego producenta. Model przypomina S5-tkę w metalowej ramce. Jak widać producentowi brakowało urządzeń wykonanych z materiałów wyższej półki. Samo urządzenie zaliczam do dobrej średniej półki. Mamy do dyspozycji najnowszego Androida 4.4.4 napędzanego przez nowego Exynos’a 5430 (4x 1,8GHz + 4x 1,3GHz w technologi big.LITTLE), wspomaganym przez 2GB pamięci RAM. Aparat 12 Mpix, 32GB pamięci wewnętrznej (brak slotu na kartę microSD) plus masa samsungowych ficzerów łącznie z ostatnimi nowościami w postaci czytnika linii papilarnych oraz pulsometru. Urządzenie ma w sobie część designu Galaxy S5. W sieci pojawią się porównania względem tego modelu. Niestety bateria została drastycznie zmniejszona do 1860 mAh. Potencjalni klienci mogą być również zawiedzeni 4,7″ ekranem o rozdzielczości „tylko” HD (1280 x 720 pikseli) oraz dość wysokiej cenie ustalonej na 599€.

 

Bartek Rak:

Od kilku tygodni w sieci krążyły różne zdjęcia nowego modelu Samsunga, czyli Galaxy Alpha. Zazwyczaj kiedy pojawiają się różne przecieki odnośnie nowych urządzeń koreańskiego producenta podchodzę do nich dość sceptycznie. Jednak tutaj było zupełnie inaczej. To co wręcz mnie zachwyciło to obudowa, a w zasadzie ramka wykonana nie z tworzywa sztucznego, a z aluminium! Galaxy Alpha jest według mnie bezpośrednim uderzeniem w jabłkową konkurencję. Wiele osób mówi, że design Alpha został skopiowany od Apple, ale ja się z tym nie zgodzę. Przechodząc do samego rozmiaru nowego Samsunga jest on o wiele mniejszy od Galaxy S5, bo znajdziemy tutaj ekran o przekątnej 4,7 cala. Uważam, że zastosowana rozdzielczość wyświetlacza jest jak najbardziej wystarczająca do tej przekątnej. To co mnie jednak najbardziej zaniepokoiło to pojemność baterii. Tylko 1860 mAh? Przecież to nie wystarczy na cały dzień spokojnego użytkowania. Jednego nie można odebrać Samsungowi, storzyli smartfon, który w końcu zdaje się być świetnie wykonany. Galaxy Alpha z pewnością powinien się spodobać osobom, które lubią zgrabne i wydajne telefony. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł przetestować Samsunga Galaxy Alpha.

 

Andrzej Woch:

Samsung Galaxy Alpha na pierwszych zdjęciach i filmie prezentuje się znakomicie. Jego grubość, która wynosi 6,7 mm oraz metalowa ramka nadaje Alpha’ie elegancji, co czyni ją jednym z piękniejszych smartfonów koreańskiego producenta. Specyfikacja jest przyzwoita i jak pokazują benchmarki o wydajność bym się nie martwił. Największą wadą Galaxy Alpha jest niestety brak slotu na kartę pamięci oraz bateria (1860 mAh), która może przy normalnym użytkowaniu nie wytrzymać całego dnia. Cena za granicą jest dosyć wysoka, bo wynosi około 2500 zł. Nie jest to flagowe urządzenie Samsunga i choć za nowości się płaci, to uważam, że Samsung trochę zaszalał w tej kwestii. Tym bardziej, że taniej można kupić flagowego Galaxy S5, który też jest bardzo dobrym smartfonem. Na niższą cenę w Polsce bym nie liczył, ale poczekajmy, aż Samsung poda oficjalny cennik. Najbardziej mnie się podoba Galaxy Alpha w wersji niebieskiej i już nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł go pomacać w Samsung Brand Store w Poznaniu. Ogólnie Alpha zrobiła na mnie pozytywne wrażenie i gdyby nie ta bateria to Samsung Galaxy Alpha byłby smartfonem wręcz idealnym.

 

Albert Lewandowski:

Jak dla mnie Samsung Galaxy Alpha wydaje się być bardzo dobrym smartfonem. Kompaktowe wymiary, metalowa ramka (nareszcie nie lakierowany i rysujący się plastik), mocne podzespoły, wyświetlacz 4,7′ HD i aparat 12 Mpix – po prostu czego chcieć więcej? Niestety urządzenia idealne nie istnieją. Przecież bateria 1860 mAh będzie dobra, tylko dla osób, które umiarkowanie korzystają z telefonu. Gry nie będą rewirem Alphy – po co Exynos 5430, skoro szybko zabraknie mu prądu? W dodatku pamięci tego mid- czy high-endu, nie da się rozbudować. Samsung z wymienną baterią, ale bez slotu na microSD? Coś mi tu nie gra. Na szczęście poza tymi dwoma wadami, to wyśmienity smartfon. Jak dla mnie to ulepszona S5 mini.

 

Poznaliście już naszą opinię o Samsungu Galaxy Alpha. A jakie zdanie o nowym smartfonie macie Wy? Czekamy na Wasze komentarze.