Tegoroczne berlińskie targi IFA dobiegły końca. Ekipa blogu galaktyczny.pl spędziła w stolicy Niemiec równo tydzień w celu bezpośredniej relacji z premier najnowszych urządzeń. Przed oficjalnym otwarciem targów dla miłośników elektroniki użytkowej, były interesujące konferencje producentów i branżowe spotkania, gdzie można było przyjrzeć się bliżej najnowszym urządzeniom. Targi IFA 2014 na dobre rozpoczęły się 5. września i zostały zdominowane przez smartwatch’e oraz niezliczoną ilość telewizorów 4K.

Targi przyciągnęły ogromną liczbę zwiedzających. Przejście przez wszystkie hale w ciągu dnia było praktycznie niemożliwe. Hal wystawowych było naprawdę sporo, a wszystko połączone ze sobą schodami, przejściami i korytarzami. Nawet z mapą można było się zgubić, a jak już to się stało, to czekała na nas ostatnia hala wystawców z Shenzhen. A tam zabłądzić to jak wejść do mrocznej puszczy z Hobbita. Trzeba przyznać, że pod względem organizacji barcelońskie targi MWC wypadają lepiej, bo tam wszystko jest jakby prostsze. Nie mniej, mnogość wystawców oraz rodzaju elektroniki zaspokoiła potrzeby nawet najwybredniejszych zwiedzających. Pośród wystaw, oprócz masy smartfonów, tabletów można było zobaczyć wszelkie urządzenia RTV i AGD. Przyjrzyjmy się jeszcze raz, na czym skupili się najważniejsi producenci urządzeń mobilnych i elektroniki użytkowej.

Samsung

Koreański producent traktuje poważnie targi IFA. To tutaj zaprezentował długo wyczekiwany tabletofon Galaxy Note 4. Mamy do czynienia udoskonaleniem zeszłorocznego modelu, z dodatkowymi funkcjami z Galaxy S5, metalowym wykonaniem na wzór Galaxy Alpha oraz genialnym 5,7-calowym ekranem Super AMOLED rodem z Galaxy Tab S. Producent skupił się na możliwościach związanych z rysikiem S-Pen, zapewniając nas, że Galaxy Note 4 będzie idealnym towarzyszem podczas codziennych zadań. Nie dość, że rysik rozpoznaje dwa razy więcej poziomów nacisku przez co jest niezwykle czuły i dokładny, to w oprogramowaniu pojawiły się nowe rozwiązania, które usprawniają naszą pracę. Pojawiła się opcja do szybkiego i łatwego zaznaczania tekstu, ale największe wrażenie zrobiła na nas funkcja Snap Note, w skrócie pozwalajaca na edycję niemal każdego dokumentu, który przechwycimy aparatem. Wprowadzono też między innymi tryb panoramicznego zdjęcia przednim aparatem, system stabilizacji optycznej Smart OIS, możliwość wykonywania selfie za pomocą pulsometru czy znacznie udoskonalono tryb Multiwindow. To najważniejsze nowości, ale oczywiście nie wszystkie. Tudno jest sprawdzić wszystko na targach z powodu ograniczonego czasu i braku możliwości zdobycia urządzenia na wyłączność. Na pewno wszystko sprawdzimy, jak tylko urządzenie trafi w nasze ręce w październiku. Tymczasem możecie zapoznać się z poniższymi artykułami, które są powiązane z Note 4.

  1. Premiera Galaxy Note 4 na UNPACKED 2014 – lepiej, solidniej i funkcjonalniej
  2. Jakie zdjęcia i filmy robi Galaxy Note 4? Mamy próbkę możliwości
  3. Już wiemy, kiedy Galaxy Note 4 trafi do sprzedaży

Tajemniczy swego czasu telefon z wygiętym przy krawędzi wyświetlaczem stał się faktem – to Galaxy Note Edge. Można uznać to za pokaz możliwości producenta, podobnie jak swego czasu zrobił to LG prezentując model G Flex. Smartfon jak może sugerować nazwa ma ekran, który został zakrzywiony przy prawej krawędzi. Wymusiło to delikatną reorganizację przycisków i nietypową zmianę w rozdzielczości ekranu. W Galaxy Note Edge znajdziemy 5,6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości QHD+, gdzie do podstawowej szerokości 1440 pikseli dochodzi wąski 160-pikselowy pasek. Można go uznać za coś w rodzaju bocznej belki powiadomień czy przybornika na ulubione aplikacje i niektóre funkcje systemu. To zupełna nowość w smartfonach, ale jak wiadomo, koreański producent lubi czasami zaskakiwać ciekawymi projektami. Jeszcze kilka tygodni czy nawet dni przed IFA 2014 nikt by nie pomyślał o takim urządzeniu, a tu nagle pyk i jest.

  1. Samsung Galaxy Note Edge – próbka możliwości Samsunga w kwestii wyświetlaczy (Wrażenia z UNPACKED 2014)

Nie obyło się też bez nowego gadżetu osobistego od Samsunga. Seria inteligentnych zegarków została wzbogacona modelem Gear S, smartwatch z wbudowanym wejściem na kartę SIM. Nie jest to jednak typowy następca Gear 2 i raczej nie można go tak traktować. Jest to nowa idea inteligentnego zegarka zaprezentowana przez Samsunga. Gear S ma niektóre rozwiązania znane ze wcześniejszych zegarków jak chociażby pulsometr, ale ma też wygięty, 2-calowy ekran Super AMOLED i wspomniany slot na kartę SIM, przez co w pewnym sensie może zastąpić telefon. Nie jest to jednak smartwatch idealny, a w naszej opinii na pewno nie flagowy. Składa się na to obudowa z tworzywa sztucznego (w Gear 2 jest metalowa), brak aparatu i niewielka bateria 300 mAh, co w połączeniu z modułami łączności może sprawić, że doba dla najnowszego zegarka może być wyczynem.

  1. Samsung Gear S – spory smartwatch z funkcjami telefonu (Pierwsze wrażenia z IFA 2014)

Prawdopodobnie największym zaskoczeniem okazały się okulary rozszerzonej rzeczywistości, czyli Gear VR z których jestem zawiedziony. Spodziewałem się konkurenta dla Google Glass, a dostaliśmy jednak odpowiednik Oculus Rift lub jak to woli odpowiednik kartonowego Google Cardboard. Taka naprawdę to droga zabawa na kilkanaście minut, bo po pierwsze potrzebny jest specjalnie przystosowana zawartość, a po drugie Gear VR działa tylko z Galaxy Note 4, więc taki zestaw będzie zapewne kosztował około 4 tysięcy złotych. No chyba, że Gear VR będą dodane w przedsprzedaży, co jest możliwe, skoro okulary działają tylko z najnowszym tabletofonem.

Na hali Samsunga można było również znaleźć metalowego Galaxy Alpha, który wywarł bardzo dobre wrażenie na galaktycznej redakcji. Smartfon niezwykle poręczny, wydajny i świetnie wykonany, mimo tego, ze klasyfikowany jest w średniej półce. Można śmiało powiedzieć, że Galaxy Alpha to najlepiej prezentujący się smartfon Samsunga, jaki kiedykolwiek ujrzał światło dzienne. Tak powinien wyglądać flagowy smartfon i cieszymy się, że Galaxy Note 4 pod względem wyglądu czerpie z Alphy garściami.

Jednak trudno nie zgodzić się faktem z jakim rozmachem Samsung prezentuje się. Konferencją UNPACKED 2014 na którą to zaproszono ponad 2000 osób oraz setki tysiące osób oglądających wydarzenie za żywo przez internet robi wrażenie. Jednocześnie indywidualna hala CityCube Berlin podczas targów pokazuje rozmach producenta. Samsung posiadał największą powierzchnię wystawową z wszystkich producentów. Jako ciekawostkę warto wymienić 98″ telewizor o rozdzielczości 8K. O dziwo mam wrażenie, że był słabo wyeksponowany na wystawie i wiele osób po prostu przechodziło obok niego obojętnie.

Asus

Producent (podobnie jak Motorola) był praktycznie niewidoczny na targach IFA. W zamian uwagę mediów skupili już podczas media days które odbyły się na 2 dni przed rozpoczęciem właściwej wystawy. Na terenie berlińskiego muzeum motoryzacji Classic Remise firma zaprosiła dziennikarzy na pokaz przyszłych produktów marki. Asus zaprezentował między innymi nowe laptopy jak N551 czy ZenBook UX305, telefon ZenFone, netbook EeeBook, ale też 7-calowy tablet MeMo Pad 7 i… smartwatch!

Laptopy to najwyższa półka i charakteryzują się niezwykle eleganckim designem i solidnym, aluminiowym wykonaniem, ale kluczowym elementem jest niesamowity ekran o rozdzielczości QHD+ i najwydajniejsze podzespoły. Warto zauważyć, że ZenBook został oparty o najnowszy procesor Intel Core M i ma zaledwie 12,3 mm grubości. EeeBook to z kolei propozycja dla ludzi potrzebujących ultramobilnego, niewielkiego laptopa, który na baterii wytrzyma niemal cały dzień (producent podaje, że 12 godzin). Urządzenie pracuje pod kontrolą procesora Intel Atom, będzie posiadało dysk SSD 64GB i dostęp do 500 GB w chmurze, a jego waga nie przekroczy 1 kilograma.

Asus UX305 i Asus Eeebook X205
Asus UX305 i Asus Eeebook X205 / fot. Asus

 

Niezwykle ciekawym urządzeniem okazał się MeMo Pad 7, którego wygląd był chyba wzorowany na damskiej kopertówce, a to za sprawą charakterystycznego kształtu obudowy. Nie oznacza to jednak, że jest to tablet przygotowany z myślą tylko o płci pięknej, o czym mogą świadczyć jego parametry. W tablecie zastosowano 7-calowy ekran IPS o rozdzielczości 1920 x 1200 pikseli, czterordzwniowy procesor Intel Atom Z3560, którego wspiera 2 GB pamięci RAM, a użytkownik na dane ma do dyspozycji 16 GB pamięci wewnętrznej. Zaskakująca okazała się cena, która w Europie ma wynosić 199 euro (około 800 złotych).

Asus MeMo Pad 7
Asus MeMo Pad 7 / fot. Asus

 

Gwoździem programu był jednak smartwatch ZenWatch. Na ten produkt czekało większość zgromadzonych gości. Za 199 euro otrzymujemy zegarek napędzony przez platformę Android Wear z 1,63-calowym wyświetlaczem AMOLED o rozdzielczości 320 x 320 pikseli, pokryty szkłem Gorilla Glass 3. Wygięte przednie szkło 2.5D, pasek ze skóry naturalnej oraz atrakcyjny wygląd zapewnił miłe przyjęcie produktu w mediach. Od strony technicznej można trafić na układ Snapdragon 400, pół gigabajta pamięci RAM i 4 GB pamięci na dane, co raczej wrażenia nie robi, bo specyfikacja spotykana jest już w którymś z kolei smartwatchu. Wrażenie robi za to autorska nakładka ZenUI na system Android Wear, która dodaje kilka ciekawych opcji jak chociażby możliwość zdalnej kontroli aparatu w smartfonie czy odnalezienie urządzenia, gdy to nam się zawieruszy. Co ciekawe, ZenWatch działa ze wszystkimi smartfonami i tabletami, które mają Androida w wersji minimum 4.3 Jelly Bean. To smartwatch z prostokątnym ekranem, który prezentował się najlepiej spośród wszystkich inteligentnych zegarków zaprezentowanych na IFA 2014.

ASUS ZenWatch
ASUS ZenWatch / fot. galaktyczny.pl

 

LG

Drugiego największego producenta z Korei Południowej nie mogło zabraknąć na tegorocznych targach IFA. Były urządzenia mobilne, były telewizory i sprzęt RTV, ale mamy wrażenie, że nie było takiego rozmachu jak rok temu. LG pokazało smartfon LG G3 i niezliczoną ilość telewizorów, które cechowały się ogromną przekątną, rozdzielczością 4K i zakrzywionym ekranem, ale najbardziej obleganym produktem był pierwszy smartwatch.

LG G Watch R bo o nim mowa to zegarek z okrągłym wyświetlaczem OLED, który przypomina z wyglądu tradycyjny czasomierz i to właśnie tym nas urzekł. Dla wielu podobieństwo do zwykłego zegarka może być decydującym walorem przy wyborze tego urządzenia. Mogę się założyć, że jeśli pokazalibyśmy G Watch R osobie, która nie jest obeznana w nowościach i świecie IT, uznałaby go za zwykły zegarek. I to nam się w nim podoba – prostota, która skrywa technologię.

Warto zauważyć, że producent upakował sporą jak na zegarki baterię 410mAh, która spokojnie powinna wystarczyć na 3-5 dni normalnego użytkowania.  To niezły wynik, bo mimo większej o ponad 100 mAh baterii niż dysponuje konkurencja, smartwatch LG zachowuje komaptkowe, nazwijmy to „zegarkowe” wymiary. Ponadto zegarek napędzany jest przez procesor Qualcomm Snapdragon 400 o taktownaiu 1,2 GHz, ma 4 GB wbudowanej pamięci wspomaganej przez 512 MB RAM. Całość zamknięta w obudowie zgodnej z normą IP67, co zapewnia wodoodporność do 1 metra przez 30 minut.

Zegarek ładujemy podobnie jak Gear’y, czyli wykorzystując do tego specjalną ładowarkę. Od zewnętrznej strony koperty został umieszczony pulsometr, który sprawdzi się podczas różnych aktywności fizycznej.

Sony

Wyjątkową dobrą frekwencje na targach zaliczył również Sony. Japoński producent zaprezentował najszersze produtkowe portfolio jakie kiedykolwiek miał. Sprawne przejście przez wystawę przypominało jazdę samochodem po mieście w godzinach szczytu. A miasto małe nie było, bo Sony zarezerwowało sobie jedną z większych hal w budynku Messe Berlin.

Bohaterem wystawy był Sony Xperia Z3, choć mocno deptały mu po piętach dwa inne nowe urządzenia z tego samego podwórka – Xperia Z3 Compact i tablet o tej samej nazwie. Smartfon z 5,2-calowym ekranem IPS Full HD, 3-gigabajtową pamięcią RAM i znanym z poprzednich modeli aparatem 20,7-megapikseli oraz technologią Sony Exmor RS. Nie martwcie się, jeśli specyfikację kojarzycie z poprzednika, czyli Xperii Z2. Prawdę mówiąc dużych zmian nie było – wyższe taktowanie, bo zastosowano układ Qualcomm Snapdragon 801, delikatnie mniejsze wymiary za sprawą obudowy z bardziej zaokrąglonymi krawędziami  i ogólne kosmetyczne przeróbki. To typowe Sony z ich nowym cyklem wydawczym flagowca raz na pół roku. Nie zmienia to jednak faktu, że Xperia Z3 w naszej opinii to najlepiej prezentujący się flagowiec od czasu rozpadu Sony Ericsson’a.

Wraz z trzecią Z-tką zostały pokazane cztery inne urządzenia: Xperia Z3 Compact, Xperia Z3 Tablet Compact oraz SmartWatch 3 i opaska Smartband Talk. Dwa pierwsze były bardzo zbliżone do flagowego smartfonu, zarówno pod względem wyglądu jak i zastosowanych elementów w środku. Kompaktowa wersja Z3 posiada największe atuty większego modelu, czyli czterordzeniowy procesor Snapdragon 801 i aparat 20,7 Mpix i technologie jak TRILUMINOS czy Exmor RS. W smartfonie zastosowano jednak mniejszy, bo 4,6-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości HD pokryty szkłem Gorilla, który niczym nie ustępuje temu w Xperii Z3. Ma takie same kolory, katy widzenia i charakteryzuje się identyczną jasnością. Tak przyjamniej wynika z naszych obserwacji.

Sony na IFA 2014
Sony na IFA 2014 / fot. galaktyczny.pl

 

Smartfon Xperia Z1 Compact był niezwykle popularnym smartfonem i wróżę, że z jego następcą będzie tak samo, a nawet lepiej. Japońskiemu producentowi  znowu udało się wcisnąć to, co najlepsze w Xperii Z3 do mniejszej obudowy. A skoro mówimy o obudowie to warto wspomnieć, że ramka nie jest aluminiowa jak w większym modelu, ale nie trzeba tego odbierać jako wadę. Sony w Compact’cie postawiło na coś nowego, to znaczy nadal jest to tworzywo sztuczne, ale lekko zaokrąglone i przezroczyste, co sprawia świetne wrażenie. Co więcej, przez to zaokrąglenie smartfon jeszcze pewniej leży w dłoni.

Sony na IFA pokazało jeden tablet, ale zaskakujący chyba wszystkich, którzy zjawili się na konferencji prasowej, a potem w hali 20. Xperia Z3 Compact Tablet to urządzenie z 8-calowym ekranem IPS o rozdzielczości FullHD, jednostką Snapdragon 801 i pojemną baterią 4500 mAh, która według producenta ma pozwolić na aż 13 godzin odtwarzania wideo (ja jednak tak optymistycznie bym do tego nie podchodził). Niezwykle mocną stroną tabletu jest niezwykle niska waga – 270 gramów – i grubość na poziomie 6,4 mm. Zasugerujemy stwierdznie, że to najcieńszy 8-calowy tablet na rynku.

Japoński producent nie zapomniał o miłośnikach urządzeń „do noszenia” i pokazał na targach IFA 2014 aż dwa – kolejną, trzecią już generację smartwacha – SmartWatch 3 i dosyć nietypową opaskę SmartWatch Talk. Zaczynając od inteligentnego zegarka warto zauważyć, że ma on mocno przeprojektowaną budowę i zupełnie nowy system operacyjny. SmartWatch to w gruncie rzeczy małe, kwadratowe urządzenie, które zostało umieszczone w gumowym pasku. Działa pod kontrolą platformy Android Wear, choć nie można było jej w pełni sprawdzić, bo niemal wszystkie nowe smartwatche miały wersję demonstracyjną.

Wszystkie zaprezentowane przez Sony urządzenia są wodoodporne. Tutaj należy wspomnieć, że ten aspekt też został poprawiony. Od teraz Xperia Z3, Z3 Compact, tablet czy nowe gadżety SmartWear spełniają normę IP68 i IP55, więc można je zanurzyć w wodzie przez pół godziny, ale do 1,5 m, a nie metra jak urządzenia do tej pory. Co ciekawe na najnowsze smartfony i tablet obsługują funkcję PS4 Remote Play, która w skrócie umożliwia przeniesienie rozgrywki z konsoli na urządzenie mobilne. Poniżej możecie zerknąć na playlistę ze wszystkimi filmami z urządzeniami Sony, które udało nam się nagrać na IFA 2014.

Zapewne zastanawiacie się co na jednym ze zdjęć robi rower z logo Sony? W sumie my do końca też nie wiemy, ale musimy przyznać, że od razu przyciąga uwagę swoim nietypowym wyglądem i robi mocne wrażenie. Na kierownicy jest wmontowany smartfon (prawdpodobnie Xperia Z2 lub Z3), aż 6 głośników i kamera z przodu do nagrywania jazdy. Rower wygląda dość masywnie, a to wszystko za sprawą elektrycznego napędu i zabójczo grubych opon. Trzeba to jednak odbierać jako ciekawostkę niż coś pratycznego, bo póki co jest to projekt koncepcyjny, który na pewno w najbliższym czasie nie trafi do sprzedaży. A nawet jak trafi to boje się pomyśleć ile będzie kosztować.

Lenovo

Lenovo zaprezentowało pierwszy na świecie warstwowy telefon. Do tej pory nie wiemy o co w tym chodzi, ale dochodzimy do wniosku, że poza zmianami w wyglądzie ramki smartfonu, nic innowacyjnego to nie wnosi. Trzeba jednak przyznać, że smartfon prezentuje się dosyć oryginalnie i w niektórych wersjach kolorystycznych może się podobać. Lenovo Vibe X2 nadrabia specyfikacją, bo mimo tego, że sprzęt klasyfikowany jest jako mid-end to zastosowane podzespoły są dużo lepsze niż w innych smartfonach tej klasy. W środku znajdziemy 8-rdzeniowego MediaTek’a z 2 GB pamięci RAM i 32 GB przestrzeni na dane. W Vibe X2 zastosowano 5-calowy ekran ekran IPS o rozdzielczości FullHD i 13-megapikelowy aparat, a więc dwa elementy, które możemy spotkać w niektórych, droższych urządzeniach. Smartfon wyróżnia przednia kamera, która ma 5 Mpix.

Drugi smartfon, który po konferencji Lenovo udało nam się złapać w ręce to udoskonalona wersja Vibe Z2 z dopiskiem Pro. Sama nazwa wskazuje, że mamy do czynienia z najlepszym urządzeniem od Lenovo, dla osób, które od smartfonu wymagają czegoś więcej. Vibe Z2 Pro ma aż 6-calowy ekran FullHD, który wygląda świetnie. Ogólnie całe urządzenie dobrze się prezentuje, tył ma wykonany z metalu, jest solidne i sprawia wrażenie wytrzymałego. W nieco oryginalny sposób został umieszczony aparat, który niestety bardzo wystaje poza obudowę. Tego chyba ciężko było uniknąć, bo aparat ma matrycę 16 megapikseli i dodatkowo jest wspomagany przez dwie diody LED.

Mimo tego, że to „warstwowy” Vibe X2 był oczkiem w głowie Lenovo na tegorocznych targach IFA, to największe wrażenie zrobił na nas model Vibe Z2 Pro. Głównie za sprawą dobrej jakości ekranu i wielkości oraz solidności samego urządzenia. Może wpływ na to miało przywyczajenie naczelnego do wielkich smartfonów, pokroju serii Note. Nie mniej, Vibe X2 Pro ma być w pewnym sensie konkurentem dla Note 4, ale według nas brak rysika, trochę przekreśla go na starcie.

Huawei

Ten chiński producent, który coraz lepiej radzi sobie na rynku urządzeń mobilnych, w tym roku zaprezentował smartfon, ale za to jaki. Ascend Mate 7 został bardzo miło przyjęty przez dziennikarzy, ale nie ma się co dziwić, bo to naprawdę kawałek świetnie wykonanego i dzłającego sprzętu. Niech tylko nie myli Was nazwa – smartfon ma 6-calowy ekran IPS FullHD, który zajmuje aż 83% przedniego panelu, a ramka otaczająca ekran ma tylko 2,9 mm. Huawei Ascend Mate 7 to prawdziwmy mocarz, jeśli spojrzymy na podzespoły. Zasila go najnowszy, autorski, ośmiordzeniowy układ Kirin 925, którego wspomaga 2 GB pamięci RAM i mocny procesor graficzny Mali-T628. Zaskakuje też spora bateria o pojemności 4100 mAh, którą zmieszczono w obudowie o grubości 7,9 mm. To naprawdę niezłe osiągnięcie.

Co więcej, smartfon waży 185 gramów, co wydawałoby się sporą wagą, ale jej rozkład jest na tyle dobry, że byliśmy w szoku, gdy pierwszy raz wzieliśmy „chińskiego kolegę” do ręki. Trzeba też wspomnieć o skanerze linii papilarnych umieszczonym pod aparatem, który odczytuje do pięciu palców. Nie trzeba jednak przesuwać palca po skanerze tylko wystarczy go dotknąć i gotowe. W oprogramowaniu poprawiono także zaplecze bezpieczeństwa, wprowadzając tryb gościa czy możliwość blokowania wybranych aplikacji i plików. Więcej o tym smartfonie dowiecie się w poniższym filmie.

Philips i Panasonic

Gdybym miał wymienić wystawców którzy zaprezentowali największy wachlarz produktów byliby to powyżej wymienieni producenci. Zwiedzający mogli przetestować na własnej skórze golarki elektryczne, ekspresy do kawy, obejrzeć szczoteczki elektryczne czy też przesłuchać wszelkich głośników i stacji dokujących. Można było również obejrzeć wiele telewizorów, a w przypadku Philipsa również te z podświetleniem Ambilight.

Warte uwagi

Na uwagę zasługują również nowe produkty Sennheisera: słuchawki Momentum In-Ear (wycenione w Europie na 99€) oraz odświeżona linia CX o modele od 1.00 do 5.00. Co ciekawe, flagowce słuchawki Momentum In-Ear były prezentem dla wszystkich, którzy uczestniczyli w konferencji prasowej na targach. Trzeba zatem przyznać, że był to jeden z bardziej wartościowych „giftów”.

Wśród niecodziennych wykopalisk na pewnym stoisku odnalazłem chiński odpowiednik okularów Google Glass. Jak widać na zamieszczanych zdjęciach poniżej, nie mamy do czynienia z jakąkolwiek innowacyjnością. Od tak telefon z pełnym Androidem przymocowany do oprawek okularów z projektorem head-up display. Google Glass bezapelacyjnie wygrywają i nie mają póki co konkurencji.

Targi IFA to istna kopalnia elektroniki. Jest to jedna z największych wystaw na świecieobok targów CES w Las Vegas czy MWC w Barcelonie. Wszystkich zainteresowanych zapraszam za rok na osobiste zwiedzenie olbrzymiej ekspozycji. Przygotujcie się tylko na nieskończone wycieczki między stoiskami. Do zobaczenia za rok.