Zapewne już każdy maniak sprzętu mobilnego ochłonął po targach IFA 2014, premierze Galaxy Note 4 i innych urządzeń. Teraz jest czas oczekiwania na oferty przedsprzedażowe, pojawienie się oficjalnej ceny czy moment, gdy najnowszy tabletofon Samsunga na dobre zawita do sklepów. W sumie pierwszy pre-order już się pojawił, a razem z nim potwierdzenie spekulacji, że cena smartfonu będzie zbliżona (jak nie taka sama) co w przypadku poprzednika, Galaxy Note 3. Wiele wskazuje na to, że zainteresowani zakupem będą musieli przeznaczyć 3 tysiące złotych na zakup najnowszego Note’a. W kolejnej części cyklu „Co Galaktyczna Redakcja sądzi o” dowiecie się czy warto.  

Już w połowie czerwca tego roku mogliście zapoznać się z pierwszą częścią cyklu, a co za tym idzie naszą opinią na temat najnowszych tabletów Galaxy Tab S. Wtedy też część redaktorów wyraziła swoje zdanie o tabletach, które zostały wyposażone w mocne podzespoły i ekrany Super AMOLED. Nieco później Galaktyczna Redakcja wzięła na tapet Samsunga Galaxy Alpha – smartfon, który po dziś dzień zbiera bardzo pozytywne opinie, głównie ze względu na nowe podejście do designu, metalową ramkę, lekkość, smukłość i niezłą specyfikację. Wszyscy jednak jednogłośnie orzekli, że niepokojąca może okazać się bateria, której pojemność to 1860 mAh.

Tym razem nasze oczy zwróciły się w kierunku Galaxy Note 4. Najnowszy flagowiec z rysikiem S-Pen i masą świetnych funkcji trafi w ręce użytkowników dopiero za miesiąc, więc teraz to idealny czas, by podsumować informacje, wyrazić wszelkie za i przeciw i przede wszystkim poznać opinię ekspertów, którzy z urządzeniami Galaxy żyją na co dzień. Większość z nich to pozytywne spojrzenie na czwartego Note’a, bo smartfon pod wieloma aspektami zachwyca, ale pojawiły się także słowa krytyki, które producent musi przyjąć z podniesioną głową. Zaczynamy!

Robert Nawrowski:

Samsung Galaxy Note 4 jest rewolucją w prawie każdym aspekcie. Pomijając kwestię specyfikacji, to co najważniejsze w nowym Note to rewelacyjny aparat, przedni i tylny. Ten pierwszy posiada zdecydowanie większą soczewkę i 3,7 MPix, a 16 MPix matryca z tyłu dostała wreszcie optyczną stabilizację obrazu. Długo na to czekaliśmy i efekty są widoczne. Sam design urządzenia jest o wiele lepszy. Urządzenie jest zgrabnie i dzięki wstawkom aluminiowym wreszcie możemy powiedzieć, że wygląda na produkt premium. Zmiany, które zaszły w poszczególnych funkcjach takich jak Polecenie wskazywane czy Wiele Okien są tak daleko idące że z urządzenia korzysta się jeszcze bardziej intuicyjnie i daje dużo więcej możliwości. Nie zapominajmy o szybkim ładowaniu, które pozwoli w godzinę naładować urządzenie do pełna. Jedynym rozczarowaniem jest brak IP67, ale jest to podyktowane designem urządzenia identycznie jak w Galaxy Alpha. Pytanie, które najczęściej pada, czyli czy warto zmienić Note 3 na 4 staje się coraz bardziej oczywiste. Note 4 to nie Note 3 z dodatkami. Ilość zmian i udoskonaleń pokazuje moim zdaniem, że nowy Note przejął pałeczkę pierwszeństwa jeśli chodzi o produkty mobilne Samsung.

 

Krzysztof Nawrot:

Na Samsunga Galaxy Note 4 patrzę jako osoba, która używała poprzednią generację przez okrągły rok, nadal jej używa i planuje zamianę na nowszy model. W najnowszym przedstawicielu serii Galaxy Note urzekło mnie kilka rzeczy, ale też niektóre sprawiły, że trochę kręciłem nosem. Mam wrażenie, że premiera Galaxy Note 3 w ubiegłym roku wywołała u mnie większy efekt „wow” niż prezentacja czwartej generacji na tegorocznym UNPACKED. Nie zmienia to jednak faktu, że Galaxy Note 4 to najwyższa półka pod względem wydajności, funkcjonalności i nareszcie jakości wykonania. Nie mam nic do wykonania poprzedniego flagowca, ale w Galaxy Note 4 wiele rzeczy poprawiono – aluminiowa ramka, delikatnie zakrzywiony ekran przy krawędziach (2.5D) czy tworzywo sztuczne stylizowane na skórę, rozwiązanie znane z Note’a 3. Nie ma co ukrywać, Galaxy Note 4 prezentuje się świetnie, szczególnie w wersji czarnej. Moją uwagę przykuł też udoskonalony tryb Multiwindow, jeszcze lepszy rysik S-Pen i funkcja Photo Note, a także lepszy aparat z trybami z Galaxy S5. 

Ramka prezentuje się bardzo elegancko i ma swój niepowtarzalny styl, ale niepokoi mnie fakt większej podatności na zarysowania, szczególnie na zeszlifowanych krawędziach. Na targach IFA 2014 już po dwóch dniach można było dostrzec uszkodzenia w postaci odprysków i lekkich wgnieceń, co źle wróży na przyszłość. W Galaxy Note 4 brakuje wodoodporności, ale to jestem jeszcze w stanie zrozumieć, bo po pierwsze zastosowano metalową obudowę (Galaxy Alpha też nie ma IP67), a po drugie sprzęt przeznaczony jest bardziej dla biznesu. 

 

Konrad Mościński:

Kto miał przyjemność użytkować Galaxy Note 3 wie, że jest to multimedialny kombajn. Utworzyła się wręcz na rynku grupa miłośników serii Note (również ja jestem w tej grupie). Są to użytkownicy dla których kluczowy jest świetnej jakości, duży wyświetlacz Super AMOLED, zaawansowane funkcje rysika S Pen, Multiwindow oraz topowa specyfikacja. Galaxy Note 4 jest stuprocentowym następcą serii Note. Na dzień dobry, po wzięciu urządzenia do ręki wyczuwamy o wiele wyższą jakość wykonania. Urządzenie wydaje się cięższe, lecz jednocześnie czuć ewidentne zmiany w wykonaniu, które to usprawiedliwiają. 176 gramy wydaje się być wynikiem dopuszczalnym przy tak potężnym smartfonie. Metalowa ramka w Note 4 przypomina design z Galaxy Alpha. Ciekawe kto się domyślał, że na 3 tygodnie przed konfernecją UNPACKED dostaniemy taki zwiastun zmian. Cieszy mnie obecność procesora Qualcomm Snapdragon 805. Mam bardzo miłe wspomnienia poprzednika.

Słyszałem opinie o małej liczbie zmian względem poprzednika. Uważam, że świadczy to o dojrzałości serii Note, która w moim odczuciu zaczyna dominować nad serię Galaxy S. Już w poprzedniej generacji urządzeń miałem wrażenie, że to Note’y deklasują funkcjonalnością. Wróżę Galaxy Note 4 sukces na poziomie poprzednika. Jak widać można jeszcze bardziej podkręcić wszechstronność urządzenia. Ready for Note?

 

Bartek Rak:

W ubiegłym roku Samsung zaprezentował trzecią odsłonę jednego z najpopularniejszych phabletów, czyli Note 3. Według mnie był to chyba jeden z najbardziej udanych modeli koreańskiego producenta i co ważne trzecia generacja Note’a ma wciąż bardzo dobre „bebechy”, ale jak to zwykle bywa po roku przyszła pora na zaprezentowanie następcy, a mianowicie Note 4. Niestety znów nie mogłem pojechać na targi IFA, dlatego sam jeszcze nie wiem jak telefon się sprawuje podczas jego użytkowania. Szczerze mówiąc byłem bardzo ciekaw co jeszcze Samsung zdoła upchać do swojego najnowszego phabletu. Powiem jedno, nie zawiodłem się. W tym roku może nie pokazano dużej ilości nowych funkcji rysika S-Pen, ale za to wykonanie urządzenia w końcu stoi na flagowym poziomie. Wszystko to przez aluminiową ramkę, która pokrywa wszystkie krawędzie Note’a 4. Podobne rozwiązanie mogliśmy zobaczyć w Samsungu Galaxy Alpha, którego testuje obecnie Robert.

Cieszy mnie bardzo, że Samsung nie upodobnił Note’a 4 do Galaxy S5, dzięki czemu smartfon zachował swój elegancki i stonowany wygląd. Kolejnym atutem phabletu wydaje się być ekran o takiej samej przekątnej jak w poprzedniku, czyli 5,7” lecz o dużo większej rozdzielczości 2560×1440 pikseli, która zapewnia zagęszczenie pikseli na poziomie 517 ppi. Zmian doczekał się także moduł aparatu, przez co Note 4 dysponuje obecnie matrycą o wielkości 16 MPix i co ważne w końcu doczekał się optycznej stabilizacji obrazu. Maniacy selfie również powinni być zadowoleni, ponieważ przednia kamerka 3,7 MPix posiada specjalny tryb do robienia tego typu fotek. Co do wydajności również nie mam jakichkolwiek obaw, Snapdragon 805 wraz z układem graficznym Adreno 420 zapewnią nam szybkie urządzenie, na którym zagramy w te najbardziej wymagające gry. I tak naprawdę o Note 4 mógłbym napisać dużo, dużo więcej nawet nie trzymając tego telefonu ani razu w dłoni. Nie mogę się już doczekać kiedy będzie mi dane przetestować ten model i z pewnością Note 4 jest kandydatem numer jeden na mój następny smartfon.

 

Andrzej Woch:

Niewątpliwie Samsung Galaxy Note 4 jest najwydajniejszym urządzeniem na rynku, co potwierdzają także wyniki w benchmarkach. Nie będę Was zanudzał tutaj specyfikacją, bo ta dla każdego jest wiadoma. Muszę natomiast powiedzieć, że najnowszy tabletofon został wyposażony w całkiem nowe i przydatne rozwiązania jak chociażby zdjęcie notatki (Photo Note), czy możliwość zrobienia, przednim aparatem, panoramicznego zdjęcia selfie (Wide Selfie). Jednak na mnie ogromne wrażenie zrobiły dwie ulepszone funkcje Multi Window. Pierwsza to możliwość zmniejszenia dowolnej aplikacji  do tak zwanego okna pop-up i to w bardzo prosty sposób – wystarczy z dowolnego rogu ekranu przeciągnąć rysikiem lub palcem do środka i gotowe. Pomniejszone okno da się też zminimalizować, co jest także super sprawą. Druga funkcja, która zrobiła na mnie wrażenie jest funkcja, która za pomocą rysika pozwala zaznaczyć i skopiować wybrany tekst, coś jak myszka na komputerze. Inną ciekawą opcją dla mnie jaką oferuje wielozadaniowość, jest to, że możemy skopiować interesującą nas treść, zdjęcie, plik i szybko wysłać na przykład w wiadomości SMS, czy e-mail. Moim zdaniem prostota jest najbardziej funkcjonalna i takie rozwiązania będą bardzo często używane przez przyszłych użytkowników. Podsumowując, Samsung Galaxy Note 4 jest naprawdę bardzo dobrym i funkcjonalnym smartfonem i nie mogło być inaczej. W końcu to następca Galaxy Note 3, który postawił bardzo wysoko poprzeczkę, którą zresztą Note 4 osiągnął, a nawet przeskoczył. Jakbym miał polecać znajomemu smartfona w tym przedziale cenowym z pewnością na pierwszym miejscu poleciłbym Galaxy Note 4.

 

Albert Lewandowski:

Jak dla mnie Samsung Galaxy Note 4 jest urządzeniem genialnym – zarówno od strony czysto technicznej, jak i software’owej. Najbardziej spodobała mi się zmieniona na lepsze aplikacja S Note. W porównaniu do poprzednika pozwala na jeszcze prostsze tworzenie notatek i ich łatwą edycję. Jednak najbardziej interesujące jest Photo Note. Ta aplikacja pozwoli na zrobienie notatki ze zdjęcia. Specjalne algorytmy przetworzą tekst z ujęcia i przekształcą go w notatkę – dla mnie bardzo funkcjonalne.

Oczywiście całość dopełnia poprawiony S Pen. Obecnie rozpoznaje aż 2048 różnych punktów nacisku – dwukrotnie więcej w porównaniu do poprzednika. Co ciekawsze wprowadza Smart Select. Możemy teraz bezproblemowo zaznaczać interesujący nas fragment tekstu. Oczywiście będziemy mogli również zapisywać różne rzeczy do Albumu z Wycinkami. W dodatku zaoferuje – znane i lubiane – Polecenie Wskazywane, Air View i możliwość aktywacji trybu Wielu Okien w prosty sposób. W dodatku pozwoli wykonywać rysunki czy też szkice w Sketchbooku. Będzie to prawdziwy substytut tabletu graficznego!

Uważam, iż ten model jest godnym kontynuatorem tradycji serii Note. Wydajne podzespoły, wspaniała obudowa i rozbudowane funkcje TouchWiza – to mi się podoba.

 

Bartosz Hadrich:

Czwarta generacja notatnika Samsunga robi bardzo pozytywne wrażenie na każdej osobie, która nie miała do czynienia z jego poprzednikiem, Note 3. Natomiast wszystkie inne osoby po prostu przejdą obok tego sprzętu obojętnie. Skąd ta teoria? Otóż najnowszy Note 4 nie wprowadza praktycznie nic nowego względem Note 3. Zaraz zaczniecie mi wymieniać: lepszy procesor, lepsza bateria, metalowa ramka, ulepszony rysik, lepszy ekran, Multiwindow, funkcja szybkiego zaznaczenia… Ale co z tego jak procesor w Note 3 nadal zalicza się do czołówki najbardziej wydajnych procesorów, parę dodatkowych mAh nie polepszy już i tak świetnej baterii , metalowa ramka ma swoje wady, rysik działa już wystarczająco dobrze, ekran jest już bardzo dobry i wyraźny a te wszystkie funkcje już wcześniej były w lekko innej formie, a poza tym to tylko rozwiązania softwarowe. Więc w czym ten nowy Note jest lepszy od swojego poprzednika? Chyba jeszcze większą długością i mniejszą szerokością (czyżby Note 24 mógłby już służyć jako miecz do walki 😛 ), nie zapominając jeszcze o większej wadze urządzenia, chociaż ten aspekt można wybaczyć biorąc pod uwagę metalową ramkę.Podsumowując, Note 3 to świetny Smartfon i Note 4 zdecydowanie też nim jest, ale różnice między nimi są takie małe, że mogę nowy galaktyczny notatnik polecić jedynie osobom, które aktualnie nie posiadają Note 3 mam bo taki upgrade po prostu według mnie nie ma sensu.

 

Julia:

Nowy flagowiec Samsunga jest świetnym przykładem jak powinno się kontynuować linię flagowych modeli. W tym roku postawiono na wygląd urządzenia oraz poprawienie istniejących już podzespołów i funkcji. Pod względem designu już poprzednik mnie pozytywnie zaskoczył – bardzo podoba mi się metalowa ramka oraz dalsze wykorzystywanie skóropodobnej faktury na jego tyle. Kanciasta bryła nadaje elegancji urządzeniu i pokazuje jego klasę. Świetnie rozwiązano funkcje związane z rysikiem, a szczególnie zadowolił mnie dwa razy większy poziom nacisku ekranu w porównaniu do Note 3 – oznacza to, że po ekranie możemy rysować jak ołówkiem po kartce papieru, ustawiając rysik pod takim kątem jakim jest nam aktualnie wygodnie pracować. Wisienką na torcie jest zwiększenie rozdzielczości czy ulepszenie barw ekranu – tegoroczny galaktyczny notatnik wyświetla więcej kolorów (ponad 90% palety Adobe RGB) oraz gładsze czcionki i bardziej ostre ikony. Myślę że ten telefon mógłby być godnym zastępcą mojego aktualnego mobilnego biura składającego się z siedmiocalowego tabletu i prawie pięciocalowego smartfona.

 

A jak Wy ocenianie najnowszy tabletofon Samsung Galaxy Note 4? Czym Was zaskoczył, a co według Was jest do poprawy? Planujecie jego zakup? Jeśli tak to koniecznie napiszcie w jakim kolorze.