Spójrzmy na przednią część Galaxy K Zoom, co widzimy? Zwykły smartfon o charakterystycznej dla serii Galaxy stylistyce. Za to krótko po spojrzeniu na plecki urządzenia wiemy, że nie mamy do czynienia ze zwykłym telefonem, a z czymś bardziej nietuzinkowym. Wiem, że to urządzenie było już recenzowane na łamach Galaktycznego przez Roberta, dlatego po ogólne fakty na temat Galaxy K Zoom zapraszam Was właśnie do tej recenzji. W tym artykule skupię się na tym co sprawiło, że niesamowicie polubiłem to urządzenie już po kilku godzinach użytkowania.

Zacznijmy zatem od wykonania. Od razu po wyciągnięciu K Zoom’a z pudełka zostałem utwierdzony w przekonaniu, że jakość wykonania i spasowania znana z Galaxy S4 Zoom, czyli niejako poprzednika K Zoom, poszła w niepamięć. Obudowa hybrydy mówi mi jedno – gdzieś już to widziałem. Dokładnie, plecki urządzenia pod względem wykonania są identyczne z tymi w Galaxy S5. Smartfon dzięki swoim obłym kształtom genialnie leży w dłoni i dzięki temu nie jesteśmy w stanie odczuć sporej wagi wynoszącej 200 gramów.

Tym co mnie najbardziej urzekło był aparat. Tak, wiem, że K Zoom przez sam moduł jest sporo większy, ale za to otrzymujemy wręcz genialną jakość zdjęć, która moim zdaniem bije na głowę większość kompaktów jakie znajdziemy na rynku. 10-krotny zoom optyczny również zaskoczył mnie tym, jaką jakość zdjęcia jesteśmy w stanie uzyskać na maksymalnym powiększeniu – oczywiście tylko przy dobrym naświetleniu. Tym co mnie najbardziej zaskoczyło to szybkość otwierania obiektywu. Około 1/1,5 sekundy robi wrażenie.  Również szybkość wykonania jednego zdjęcia sprawia, że tego aparatu po prostu nie da się nie lubić.

Samsung Galaxy K Zoom
Samsung Galaxy K Zoom / fot. galaktyczny

 

Po dwóch dniach korzystania z Galaxy K Zoom nie mogę przestać robić nim zdjęć. Dzięki jakości jaką oferuje aparat w tym smartfonie ogromną przyjemność sprawia późniejsze obrabianie naszych fotek. Według mnie to genialne urządzenie dla miłośników amatorskiej fotografii lub dla osób, które w szybki sposób chcą się dzielić z innymi swoimi fotografiami bez względu na to gdzie się aktualnie znajdują. Ja urządzeniem jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Tak jak wcześniej wspominałem, po więcej o Galaxy K Zoom zapraszam do naszej recenzji.