Samsung Galaxy A5 to nadchodzący smartfon z nowej serii jaką już wkrótce pokaże firma Samsung. Do tej pory wyciekały informację odnośnie specyfikacji i wyglądu. Więcej na jego temat przeczytacie klikając tutaj. Teraz za sprawą jednego ze sprzedawców wyciekła prawdopodobna cena, którą będziemy musieli zapłacić za Samsunga Galaxy A5. Wygląda na to, że jest to już kolejny falstart kolejnego już sprzedawcy.

Sprzedawca z Kazachstanu przedwcześnie umieścił w swojej ofercie nadchodzącego Samsunga Galaxy A5. Dzięki niemu dowiadujemy się o specyfikacji, wymiarach jak również cenie. Z tego co widać na poniższym zdjęciu tanio nie będzie. Urządzenie zostało wycenione na 99, 990 tenge, co po przeliczeniu na nasze daje około 1840 złotych. Jest to dowód na to, że Samsung planuje całkiem oddzielną nową linię urządzeń, które mają być bliżej topowych smartfonów (przynajmniej cenowo). Przejdźmy jednak do specyfikacji jaką posiadać ma A5 według sprzedawcy ze wschodu.

Samsung Galaxy A5 według ujawnionych informacji ma posiadać 5-calowy ekran w technologii Super AMOLED w rozdzielczości HD 1280 x 720 pikseli, czterordzeniowy procesor o taktowaniu 1.2 GHz, tylni aparat 13 Mpix oraz slot na kartę microSD (nie wiemy jaka będzie wspierana pojemność) do rozbudowy pamięci wewnętrznej. Przypuszcza się także, że w urządzeniu zagości bateria o pojemności 2330 mAh, procesor Snapdragon 400 i 16 GB pamięci wbudowanej.

Poznaliśmy również dokładne wymiary nadchodzącej słuchawki. Smartfon mierzyć ma 139.3 x 69.7 x 7 mm i ważyć ma 123 gramów. Wygląda na to, że będzie to bardzo smukłe urządzenie. Siedem milimetrów może robić wrażenie. A5 ma być dostępny w dwóch kolorach i najprawdopodobniej będzie to kolor czarny i biały. Warto zaznaczyć, że oferta ujawniona przez wschodniego sprzedawcę ważna jest do 11 listopada. Czyżby wtedy miałby się pojawić Galaxy A5? Jeśli tak, to już na dniach powinniśmy oficjalnie poznać Samsunga Galaxy A5.

Oferta Samsung Galaxy A5
Oferta Samsung Galaxy A5 / fot. Hi-tech.mail.ru

 

Co sądzicie o tym wycieku? Czy jest to Waszym zdaniem kolejna sytuacja, gdzie sprzedawca chce mieć swoje pięć minut w internecie i wypromować swój sklep? Czy może jednak coś jest na rzeczy? Dajcie znać w komentarzach poniżej.

źródło: Hi-tech.mail.ru przez PhoneArena