Polscy producenci sprzętu elektronicznego coraz śmielej poczynają sobie na rynku, pokazując przy tym ostry pazur swoim zagranicznym kolegom. Około pół roku temu z wielką pompą i oldschoolowym sprzętem audio do łask wróciła firma Unitra, która do tej pory kojarzyła mi się tylko z PRL-owskim radioodbiornikiem, odgrywającym pierwszy program polskiego radia u babci. Tym razem będzie o innej polskiej i jeszcze nie wszystkim znanej marce Snab, która wkroczyła na rynek z bardzo ciekawą ofertą słuchawek. Tak się złożyło, że jeden model trafił do naszej redakcji, więc mogliśmy przyjrzeć mu bliżej, ale przede wszystkim sprawdzić jak radzi sobie z muzyką. Przedstawiamy recenzję słuchawek dokanałowych Snab Overtone Earplug EP-81M.

Już przy okazji recenzji głośnika Soundbook X3 od firmy Bayan Audio wspomniałem, że słuchanie muzyki nie należy do moich codziennych czynności i nie jestem typem tej osoby, która wszędzie zabiera ze sobą słuchawki. Sytuacja jest na tyle dziwna, że w pudełku od Galaxy Note 3, którego kupiłem już przeszło rok temu nadal mam fabrycznie zapakowany zestaw, który wyjąłem chyba raz… przy unboxingu. Moja wiedza o sprawach technicznych sprzętu audio jest raczej podstawowa i chyba dobrze. W mniejszym stopniu interesują mnie Ohmy, pasmo przenoszenia czy rodzaj przetwornika, a bardziej skupiam się na naturalnych doznaniach, czyli na tym co będzie najważniejsze dla użytkownika. I muszę Wam przyznać, że im dłużej miałem słuchawki Overtone w uszach, tym częściej zacząłem słuchać swoich ulubionych kawałków, do tego stopnia, że aktywowałem usługę Deezer. Już na wstępie tej recenzji chcę Was uświadomić, że testowane słuchawki od firmy Snab to kawał pięknej roboty. Prezentują się świetnie, grają równie dobrze, a serce napawa się dumą, że to polski produkt. Ale o tym dowiecie się nieco niżej.

Specyfikacja:

Nazwa:Snab Overtone Earplug EP-81M
Przetwornik:Neodymium HD Dynamic
Średnica przetwornika:8 mm
Pasmo przenoszenia:20 – 20 000 Hz
Nominalna moc wyjściowa:3mW
Maksymalna moc wyjściowa:8mW
Czułość:95 dB S.P.L @ 1 KHz
Impedancja:16 Ω
Wtyczka:mini jack 3,5 mm
Długość przewodu:1,2 m
Mikrofon:Tak (Standard CTIA)
 Cena:69 złotych

Opakowanie i zawartość zestawu

Nie byłoby recenzji bez tej części, czyli informacji jak wygląda i co zawiera opakowanie. A samo opakowanie raczej niczym szczególnym się nie wyróżnia. Zostało wykonane ze sztywnego kartonu w biało-czarnych barwach. Trochę tu smutno, brak innych kolorów, ale może to i dobrze, bo wszystko zostało zachowane w należytym porządku i już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że w środku znajduje się dobry sprzęt. Z przodu umieszczono nazwę produktu, a także pewnego rodzaju sentencję, która w kilku słowach opisuje znajdujące się w środku słuchawki. Dodatkowo przez niewielkie okienko możemy zobaczyć jak Overtony się prezentują.

Na obydwu bokach pudełka możemy znaleźć zdjęcie słuchawek, a z tyłu dosyć szczegółową specyfikację, wizualizację zawartości zestawu i co ciekawe kod QR, który prowadzi do produktu na stronie producenta. Świetnie, że udało się zmieścić tyle informacji na tak małej przestrzeni, choć odbyło się to kosztem czytelności, bo wszystko napisane jest „drobnym maczkiem”. Cieszy jednak fakt zamieszczenia angielskiego tłumaczenia, dzięki czemu nawet użytkownicy z zagranicy będą mogli bliżej poznać szczegóły dotyczące słuchawek.

Jak się okazuje, w pudełku znajdziemy znacznie więcej niż można było się spodziewać czy więcej niż wskazywałaby na to cena, o której dowiecie się trochę dalej. Obok słuchawek Overtone Earplug EP-81M w zestawie znajdziemy klips, który umożliwi nam przypięcie słuchawek do ubrania, trzy rodzaje wymiennych, sylikonowych nakładek i świetną parę nakładek wykonanych z pianki. Nie zabrakło też okrągłego, solidnego etui, wykonanego z twardego tworzywa i zamykanego na suwak. Futerał jest niewielkich rozmiarów (średnica to około 8 mm) i idealnie mieści się w dłoni. Co więcej, w jego środku znajdziemy specjalną przegródkę, przez co możemy spakować tam nie tylko słuchawki, ale też klips i dodatkowe gumki.

Wygląd i wykonanie

Niezwykłe. Takim przymiotnikiem zaczynam i takim też mógłbym skończyć. Wygląd i wykonanie słuchawek stoi na najwyższym poziomie, a rzadko spotyka się taką jakość i dobór materiałów w produktach z tej półki cenowej. O cenie miałem napisać w podsumowaniu, ale jest ona równie istotna, więc zasługuje na miejsce gdzieś w środku recenzji. Słuchawki Overtone EP-81M zostały wycenione przez producenta na 69 złotych, co daje świetny stosunek ceny do jakości.

Snab Overtone Earplug EP-81M
Snab Overtone Earplug EP-81M / fot. galaktyczny

 

Słuchawki są niewielkich rozmiarów, a walcowata, chłodna w dotyku obudowa została wykonana w całości z aluminium, co daje wrażenie wysokiej trwałości. Słuchawki mogą się podobać, są zgrabne i nie posiadają żadnych udziwnień, które niekiedy spotykamy w innych tego typu produktach. Tutaj ma być prosto i praktycznie, co z pewnością udało się osiągnąć. Standardowo na przetworniki jest założony komplet pianek, co mojej opinii jest strzałem w dziesiątkę. Jeszcze nigdy nie miałem bliższego spotkania z takim rozwiązaniem, co zapewne jeszcze bardziej spotęgowało mój zachwyt. Piankowe nakładki są miękkie i bardzo plastyczne, więc dopasują się do każdego ucha, szczelnie wypełniając przestrzeń. I tutaj pojawia się kolejna zaleta pianek – znaczne lepiej wygłuszają otoczenie w porównaniu do sylikonowych odpowiedników. Co ciekawe, nie musimy się martwić o to, że pianki się odkształcą, bo po „skończonej pracy” wracają do pierwotnego kształtu.

Przewód słuchawek ma 1,2 m długości i w większości zastosowań wystarcza, choć dla niektórych może być o te kilkanaście centymetrów za krótki. Mimo tego, że kabel nie jest płaski, po który coraz częściej sięgają producenci sprzętu audio, to praktycznie się nie plącze. Jeszcze nigdy nie przytrafiło mi się tak, by po wyjęciu słuchawek z futerału, przewód był zaplątany. To nie koniec aluminium w słuchawkach, bo gdzieś na 85 centymetrze umieszczono metalową wstawkę z logo Snab, co stanowi miejsce rozdzielenia przewodu, który potem wędruje do lewej i prawej słuchawki. Nie zabrakło tutaj też specjalnego ogranicznika, który zapobiega plątaniu przewodu w górnej części.

Nie bez powodu w nazwie modelu pojawiła się litera „M”. Jak pewnie niektórzy z Was już się domyślili, świadczy to o obecności mikrofonu na przewodzie, który umożliwia wykonywanie i odbieranie połączeń, a także głosową obsługę smartfonu czy tabletu. Mikrofon został umieszczony na niewielkim, wykonanym z plastiku pilocie, wyposażonym w jeden przycisk. Przycisk głównie służy do aktywowania połączenia przychodzącego, ale można go śmiało użyć do sterowania odtwarzaczem muzyki. Kliknięcie działa jako funkcja Play i Stop, dwukrotne kliknięcie przechodzi do następnego utworu, a aby wrócić do poprzedniej piosenki, musimy przycisnąć trzy razy. Pilot z pewnością byłby większy, gdyby zastosować tutaj trzy oddzielne przyciski (Wstecz, Play/Stop i Do przodu), co dla niektórych osób stanowi lepsze rozwiązanie. Mnie to jednak nie przeszkadza.

Snab Overtone Earplug EP-81M - pilot i mikrofon
Snab Overtone Earplug EP-81M – pilot i mikrofon / fot. galaktyczny

 

Słuchawki występują też w wersji bez mikrofonu. Jest to model EP-81 i jest o około 10 złotych tańszy.

Przewód zakończony jest wtyczką mini jack 3.5 mm, która została wygięta pod kątem 90 stopni. Może to nic wielkiego, ale właśnie taki kształt złącza jest najlepszy. Na pewno w mniejszym stopniu wystaje z urządzenia, co powoduje, że w mniejszym stopniu jest narażony na przypadkowe wyłamanie. Dodatkowo sam wtyk jest pozłacany i stworzony w standardzie CTIA/AHJ, więc słuchawki będą kompatybilne z większością nowych smartfonów od firmy Samsung, Sony, Nokia, HTC czy Apple. Problem może być jednak ze starszymi modelami od Nokii czy Sony Erocsson’a.

Snab Overtone Earplug EP-81M - mini jack 3,5 mm
Snab Overtone Earplug EP-81M – mini jack 3,5 mm / fot. galaktyczny

 

Procedura testowa

Jak inaczej przetestować słuchawki, niż wkładając je do uszu i odtwarzając kilka wybranych kawałków? Tak też się stało, a cała procedura wygląda bardzo podobnie do tej, jaką użyłem podczas testu głośnika Soundbook. Wybrałem 15 różnorodnych utworów, które w losowej kolejności przesłuchałem na słuchawkach Overtone. Za odtwarzacz posłużył mi Samsung Galaxy Note 3 i aplikacja Deezer z usługą Premium i utworami HQ. Dla porównania jakości dźwięku wszystkie utwory odtworzyłem też na standardowych słuchawkach Samsunga, które były fabrycznie dołożone do trzeciego Note’a.

Wykorzystane utwory:

  • Red Hot Chili Peppers – Can’t Stop
  • AC/DC – Rock’n Roll Train
  • Skrillex – Bangarang feat. Sirah
  • Enej – Lili
  • Pearl Jam – Alive
  • Nickelback – Hero
  • Metallica – The Unforgiven
  • Lindsey Stirling – Crystallize
  • Korn – Twisted Transistor
  • The Elder Scrolls V: Skyrim – Dragonborn (muzyka z gry)
  • Deep Purple – Smoke On The Water
  • Lilly Wood & The Prick and Robin Schulz – Prayer In C
  • Perfect – Niepokonani
  • Marek Grechuta – Dni, których nie znamy
  • Lenny Kravitz – Fly Away

Czas spędzony z ulubioną muzyką i słuchawkami Overtone EP-81M to tak jakby wsiąść do najnowszego Ferrari, przejechać kilka okrążeń i nie zapłacić ani grosza. Było przyjemnie, dynamicznie i na najwyższym poziomie i nie szarpnęło mocno po kieszeni. Na początku trzeba się przyzwyczaić (jak w sumie do wszystkiego), ale gdy już je poznamy, to będziemy ich używać codziennie. Słuchawki mają basowe zapędy i rozrywkowy charakter, a niskie tony są słyszalne raz to w mniejszym, raz w większym stopniu. W sumie brzmienie w głównej mierze zależy od konkretnego utworu, ale można uznać je za słuchawki w miarę uniwersalne. Dobrze będzie brzmiał zarówno rock, pop, muzyka elektroniczna czy metal, choć w tych ostatnich, głównie mocniejszych, hardcore’owych utworach słuchawki czują się jak przestraszony nastolatek na cmentarzu po zmroku i lubią się trochę „pogubić”. Nie można złego słowa powiedzieć o wokalu, który dobrze słychać niemal w każdym utworze i nie jest zasłonięty przez inne tony. Dźwięk wydobywający się z polskich przetworników ogólnie jest bardzo dobrej jakości i aż trudno uwierzyć, że te słuchawki kosztują tylko 69 złotych. Napisałem „tylko”, bo Overtony mogą śmiało konkurować ze słuchawkami nawet dwa razy droższymi. Dźwięk jest przyjemny, ciepły, bez zniekształceń, w miarę zróżnicowany, ale też wzbogacony przez solidny bas.

Snab Overtone Earplug EP-81M
Snab Overtone Earplug EP-81M / fot. galaktyczny

 

Warto też wspomnieć, że słuchawki mogą służyć jako zestaw audio do telefonu. Można zatem prowadzić przez nie rozmowy czy obsługiwać telefon za pomocą komend głosowych. W tej kwestii dużo pisać nie trzeba – dźwięk jest czysty i wyraźny, choć to też zależy od jakości połączenia i zasięgu w jakim obecnie się znajdujemy. W tej kwestii po prostu jest dobrze. Rozmówca dobrze nas słyszy, a to wszystko dlatego, że pilot z mikrofonem znajduje się blisko naszych ust. Rozmowy możemy odbierać za pomocą przycisku na pilocie, który w sumie głównie do tego jest przeznaczony, o czym może świadczyć umieszczona na nim miniaturka słuchawki telefonicznej.

Podsumowanie

Niewątpliwie słuchawki Snab Overtone Eraplug EP-81M zachwycą każdego i trafią w gusta nawet bardzo wybrednych użytkowników. Z audiofilami może być problem, ale uznajmy, że to odrębna grupa, która charakteryzuje się własnymi prawami i zasadami, a przecież nie ma słuchawek idealnych. Słuchawki nie tylko świetnie wyglądają i zostały wykonane z aluminium, ale też zapewniają wysoką jakość dźwięku. Overtony z mikrofonem sprawdzą się nie tylko jako główne słuchawki do odtwarzania muzyki, ale też sprzęt z mikrofonem do rozmów. Do tego dochodzi bogata zawartość zestawu z porządnym futerałem i kompletem piankowych nakładek, ale wisienką na torcie jest bardzo atrakcyjna cena, która sprawia, że słuchawki w tym przedziale wręcz nie mają konkurencji. Produkt jak najbardziej jest godny polecenia. Aaa i jeszcze jedno, słuchawki świetnie współgrają z czarną wersją Galaxy Note 4 w etui Flip Wallet. Czyż nie?

Plusy:

plus-iconSolidne wykonanie z aluminium i nowoczesny design
plus-iconAtrakcyjna cena i dobry stosunek ceny do jakości
plus-iconBogata zawartość zestawu (etui, nakładki, klips)
plus-iconRewelacyjne pianki!
plus-iconPilot z mikrofonem 
plus-iconDobra jakość dźwięku z solidnym basem,…

Minusy:

minus-icon…który niektórych osobom może nie przypaść do gustu
minus-iconMała czytelność czcionek na pudełku
minus-iconSłuchawki czasami „gubią się” przy bardziej hardcore’owych utworach

Sprzęt do testów dostarczyła firma Cooling.pl