Huawei jest jedną z tych chińskich firm, którą najbardziej podziwiam. Sympatia narodziła się stosunkowo niedawno, a to wszystko za sprawą flagowca Ascend P7, który zrobił na mnie ogromne wrażenie i gdybym nie był przyzwyczajony do wielkich smartfonów pokroju Galaxy Note z rysikiem, pewnie teraz właśnie P7 znajdowłaby się w mojej kieszeni. Smartfon wyróżnia się najwyższym wykonaniem i świetnym designem, a to wszystko w niezbyt wygórowanej cenie jak na topowy model. Wszystko wskazuje na to, że jego następca, czyli Ascend P8 będzie jeszcze lepszy.

Już za niespełna dwa miesiące w Las Vegas odbędą się targi CES 2015. Nie powinnien nikogo zaskoczyć fakt, że w sieci pojawia się coraz więcej informacji na temat urządzeń, które tam zostaną zaprezentowane. Jednym z nim być może będzie kolejny flagowiec od Huawei, o którym robi się coraz głośniej. Do sieci przedostało się pierwsze zdjęcie, które rzekomo przedstawia następcę Ascend P7, a razem z nim całkiem szczegółowe informacje na temat jego specyfikacji.

Wszystko wskazuje na to, że sercem smartfonu Ascend P8 będzie autorski układ HiSilicon Kirin 930, jeszcze wydajniejszy od tego, jaki został zastosowany w phablecie Huawei Mate 7. Z danych wynika, że jednostka została zbudowana w 16 nm procesie technologicznym FinFET i posiada łączenie osiem rdzeni, które mogą pracować w jednym czasie dzięki technologii HMP. To z pewnością zapewni najwyższą wydajność w większości aplikacji, przy mniejszym wydzielaniu ciepła. Nie ma informacji o ilości pamięci RAM, ale patrząc na poprzednie modele można wywnioskować, że będzie to minimum 2 GB RAM.

Są też informacje o zastosowanym wyświetlaczu, który ma mieć 5,2-calową przekątną i rozdzielczość FullHD (424 piksele na cal). Według zagranicznego źródła, ekan będzie pokryty szkłem 2.5D, które charakteryzuje się lekkim wygięciem na krawędziach, podobnie jak ma to miejsce w Galaxy Note 4 czy topowych Lumiach. Co ciekawe, pojawiła się również pierwsza wycena, a według niej za Ascend P8 będzie trzeba zapłacić ok. 2999 juanów, co daje niecałe 1900 złotych. Kwota ta zdaje się być niezwykle atrakcyjna, patrząc na to, że za smartfony od Samsunga, Sony czy HTC trzeba zapłacić niemal 1000 złotych więcej. Sugerowana cena detaliczna Huawei Ascend P7 wynosiła 1699 złotych, więc ta zaproponowana za P8 jest jak najbardziej prawdpodobna.

Chiński producent po raz kolejny przyłoży ogromną wagę do wyglądu smartfonu. Jak się dowiadujemy, Ascend P8 oprócz aluminiowej obudowy ma mieć również wstawki z porcelany, z czego mogą być wykonane chociażby przyciski. Jeśli przyszły flagowiec będzie wyglądać tak dobrze jak P7 to wróżę mu ogromny sukces, a ja zrobię wszystko co w mojej mocy, by smartfon wylądował na moim redakcyjnym biurku.

źródło: MyDrivers przez gsmManiaK