Jednym słowem Nokia zaskoczyła. Po tym jak Microsoft przejął jej udziały w rynku smartfonowym i od teraz sprawuje piecze nad smartfonami Lumia, Finowie nie poddali się i postanowili stworzyć coś nowego. Po wielu spekulacjach w końcu dowiedzieliśmy się co znajduje się w środku tajemniczego, czarnego pudełka. Jakie było moje zdziwienie, gdy Nokia na dzisiejszej konferencji zaprezentowała tablet i co ciekawe, z Androidem! 

Mało osób pewnie spodziewało się, że Nokia wykona taki zaskakujący krok. Po oddaniu smartfonów Lumia gigantowi z Redmond, fiński producent nie zamierzał składać broni na rynku urządzeń mobilnych czego dowodem jest ich najnowszy tablet. Można powiedzieć, że to nowy rozdział w historii firmy Nokia, co może sugerować też nazwa urządzenia Nokia N1. A tablet nie byle jaki, bo pierwszy działający pod kontrolą Androida i autorskiej nakładki Z-Launcher, pierwszy tak dobrze wykonany (na co wskazują zdjęcia prasowe) i pierwszy, który… mocno przypomina mniejszy tablet od Apple. Nie ma co ukrywać, że Nokia N1 pod względem designu i niektórych parametrów wygląda jak brat bliźniak iPad’a mini 2.

„Thinking ahead” – takim hasłem jest promowany najnowszy tablet od Nokii. Co w takim razie pozwoli nam technologicznie wybiec myślami w przyszłość? Okazuje się, że całkiem sporo, bo tablet Nokia N1 został chojnie obdażony i może pochwalić się rozwiązaniami, których nie spotkamy w konkurencyjnych modelach. Jest to przede wszystkim nowy standard złącza microUSB typu C, które jest węższe, bardzo podobne do złącza Lightning i umożliwia podłączenie urządzenia do ładowarki czy komputera niezależnie od ułożenia (A jak to się mówi, USB wchodzi zawsze za trzecim razem).

Nokia N1
Nokia N1 / fot. Nokia

Tablet Nokia N1 może pochwalić się 7,9-calowym ekranem IPS o rozdzielczości 2048 x 1536 pikseli. Nic więc dziwnego, że jest porównywany do tabletu od Apple, bo w końcu ma niemal taki sam wyświetlacz. Napisałem niemal, bo ten w Nokii dodatkowo został zabezpieczony szkłem Gorilla Glass 3, co ma uchronić przez drobnymi zarysowaniami. Sercem urządzenia jest czterordzeniowy i czterowątkowy układ Intel Atom Z3580, który został wykonany w 64-bitowej architekturze i potrafi rozkręcić się do 2,3 GHz. Układ ma 2 MB cache i razem z nim pracuje 2 GB pamięci operacyjnej RAM (LPDDR3 800 MHz). Taki duet należy zaliczyć do udanych, bo zastosowana jednostka Atom jest jedną z wydajniejszych w ofercie Intela.

Co jeszcze? Nokia N1 dysponuje 32-gigabajtową pamięcią wbudowaną, pojemną litowo-polimerową baterią 5300 mAh (18,5 Wh) i dwoma przyzwoitymi aparatami. Ten z tyłu ma 8 megapikseli i Auto Focus, a przedni, umieszczony centralnie nad ekranem dysponuje 2-megapikselową matrycą. Niestety brakuje tutaj diody doświetlającej, przez co możemy zapomnieć o doświetleniu sceny w nocy. Świetną wiadomością jest fakt zastosowania dwóch półwatowych głośników, które zostały wkomponowane w dolną ramkę, co jest kolejnym powodem, by sądzić, że tablet jest podobny do iPada mini. Ciekawe, co na to Apple?

Nokia N1 - pudełko
Nokia N1 – pudełko / fot. Nokia

 

Tablet ma całkiem kompaktowe wymiary, choć może nie przypaść do gustu osobom, które preferują panoramiczne ekrany i bardziej prostokątne obudowy.  Nie mniej trzeba pochwalić, że mimo metalowej obudowy, Nokia N1 waży 318 gramów, a jego grubość to zaledwie 6,9 mm. Warto też wspomnieć, że Nokia w swoim tablecie zastosowała dobrej jakości chip audio Wolfson WM8958E i dwuzakresowe Wi-Fi w standardzie ac.

Jak się dowiadujemy, pierwszy tablet Nokii z Androidem ma trafić do sprzedaży dopiero za kilka miesięcy, bo jego debiut planowany jest na 19. lutego 2015 roku. W pierwszej kolejności będą go mogli kupić osoby zamieszkujące Chiny i zapewne później tablet wkroczy na inne rynki. Z tym jednak może być niemały problem ze względu na prawa patentowe obowiązujące w USA czy Europie. Wydaje mi się, że Apple nie przepuści takiej okazji, by wystosować kolejną sprawę tym razem Finom, bo niewątpliwie mają ku temu powody. Nokia wyceniła tablet N1 na około 249 dolarów. Zainteresowani?

źródło: Nokia przez tabletowo