A log time ago in the galaxy far, far away… takie zdanie jest idealnym rozpoczęciem tego wpisu. W końcu nastąpił ten dzień, kiedy Samsung Galaxy S4 mini otrzymał oficjalną aktualizację do Androida 4.4.2 KitKat w naszym kraju. Do tej pory krążył gdzieś na granicy, bo był już w Niemczech i był w Słowacji, a nawet w tak odległych krajach jak Cypr czy Brazylia, aż w końcu dotarł do Polski. 

Ok, pewnie wszyscy teraz oczekują aktualizacji do Lollipop’a, ale przecież smartfon ze średniej półki nie może otrzymać nowej wersji wcześniej niż flagowce jak Galaxy S5 czy Galaxy Note 4. A wyobrażacie sobie co by się stało, jakby rzeczywiście Galaxy S4 mini otrzymał tak szybko najnowszą wersję systemu od Google? Na pewno wielka euforia i news numer jeden na wszystkich portalach, zarówno tych w Polsce jak i zagranicznych. Nie mniej, jest to tylko KitKat albo i aż KitKat, co nie zmienia faktu, że dobrze jest, że coś się dzieje i ruszyło do przodu, a my dogoniliśmy „resztę świata”, która KitKatem bawi się kilka miesięcy.

To właśnie 24. listopada można uznać, że dzień kiedy Android 4.4.2 KitKat oficjalnie zagościł na mniejszej wersji ubiegłorocznego flagowca Samsunga w naszym kraju. Większość użtykowników pewnie nie wierzyła w to, co zobaczyła na belce z powiadomieniami, o ile taka opcja była aktywna w ustawieniach. Większe zaskoczenie pewnie było, jak ktoś od niechcenia sprawdził ręcznie dostępność aktualizacji, a tu nagle paczka o rozmiarze aż 540,34 MB zaczęła się pobierać. Jakie zmiany zatem wprowadza KitKat do Galaxy S4 mini?

Zmiany są bardzo zbliżone do tych, które widzieliśmy przy okazji aktualizacji Galaxy Note 3 do KitKata. Zacznijmy od tego, że nowy Android ma poprawić wydajność i stabilność interfejsu użytkownika. Przy okazji Note’a 3 można było to zaobserwować, więc miejmy nadzieję, że w Galaxy S4 mini, mimo o połowę mniejszej ilości RAM’u będzie podobnie. Pierwsze minuty jednak nie napawają optymizmem i mam co do tego spore wątpliwości, bo z telefonem dzieją się dziwne rzeczy. Taki Paranormal Activity w wersji dla smartfonów. Zauważyłem, że co jakiś czas w powiadomieniach wyświetlają się wpisy z kalendarza, mimo tego, że dawno zostały już odczytane. Co więcej po ponownym uruchomieniu telefon przez kilka chwil dochodzi do siebie i nie reaguje na polecenia, a po zmianie tapety przez chwilę wyświetla czarne tło. No właśnie, skoro jesteśmy przy tapetach to wśród tych, które już znamy pojawiły się dwie nowe, a jedną z nich możecie zobaczyć na poniższych screenach. Wprowadzono przezroczysty pasek powiadomień, na którym pojawiły się białe ikony, dodano skrót aparatu na ekranie blokady, a ikony albumów od teraz wyświetlają się na pełnym ekranie. Są też widoczne zmiany w ustawieniach jak przykładowo kategoria Lokalizacja, która powędrowała do zakłądki Więcej, MirrorLink czy kilka nowych aplikacji jak cewe fotoświat i SkyCash.

Jak na razie to tyle zmian, które udało mi się zaobserwować, choć z pewnością jest ich więcej. Oczywiście nic nie można powiedzieć o baterii, bo to za krótki okres, by to sprawdzić, ale mam wrażenie, że jest więcej pamięci RAM, z której możemy korzystać. Teraz menedżer pokazuje 1,3 GB. Jak tylko znajdziecie jeszcze jakieś zmiany, koniecznie dajcie znać w komenarzach.

Na koniec warto wspomnieć, że oprogramowanie zostało oznaczone numerem I9195XXUCNK1, a aktualizacja jest dostępna w trybie OTA dla smartfonów z polskiej dystrybucji. Użytkownicy, którzy nabyli Galaxy S4 mini od operatora muszą jeszcze się wstrzymać i poczekać na nową wersję.