Niecały miesiąc temu informowaliśmy Was o pierwszych spekulacjach na temat nowego Samsunga Galaxy S. Teraz pojawiły się kolejne, które wskazują na to, że będą dwa modele. Podobnie jak w przypadku Galaxy Note’a 4, także w przypadku flagowca z serii Galaxy S będą dwie wersje smartfonu – ta z klasycznym ekranem oraz zakrzywionym. Co jeszcze wiadomo o urządzeniach powstających pod kryptonimem Project Zero?

Nowy high-end z pewnością będzie zachwycał specyfikacją. Jak podaje źródło, możemy liczyć na 64-bitowy procesor Exynos 7 Octa lub Snapdragon 810, które zostaną wsparte przez 3 lub nawet 4 GB pamięci operacyjnej. Główne miejsce na froncie urządzenia ma zajmować ekran o nieznanej jak dotąd przekątnej, charakteryzujący się rozdzielczością QHD (2560×1440 pikseli). Na przodzie nowego Samsunga będzie również szerokokątny 5-megapikselowy aparat, a z tyłu najpewniej matryca ISOCELL 16/20 Mpix ze Smart OIS. Ptrząc na te dane, można stwierdzić, że nowy Galaxy S będzie miał szansę zostać jednym z lepszych fotograficznych telefonów. Urządzenie będzie w kilku wersjach z różną ilością pamięci wbudowanej, która wyniesie 32, 64 lub 128 GB, ale rzecz jasna dostaniemy też slot na karty microSD. Sporą zaletą nowego flagowca (lub nowych flagowców) będzie chip Broadcom BCM4773 (zintegrowany moduł  wielopasmowego Wi-Fi, Bluetooth Smart oraz GPS), znacznie oszczędniejszy od konkurencyjnych rozwiązań.

Podobnie jak w przypadku Samsunga Galaxy Note 4, także teraz pojawią się dwie wersje smartfonu, jedna z normalnym wyświetlaczem, a druga z zakrzywionym na krawędzi. Aktualnie wiemy jedynie tyle, że odmiana z wygiętym ekranem będzie występować pod nazwą Galaxy S6 Edge. Możliwe jednak, że ta nazwa ulegnie zmianie w przyszłości, choć bardziej prawdopodobne jest to, że zostanie skoro już ją wykorzystano przy serii Galaxy Note. Wiadomo również, że urządzenie trafi na wybrane rynki w ograniczonej ilości egzemplarzy, podobnie jak Galaxy Note Edge.

Samsung Galaxy Note Edge / fot. Samsung
Samsung Galaxy Note Edge / fot. Samsung

 

Na pewno przyszły flagowiec Samsunga będzie wyróżniał się wysoką jakością wykonania, topowymi podzespołami, genialnym ekranem, a całość dopełni jeszcze bardziej funkcjonalny system. Mają być dwie wersje, ale czy rzeczywiście znowu potrzebne są nam dwie wersje flagowca? Samsung już przy okazji premiery Galaxy Note 4 pokazał wersję Edge, która owszem zrobiła niemałe zamieszanie, ale jest bardziej pewnego rodzaju badaczem rynku (w dodatku w bardzo ograniczonej ilości) niż smartfonem do codziennego użytku. Uważam, że jest na co czekać, ale do powyższych informacji trzeba podchodzić ze sporym dystansem. Zapewne informacji będzie coraz więcej, bo jeśli wszystko potoczy się jak na początku tego roku, to Galaxy S6 też poznamy na MWC w Barcelonie. A to już za około trzy miesiące.

Może Wy macie jakieś przemyślenia na temat zbliżających się flagowców od Koreańczyków?

źródło: SamMobile