Zbliża się koniec roku (youdontsay.gif), więc wszelkie portale zasypują nas swoimi podsumowaniami. Mogę Wam się przyznać, że nigdy ich nie czytam, bo najzwyczajniej w świecie mnie nudzą. Dlatego też wpadłam na pomysł stworzenia czegoś zupełnie innego, czegoś oryginalnego. Mam nadzieję, że moje podsumowanie roku napisane z przymrużeniem oko Wam się spodoba.

OnePlus One, czyli nieudane wejście smoka?

ale im pojechałamSwoje zestawienie zacznę od nie byle czego, bo od urządzenia głośno zapowiadanego jako „flagship killer”. Najpierw twórcy, długi czas przed premierą, budowali napięcie przypominające emocje związane z dostawą towaru do sklepów w okresie PRL, żeby później zabijać zachwyt potencjalnych klientów, jak George R. R. Martin bohaterów Gry o tron. Po przykłady wcale nie trzeba sięgać w dalekie otchłanie internetu.

Wśród grzechów producenta należy wymienić przede wszystkim zamieszanie z zaproszeniami do zakupu OnePlus One, które pojawiały się na portalach aukcyjnych w niebotycznych cenach. Głośno było także o konkursie, w którym firma zachęcała do zniszczenia własnego smartfona oraz konkursie Ladies First, który to został skrytykowany za seksizm. Gdyby nadal było mało, dodajmy jeszcze problemy z żółtymi wyświetlaczami i informację, która niedawno obiegła internet, jakoby OnePlus miał wysyłać klientom używany sprzęt. Tych kontrowersji jest tak dużo, że zaczynam podejrzewać prawdziwy powód zakończenia emisji Mody na sukces – po prostu twórcy serialu znaleźli ciekawszy scenariusz.

W związku z pojawiającymi się informacjami na temat OnePlus Two (tak, serio taka nazwa) na myśl przychodzi mi jedno powiedzenie – Jeśli ci się za pierwszym razem nie udało, to na pewno spadochroniarstwo nie jest twoim powołaniem. Ale kto wie, być może OnePlus swoim nowym smartfonem zamknie usta wszystkim krytykom.

O rozmiarach słów kilka

spider man memPrzejdźmy do następnego punktu programu, w którym chcę przypomnieć, że w 2014 roku oficjalnie potwierdzony został fakt, iż 4-calowy wyświetlacz nie jest już jedyną słuszną wielkością. Wiadomo już, że ekran o przekątnej 4,7 cala jest idealny do przeglądania internetu, ogląd… Screw that! Do wszystkiego jest idealny. Natomiast, gdyby taki rozmiar nadal był dla kogoś za mały, Apple zadbało także i o taką ewentualność. W swojej ofercie ma również smartfon wyposażony w ekran o niesamowitej wielkości aż 5,5 cala, który poza dużym rozmiarem nie wnosi nic więcej (powiedział każdy właściciel Note). Taka strategia kontynuatorów dzieła Steve’a Jobsa wywołała niemałą panikę wśród „sadowników”, którzy wybór nowego smartfona traktowali niczym wybór odpowiedniej pigułki w Matrixie. W każdym razie z tej historii należy zapamiętać, że 4 cale to już żaden emejzing. Teraz liczą się tylko dwie wielkości – 4,7 i 5,5 cala.

Skoro jesteśmy już przy rozmiarach, trzeba pamiętać także o innej grupie wyznawców, czyli. tzw. nexusowcach. Wraz z pierwszymi plotkami dotyczącymi Nexusa 6, wielu właścicieli czystego Androida spoglądało w przyszłość z nadzieję, że jednak te informacje nie okażą się prawdziwe. Mimo wszystko 6-calowy Nexus stał się faktem i… No właśnie co? Pozwólcie, że przytoczę Wam skróconą wersję historii pewnych zakupów.

Na początku był chaos, plotki i niepotwierdzone przecieki. Z Chaosu wyłoniły się pierwsze sprawdzone informacje – nowy Nexus i iPhone’y będą mieć większe ekrany. Miały one być przełomem, lecz wierni fani spisywali je wszystkie na straty, bowiem nie mogli znieść ich potworności.

Wymyślił Tim Cook duży ekran w fabryce,
Chodził ten ekran oglądać co dzień.
Wyrósł emejzing wielki i krzepki,
Sprzedać by go teraz dla całej kolejki!

Dzień premiery był tak samo decydującym momentem, jak bieg po zasilacz, gdy urządzenie błaga nas o podłączenie do źródła zasilania. Wtedy właśnie wszystko się zmieniło.

Co było później, łatwo się domyślić. Myślę, że najlepiej przedstawią to poniższe obrazki.

and-after-that-2

Sony i jego nowy-stary flagowiec

57240843Kolej na Sony i ich serię flagowych modeli. Design smartfonów z serii Z jest jednym z najbardziej unikalnych na rynku smartfonów. Wiele osób krytykuje design Samsungów, ale rozróżnienie kolejnych generacji Xperii Z jest dużym wyznaniem nawet dla osób będących na bieżąco z nowinkami w świecie urządzeń z Androidem.

Po kilku piwach zaświtała mi jednak pewna myśl i wydaje mi się, że rozgryzłam tok myślenia Japończyków. Skoro ich smartfony wyglądają jak tabliczki czekolady, a powszechnie wiadomo, że ludzie uwielbiają czekoladę, dlatego Sony wymyśliło, że będzie prezentować nam nowe flagowce w tak krótkich odstępach czasu. Myślicie, że ma to sens?

Wearables – a na co to komu? A komu to potrzebne?

ładowanieW znacznej większości tekstów podsumowujących rok znajdziecie określenie, że 2014 był rokiem wearables, a 2015 nim będzie. Inteligentne zegarki, okulary, opaski monitorujące nasz ruch, sen, tętno etc. – po prostu istne szaleństwo! Wszelkiego rodzaju powiadomienia atakują nas już z każdej strony, niczym reklama pewnej sieci sklepów znanej z włączania niskich cen.

Miniony rok naprawdę był przełomowy pod względem smartwatch’y. Do tej pory na rynku, tak naprawdę urządzeniami wartymi uwagi były Geary od Samsunga oraz SmartWatch od Sony. A co mamy teraz? Platforma Android Wear wniosła ogromne orzeźwienie w segmencie inteligentnych zegarków. LG G Watch i Samsung Gear Live były jedynie lekką przystawką przed takimi wisienkami na torcie, jakimi bez wątpienia są Moto 360 i LG G Watch R.

smartwatch

Argument, że smartwatch wygląda kosmicznie i w niczym nie przypomina normalnego zegarka już upadł. Może teraz najwyższa pora, aby upadł następny – rozpaczliwie krótki czas działania na jednym ładowaniu. Cóż, to na pewno nie stanie się tak szybko.

Android Lollipop i historia o aktualizacjach

Wyraźnie widać, że wraz z premierą Androida 5.0 zmieniło się podejście producentów do procesu aktualizacji swoich urządzeń. Może nie jest to przełom na miarę wynalezienia internetu, ale od czegoś trzeba zacząć. Jednak każdy kij ma dwa końce i szybkie aktualizacje dla innych urządzeń niż Nexusy nie podoba się wszystkim.

Tak wyglądali właściciele Nexusów w czasie, gdy musieli czekać na update, podczas gdy użytkownicy innych urządzeń mogli już korzystać z najnowszej wersji systemu.

brak aktualizacji

Dla porównania, Ci inni wyglądali wtedy tak:

yes

I takie tam inne, czyli o czym warto jeszcze wspomnieć

plasterMinione miesiące to także wielki powrót Motoroli. Jej Moto X, G oraz E sporo namieszały na rynku smartfonów. HTC One M8 przez jednych porównywany był do termosu, przez innych został okrzyknięty najlepszym smartfonem 2014 roku. Tajwańczycy pozytywnie zaskoczyli nas także swoim 9-calowym tabletem z serii Nexus. Inny flagowiec, Galaxy S5 od Samsunga, nazwany został plastrem. Patrząc na zdjęcie obok podobieństwo jest uderzające, prawda?

Rok 2014 to także mnóstwo świetnych urządzeń od chińskich producentów jak Huawei, Xiaomi, Meizu, ZTE. Natomiast do najbardziej nieudanych premier na pewno można zaliczyć Amazon i jego Fire Phone. Jako fail roku określiłabym Apple, które zapowiedziało swój zegarek. Zegarek, który w momencie pojawienia się na sklepowych półkach będzie produktem niekompletnym przez brak natywnych aplikacji. I jeszcze ten interfejs…

koniec