Kodak jest jednym z lepszych koncernów fotograficznych i jak dobrze pamiętam, właśnie z tej firmy miałem pierwszy analogowy aparat. Po kłopotach w 2012 i 2013 roku i zagrożeniu bankructwem nie ma chyba już śladu, bo firma chce pójść w sprzęt mobilny. Jeszcze na trochę przed targami CES 2015 pojawiły się informacje, że niebawem Kodak uderzy w rynek smartfonów. Teraz można napisać, że właśnie to się stało, bo na targach w Las Vegas pojawił się ich pierwszy smartfon – Kodak IM5. Ja jednak mam pewne wątpliwości czy urządzenie odniesie sukces. 

Wydaje mi się, że firma nieco przespała wprowadzenie swojego pierwszego smartfonu. Urządzenie o parametrach takich jak Kodak IM5 byłoby hitem, gdyby pojawiło się na CES, ale jakieś dwa lata temu. Nie mniej, wiadomo jak trudno jest stworzyć swój własny smartfon, biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory Kodak nie miał nic wspólnego z rynkiem mobilnym. Pierwszy smartfon Kodaka nie wyróżnia się niczym specjalnym, nawet biorąc pod uwagę opcje fotograficzne. Zresztą, przyjrzyjmy się mu bliżej.

Patrząc na smartfon z przodu zauważymy 5-calowy ekran o rozdzielczości HD. Nic nadzwyczajnego, ale plusem jest chociaż to, że zastosowano matrycę IPS o dobrych kątach widzenia i przyzwoitym odwzorowaniu kolorów. Pod ekranem umieszczono trzy przyciski dotykowe, a nad nim 5-megapikselowy aparat, prawdopodobnie wzbogacony o drobną diodę doświetlającą. Zostając przy temacie fotograficznym, z tyłu ulokowano aparat o matrycy 13 milionów pikseli razem z diodą LED. W środku znajdziemy 8-rdzeniową jednostkę MT6592 od MediaTeka, która pracuje z częstotliwością 1,7 GHz. Jest też 1 GB pamięci operacyjnej RAM i 8 GB na dane użytkownika.

Kodak IM5 / fot. CNET
Kodak IM5 / fot. CNET

 

Smartfon wygląda dosyć klasycznie i raczej niczym pod względem wyglądu się nie wyróżnia. Kodak IM5 został wyposażony w dwa sloty na kartę SIM, wszystkie podstawowy standardy łączności i działa pod kontrolą systemu Android 4.4 KitKat. Pojawiła się jednak zapowiedź rychłej aktualizacji do Lollipopa i mam nadzieję, że jednocześnie ze zmianą numerku przy wersji, zostanie odmieniony interfejs użytkownika, bo nie trzeba być ekspertem  by powiedzieć, że wygląda okropnie. Całość waży 120 gramów. Smartfon ma pojawić się w sprzedaży w pierwszym kwartale 2015 roku z ceną na poziomie 229 euro. Użytkownikom pewnie trudno będzie się przekonać do tej marki, chyba, że zostanie wypromowana przez jakiegoś z operatorów.

źródło: CNET