Kiedy to mój Nexus 5 zaczął mnie niesamowicie denerwować swoim nie do końca dobrym aparatem, a także fatalnym czasem pracy na baterii, postanowiłem, że nadeszła pora na zmianę prywatnego urządzenia. Akurat połączyło się to z możliwością przedłużenia umowy u operatora. Wybór padł na LG G3 w wersji D855, wyposażony w 2 GB pamięci RAM oraz 16 GB pamięci wewnętrznej. Smartfon może nie idealny, ale szybko go polubiłem. Dlaczego? Zapraszam do przeczytania poniższej recenzji.

Premiera w Polsce

LG G3 wszedł do sprzedaży pod koniec czerwca ubiegłego roku. Warto podkreślić to, że na polskim rynku mamy możliwość zakupu dwóch wariantów tego urządzenia, a mianowicie 2 GB RAM + 16 GB pamięci wewnętrznej lub 3 GB RAM + 32 GB pamięci wewnętrznej. Szczerze mówiąc nie rozumiem kompletnie polityki LG i moim zdaniem każda wersja bez względu na to jaką ma pamięć wewnętrzną powinna mieć taką samą ilość pamięci RAM. LG G3 tuż po swojej polskiej premierze kosztował 2199 złotych za słabszy wariant. Muszę przyznać, że nie była to cena zbyt wygórowana względem swoich konkurentów np. HTC One M8 czy Galaxy S5, które były o kilkaset złotych droższe.

Obecnie smartfon ten można nabyć na aukcjach już za około 1400 złotych, co jest ceną całkiem atrakcyjną, zważając na fakt, że mam na myśli wersję z 32 GB. Jest też dostępna wersja z 16 GB pamięci, więc smartfon może być o te 200-300 złotych tańszy. LG G3 z 16 GB pamięci wewnętrznej jest w przedziale od 1050 do 1250 złotych i można go kupić w kolorze złotym lub tytanowym.

Specyfikacja

Nazwa:LG G3 (D855)
Ekran:5,5″ IPS TFT 2560×1440 pikseli, 534 ppi
Procesor:Qualcomm Snapdragon 801
4-rdzeniowy 2,5 GHz
GPU:Adreno 330
RAM:2 lub 3 GB (zależne od wersji)
Bateria:Li-ion 3300 mAh
(wymienialna)
Pamięć wbudowana:16 lub 32 GB (zależne od wersji)
System:Android 4.4.2 KitKat
Aparat:13 Mpix, OIS, laserowy AF
nagrywanie wideo 4K przy 30 kl./s
Aparat przedni:2,1 Mpix
Łączność:Bluetooth 4.0 LE
WiFi 802.11 b/g/n/ac
Hotspot Wi-Fi
DLNA
GPS (z obsługą A-GPS i GLONASS)
NFC
LTE
IrDA
Czujniki:Przyspieszeniomierz
Zbliżeniowy
Światła
Magnetometr
Złącza:microUSB 2.0
mini jack 3,5 mm
microSD (do 128 GB)
Standard karty SIM:microSIM
Wymiary:146,3 x 74,6 x 8,9 mm
Waga:149 g

 

Pudełko oraz jego zawartość

LG G3 przychodzi do nas w bardzo schludnym i dobrze zaprojektowanym opakowaniu. Ma ono wygląd imitujący szlifowane aluminium w połączeniu z kolorem brązowym. Na tylnej części pudełka standardowo zostały umieszczone najważniejsze atrybuty urządzenia jak Knock Code, ekran 5,5 cala QHD, głośnik o mocy 1W czy laserowy autofocus. 

LG G3 - zawartość zestawu / fot. galaktyczny
LG G3 – zawartość zestawu / fot. galaktyczny

 

Co dostajemy w zestawie? Oczywiście nie mogło zabraknąć, ładowarki (5V 1,8 A), stosunkowo długi i solidnie wykonany kabel microUSB, słuchawki dokanałowe QuadBeat2 z wymiennymi gumkami oraz baterię 3000 mAh. Sam pakunek sprawia wrażenie, że mamy z pewnością do czynienia z urządzeniem z wyższej półki cenowej. Poniżej znajdziecie również rozpakowanie urządzenia w wersji wideo.


Wygląd i wykonanie

Jednego jestem pewien, dużo tworzywa sztucznego. G3 praktycznie w całości jest wykonany z plastiku, ale koreański producent świetnie opanował sztukę imitowania aluminium. Pamiętam, że kiedy wyciekły do sieci pierwsze rendery flagowego LG myślałem, że wykonano go z metalu, a dokładniej aluminium. Na rynku polskim znajdziemy również trzy wersje kolorystyczne G3 – szarą, białą, a także złotą, którą właśnie zakupiłem.

LG G3 / fot. galaktyczny
LG G3 / fot. galaktyczny

 

Zacznijmy od „plecków”, gdzie znajdziemy w pełni zdejmowalną klapkę, więc bez problemu można dokonać samodzielnej wymiany baterii Tak jak już wcześniej wspomniałem, tylna pokrywa genialnie imituje aluminium, a nawet posiada podobną teksturę jak metal. Warto również dodać, że jest ona dość gruba, przez co nie ma ryzyka, że będzie się uginała pod naciskiem. Niestety zastosowanie takiego materiału ma swoje wady, jeśli będziemy nosić telefon z kluczami lub monetami w kieszeni, to możemy być pewni, że plecki urządzenia szybko się porysują. Tylna część LG G3 jest również dość śliska, przez co moim zdaniem nie zapewnia należytego komfortu podczas trzymania urządzenia w dłoniach. Na tylnej części znajdziemy również głośnik o mocy 1W, który gra dość głośno i czysto, a co najważniejsze nie jest łatwo go zasłonić naszymi palcami.

G3 podobnie jak starszy flagowiec G2 jest wyposażony w dość futurystycznie umieszczone przyciski funkcyjne, co jest cechą charakterystyczną najnowszych smartfonów od LG.

Przyciski głośności i włącznik umiejscowiono tuż poniżej obiektywu aparatu. Ogólnie rzecz ujmując – podoba mi się to rozwiązanie!

Nie miałem jakichkolwiek problemów z przyzwyczajeniem się do takiego układu, a nawet jest to dla mnie dużo wygodniejsze niż przyciski na krawędziach. Jedyną rzeczą jaka mnie trochę irytuje to wykonywanie screenshotów. Robię to dość często, a takie ułożenie przycisków zapewnia sporo gimnastyki dla naszych palców zapewnione.

Ramka LG G3 jest wykonana z bardzo podobnego materiału jak plecki. Prawa, a także lewa krawędź urządzenia jest kompletnie pozbawiona jakichkolwiek portów oraz przycisków. Na górnej krawędzi umieszczono port do sterowania telewizorem oraz dekoderem, natomiast na dolnej złącze microUSB oraz mini jack 3,5 mm do podłączenia słuchawek. Szczerze mówiąc, mam spore zastrzeżenia co do złącza microUSB, ponieważ niesłychanie ciężko jest w nim umiejscowić końcówkę kabla (testowane z oryginalnym przewodem dostarczonym w zestawie). Czasami trzeba się naprawdę mocno nagimnastykować, aby odpowiednio umiejscowić wtyk w gnieździe microUSB.

Na przodzie smartfona znajdziemy ogromną taflę szkła Gorilla Glass 3, pod którą kryje się 5,5-calowy wyświetlacz. Nad ekranem umieszczono głośnik do prowadzenia rozmów, diodę powiadomień oraz zestaw czujników. Warto również pochwalić LG za zastosowanie bardzo cienkich ramek dookoła ekranu, dzięki czemu G3 jest relatywnie mniejszy w porównaniu z konkurencyjnymi urządzeniami z ekranami 5,5 cala.

LG G3 / fot. galaktyczny
LG G3 / fot. galaktyczny

 

Obudowa LG G3 jest również lekko zakrzywiona z tyłu, co bardzo ułatwia trzymanie telefonu w dłoniach i sprawia wrażenie jakby urządzenie było cieńsze niż w rzeczywistości jest.

Ekran

W LG G3 mamy do czynienia z ekranem o przekątnej 5,5 cala, więc możemy śmiało zaliczyć to urządzenie do kategorii phabletów. Wyświetlacz wykonano w dość popularnej technologii IPS. Rozdzielczość QHD jaką tutaj zastosowano jest jednocześnie wadą i zaletą tego urządzenia, ot paradoks. Z pewnością połączenie tych wszystkich aspektów dostarcza nam wręcz idealny ekran o świetnych kątach widzenia, bardzo dobrym odwzorowaniu jak i nasyceniu barw oraz o zagęszczeniu pikseli wynoszącym aż 534 ppi, niedopuszczającym abyśmy dojrzeli chociaż jedną poszarpaną czcionkę lub obrazek. Również mile zaskoczyło mnie nasycenie czerni, która zupełnie była pozbawiona szarego ocienia.

To dlaczego ekran jest też wadą? Niestety zastosowanie rozdzielczości 2560×1440 pikseli i nieodpowiednia optymalizacja oprogramowania dostarcza nam lagów… sporo lagów podczas korzystania z urządzenia, a co najgorsze poprzez wysokie zagęszczenie pikseli procenty baterii uciekają wręcz w mgnieniu oka. Jeśli już jesteśmy przy ekranie nie można zapomnieć o opcji wybudzania i wygaszania ekranu za pomocą dwukrotnego, szybkiego dotknięcia ekranu. Proste, a zarazem bardzo przydatne, bo dzięki tej opcji możemy zupełnie zapomnieć o korzystaniu z przycisku power.

System i oprogramowanie

Od czego by tu zacząć? Może od początku, czyli podzespoły jakie LG G3 ma pod maską. Znajdziemy tutaj bardzo wydajny, czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 801 o taktowaniu 2,5 GHz, wspierany przez procesor graficzny Adreno 330 oraz 2 GB lub 3 GB pamięci RAM -(testowany model wyposażono w 2 GB). Smarfon pracuje obecnie na najnowszej wersji systemu Android, czyli 5.0 Lollipop i należy pochwalić LG za bardzo szybką aktualizację. Polacy Lollipopa dostali jako pierwsi. Trzeba przyznać, że taka specyfikacja wciąż robi duże wrażenie, lecz jest jedno „ale”. Kolejna sprzeczność, bo mimo mocnych podzespołów, to telefon nie działa tak jak byśmy się tego spodziewali.

LG G3 / fot. galaktyczny
LG G3 / fot. galaktyczny

 

Jeśli chodzi o działanie, tak jak już wcześniej wspominałem, poprzez zastosowanie nieco przesadzonej rozdzielczości ekranu i kiepskiej optymalizacji niestety jesteśmy narażeni na częste, dość drobne klatkowania animacji, najczęściej wtedy, kiedy mamy uruchomione sporo aplikacji w tle.

Dlatego też, jeśli jesteście zainteresowani zakupem LG G3 polecałbym nabyć wersję wyposażoną w 3 GB pamięci RAM.

Muszę przyznać, że nakładka jest dość ładna, głównie przez to, że widać tutaj wszechobecny styl flat. I szczerze mówiąc jedyne, co bym poprawił w kwestii jej wyglądu to ikonki, które nie oszukujmy się, mogłyby lepiej wyglądać. Nakładka LG należy również do tych o bardzo rozbudowanych funkcjach.

Funkcje i aplikacje

Na pokładzie LG G3 znajdziemy bardzo proste multiwindow pozwalające na uruchomienie dwóch aplikacji na ekranie – niestety obecny zasób programów obsługujących ten tryb w wydaniu LG pozostawia wiele do życzenia i z pewnością nie jest to tak rozbudowana funkcja jak w nakładce TouchWiz. Kolejną naprawdę świetną opcją jest Knock Code – w prostym tłumaczeniu możemy zaprogramować odblokowywanie ekranu za pomocą „tapnięć” na cztery punkty wyznaczone na ekranie.

Nakładka LG jako pierwsza bez potrzeby wykonywania roota pozwala nam zmieniać układ przycisków nawigacyjnych na dole ekranu, co więcej możemy zmieniać kolor ich tła w aplikacjach, a także włączać lub wyłączać ich przezroczystość. Następną funkcją jaką chciałbym Wam nieco przybliżyć jest Quick Memo – wykonujemy screenshot i bardzo szybko możemy coś na nim zaznaczyć, narysować czy po prostu udostępnić. QSlide są to programy uruchamiane w zmniejszonym oknie, podobnie jak w nakładce Sony. QuickRemote z kolei to program umożliwiający sterowanie telewizorem lub dekoderem po wcześniejszym zaprogramowaniu, a Voice Mate, po prostu kopia S-Voice oraz Siri.

W ustawieniach systemu również nie zabrakło ciekawych i dość przydatnych pozycji. Możemy zmienić efekt jaki ma się ukazywać podczas wygaszania ekranu – również pierwszy raz się z tym spotykam bez potrzeby wykonywania roota. Inteligenty Ekran to po prostu SmartStay znane już z Galaxy S III.

LG pomyślało o osobach, dla których ekran o przekątnej 5,5 cala może być zbyt duży do obsługi za pomocą jednej dłoni. Możemy zmniejszyć tutaj dialer oraz klawiaturę ekranową – jest to rozwiązanie wygodne zarówno dla osób leworęcznych oraz praworęcznych. Klawisz Skrótu to również przydatne udogodnienie, poprzez przytrzymanie jednego z przycisków do sterowania głośnością możemy uruchomić aparat lub szybkie wykonywanie notatki. Smart Cleaning – usuwa stare, nieużywane programy oraz pliki cache. QuickMemo+ jest to program do notatek na wzór S Note od Samsunga.

Z opcji można powiedzieć, że odpowiedzialnych za personalizację systemu, możemy co ciekawe zmienić motyw, efekt przewijania ekranów głównych, a nawet wykonać kopię zapasową naszego ekranu domowego. Na homescreenie możemy uruchomić również dodatkowy ekran Smart Tips, na którym znajdziemy statystyki z aplikacji LG Health, odpowiedzialnej za zliczanie kroków oraz dodatkowe informacje o naszym telefonie.

Jak sami zdążyliście się przekonać, funkcji, rozwiązań i możliwości personalizacji jest naprawdę sporo. Można powiedzieć, że LG we flagowcu ma jedną z bardziej rozbudowanych interfejsów użytkownika i to z pewnością zasługuje na pochwałę.

Wydajność

Co jak co, ale należy przyznać, że LG G3 wyposażono w naprawdę bardzo wydajne podzespoły. Niestety tak jak wcześniej wielokrotnie wspominałem wszystko psuje kiepska optymalizacja oraz te nieszczęsne 2 GB pamięci RAM. Jednego na szczęście nie można odmówić G3 i mam tutaj na myśli wydajność w grach, bo flagowiec LG spisuje się w tym zadaniu świetnie. Najbardziej wymagające tytuły nie robią na nim żadnego wrażenia. Niestety, ale długa rozgrywka będzie niosła ze sobą również dość intensywne nagrzewanie się urządzenia przez co będziemy musieli robić co jakiś czas przerwy. Warto podkreślić, że najszybszy wzrost temperatury nie następuje podczas grania, a wtedy kiedy uruchomimy transmisję danych, szczerze nie wiem czym to jest spowodowane.

Aparat

To jest ten aspekt pozbawiony jakichkolwiek wad…no prawie. LG G3 dysponuje aparatem o matrycy 13 MPix i to w zupełności wystarcza. Warto podkreślić to, że owe urządzenie wyposażono w laserowy AutoFocus i uwierzcie mi, że obiektyw tak szybko wyostrza dane obiekty, że zapomniałem kompletnie o ustawianiu ostrości poprzez klikanie na ekran. Genialna funkcja. Jedyną wadą jaką w tym wszystkim dostrzegam jest brak możliwości manualnego ustawienia parametrów robionych zdjęć. Mam wrażenie, że ktoś tu o czymś zapomniał. Chociaż myślę, że to wymysł marketingu, świetnie jest to pokazane w reklamie G3, klikasz i zdjęcie gotowe. Poniżej trzy przykładowe zdjęcia.

Co do jakości fotek wykonywanych aparatem w LG G3 byłem zadowolony, nawet bardzo zadowolony i śmiało pokusiłbym się o porównanie do Samsunga Galaxy Note 4, który jak wiemy posiada genialny aparat. Zdjęcia robione za pomocą LG G3 cechuje dość dobre nasycenie kolorów oraz genialna według mnie ostrość, nawet przy słabszym oświetleniu nie pojawia się ziarnistość na fotkach. Jest też coś dla miłośników selfie, możemy wykonać zdjęcie tego typu za pomocą naszej dłoni, poprzez jej zaciśnięcie przed obiektywem przedniej kamerki. LG G3 potrafi również nagrywać bardzo dobre jakościowo filmy w rozdzielczości 4K.

Bateria i ładowanie

„A miało być tak pięknie”. Niby pojemna, niby powinna wystarczyć, a tu kolejny już psikus. Nie trzymając Was już w niepewności – jest słabo, a ogniwo przecież ma pojemność 3000 mAh. Urządzenia zazwyczaj używam w trybie mieszanym tzn. włączona transmisja danych oraz sieć Wi-Fi i niestety nie jestem w stanie wyciągnąć z LG G3 nic ponad 2,5 godziny na podświetlonym ekranie. I tutaj właśnie swoje piętno znajduje zastosowanie ekranu QHD, niestety bardzo negatywnie wpływa to na czas pracy na baterii. Dobrze, że mamy tutaj funkcję oszczędzania energii, która może aktywować się przy np. 15% naładowania baterii.

LG G3 - bateria / fot. galaktyczny
LG G3 – bateria / fot. galaktyczny

 

W zestawie znajdziemy adapter sieciowy (5V 1,8A) i dzięki niemu naładujemy do pełna telefon w można powiedzieć takim standardowym czasie jak dla tego procesu, czyli około 2 godziny. Szczerze mówiąc obawiałem się, że takie natężenie na wyjściu nie będzie wystarczało do baterii 3000 mAh, na szczęście jest pod tym względem dobrze.

Podsumowanie

Co do określenia „smartfon pełen paradoksu” chyba już wiecie dlaczego właśnie tak zatytułowałem tą recenzję. W LG G3 spotykami się z wieloma sprzecznościami, bo telefon posiada świetną specyfikację, ale jego płynność nie zachwyca, mamy dość pojemną baterię, a jej wyniki łagodnie mówiąc nie są zadowalające. Pomijając to, lubię ten smartfon i na chwilę obecną jedyną alternatywą dla LG G3 w moich dłoniach byłby Samsung Galaxy Note 4. Do zalet LG G3 z pewnością należy świetna wydajność w grach, genialny aparat, świetny ekran, który jest jednocześnie powodem wielu problemów (dlatego umieściłem go i w plusach i w minusach). Tak jak wspominałem jak najbardziej polecam LG G3, ale w wersji z 3 GB pamięci RAM.