Mniejsza o to, że jak trafiłem na informację o tym smartfonie to przeczytałem, że jest od… Lenovo. Nie ważne też, że wygląda jak bliźniaczy brat Huawei Mate 7 – smartfonu, który uważam za jeden z lepszych zaprezentowanych na IFA 2014. Istotne natomiast jest to, że Chińczycy coraz lepiej radzą sobie na rynku wypuszczając ładniejsze, wydajniejsze i po prostu lepsze urządzenia. Kolejnym jest Landvo L600S. 

Landvo L600S może nie zachwyca tym co ma „pod maską”, ale za to robi niesamowite wrażenie pod względem designu. Fakt, wygląda bardzo podobnie co Huawei Mate 7, ale od sześciocalowca jest sporo mniejszy. Podobieństwo można zauważyć głównie po tylnej obudowie i umieszczonym tam skanerze linii papilarnych. Nie mniej, jest to idealna propozycja dla osób, dla których Mate 7 jest po prostu za duży lub za drogi, bo Landvo został wyceniony na 149 dolarów.

W cenie nocnego i nieplanowanego wypadku na miasto możemy mieć smartfon z 5-calowym ekranem HD i świeżym, 64-bitowym układem MT6732 od MediaTeka, gdzie rdzenie pracują z szybkością 1,5 GHz. Jednostka całkiem przyzwoita, bo jeszcze ma grafikę Mali-T760 MP2, ale współpracuje jeszcze z 1 GB pamięci RAM, której mogło być nieco więcej. Użytkownik na swoje pliki otrzymuje 8 GB pamięci wewnątrz urządzenia, ale może też wsadzić kartę microSD. Ciekawostką jest też aparat, którego matryca pochodzi od Sony (Sony IMX135) i ma 13 megapikseli. Z tyłu zdjęcia doświetla pojedyncza dioda LED, a z przodu umieszczono kamerkę 5 Mpix.

Smartfon ponadto wspiera LTE, a całością zarzadzamy przez Androida w wersji 4.4. KitKat. Producent deklaruje jednak, że w ciągu najbliższym miesięcy, Landvo L600S otrzyma aktualizację do Lollipopa. Energii do życia dostarcza akumulator o pojemności 2500 mAh, którego zapewne i tak będzie trzeba codziennie ładować.

Sprzęt wygląda nieźle, ale największy problem w tym, że będzie zapewne dostępny tylko na tamtejszym rynku. Cena jak już wspomniałem wynosi 149 dolarów i jest jednak szansa dla odważnych, którzy chcą mieć ten telefon, bo Landvo L600S można znaleźć na portalu GearBest.

źródło: GearBestgizmochina