Oj dawno nic już nie pojawiło się na Samsunga Gear S. Aktualizacja, która dzisiaj wyskoczyła w postaci powiadomienia jak na zegarek zajmowała całkiem sporo. Ponad 30 MB nie oznacza tylko usprawnień i optymalizacji, bo f aktycznie dostaliśmy kilka „smaczków”.

Najważniejsza rzecz o jakiej musicie pamiętać to spokój. Zegarek strasznie długo się aktualizuje. Pobranie samej paczki to moment, ale wysyłanie do Gear S trwa wieki. Kolejny etap to rozpakowywanie plików co zajęło kolejne 5 minut, a na samym końcu instalacja. Dobre 15 minut łącznie zajął ten proces, co jak na zegarek nie jest mało.

W informacji o zmianach przed instalacją wyświetlił się komunikat o dodaniu nowych funkcji. Zaraz po instalacji zabrałem się pieczołowicie do szukania zmian i… kilka znalazłem.

Wpadły dwie nowe bardzo ciekawe tarcze. W sumie jedną od razu sobie ustawiłem. Jest prosta, ale zawiera masę informacji. Godzina, pogoda, kroki, powiadomienia i bateria. Bajka. I to wszystko na jednym ekranie non stop. Druga rzecz, która automatycznie rzuca się w oczy to tła. Wcześniej były tylko dwa, a teraz mamy kilka dodatkowych. Kolejna rzeczy, która cieszy.

W chwili obecnej więcej zmian nie widzę. Notatki nagrywają dźwięk, ale nadal nie tłumaczą tego na język polski. Odnośnie optymalizacji zegarek działa bardzo podobnie i nie można tutaj wskazać jakiegoś przyspieszenia. Jeśli znajdziecie coś więcej dajcie nam znać chętnie zaktualizujemy informację.