Masz minutę. To zdanie często było wypowiadane przez Marcina Prokopa w jednym z popularnych programów rozrywkowych, gdzie uczestnicy wykonywali różne zadania. Jeśli w tym programie udział wzięłaby firma Meizu, a jej zadaniem byłoby sprzedanie 100 tysięcy swoich smartfonów, bez problemu zostałoby to wykonane. Taki wynik osiągnął ostatnio smartfon Meizu M1. 

Chińczycy coraz lepiej poczynają sobie na smartfonowym rynku, czego dowodem jest też Meizu. Pod koniec grudnia firma wypuściła 5,5-calowy phablet Meizu M1 Note, który ma być tańszą alternatywą dla wszystkich innych smartfonów tego pokroju, a jeszcze wcześniej pokazała prawdziwego mocarza pod nazwą Meziu MX4 Pro. Tym razem kluczową informacją są dane sprzedażowe, które nie jednego mogą zaskoczyć.

Sprzedaż smartfonu wystartowała o godzinie 10:00, a już o 10:01 całe zapasy zostały wyprzedane. 60 sekund wystarczyło, by Meizu M1 trafił do przeszło 100 tysięcy klientów. Nie powinno to jednak nikogo dziwić, bo smartfon trafił do sprzedaży za 112 dolarów, co na „nasze” wynosi około 380 złotych bez dodatkowych opłat. Biorąc pod uwagę bardzo przyzwoite parametry, była to oferta nie do przepuszczenia.

Meizu M1 / fot. Meizu
Meizu M1 / fot. Meizu

 

Sprawdźmy zatem, co było warte tych dolarów. Po pierwsze, Meizu M1 może pochwalić się 5-calowym ekranem HD, który został pokryty szkłem Gorilla Glass 3. Po drugie dysponuje 64-bitowym procesorem MediaTek  MT6732, który ma cztery rdzenie o taktowaniu 1,5 GHz i jest wspierany przez 1 GB pamięci RAM. Kolejną zaletą są aparaty o matrycy 13 i 5 megapikseli, które zostały umieszczone odpowiednio z tyłu smartfonu i nad jego ekranem. Do tego dochodzi jeszcze LTE i bateria 2500 mAh, której pojemność jednak finalnie została nieco zmnieszona z 2610 mAh.

Wyobrażacie sobie, że takie smartfon w takiej cenie byłby dostępny na sklepowych półkach w Polsce?

źródło: Meizu przez GizmoChina