Strasznie podoba mi się to, że polskie firmy tworzą coraz lepsze smartfony. Z modelu na model jest progres i to się chwali. Zalicza się do nich poznański Goclever, który zaprezentował swój flagowy smartfon Goclever Insignia 530 LTE. Mieliśmy już okazję testować Insignie 500, recenzję modelu Insignia 550i przygotowuje dla was Andrzej, a ja mam szczere nadzieje, że już niebawem na galaktyczne biurko trafi najnowszy smartfon, bo zapowiada się niezwykle ciekawie i pod kilkoma względami intryguje.

Mam wrażenie, że Insignia 530 LTE otwiera nowy rozdział w smartfonowej historii poznańskiego producenta. Urządzenie, które zaprezentowali odbiega od tego, z czym do tej pory mieliśmy do czynienia. Trafne jest stwierdzenie, że najnowszy flagowiec łączy moc i elegancję, bo posiada naprawdę mocne podzespoły i wreszcie świetnie się prezentuje. Taki a nie inny wygląd jest w głównej mierze zasługą lepszych materiałów, z których został wykonany smartfon. Insignia 530 to już nie tylko tworzywo sztuczne, ale też metal, który okala smartfon po obu jego bokach. Może się podobać.

Goclever Insignia 530 LTE / fot. Goclever
Goclever Insignia 530 LTE / fot. Goclever

 

Z przodu widzimy spory, bo 5,3-calowy ekran IPS, gdzie obraz wyświetlany jest w rozdzielczości HD. Pokusiłbym się tutaj jednak o FullHD dla lepszej szczegółowości i wyglądu specyfikacji „na papierze”. Wartym odnotowania jest fakt, że ekran został pokryty ochronnym szkłem DragonTrail, co z pewnością uchroni go przed zarysowaniami. Sercem jest czterordzeniowa jednostka MT6582 od MediaTeka z modemem MT6290, która pracuje z szybkością 1,3 GHz. Jest też 2 GB pamięci operacyjnej i 16 GB na dane użytkownika, które można rozszerzyć przez kartę microSD o dodatkowe 32 GB. Pozytywnie zaskakuje aparat, bo Goclever zdecydował się na zastosowanie sensora IMX135 z 13-megapikselową matrycą i przysłoną f/2.0 od Sony. Patrząc na zdjęcia, wreszcie mogę uradowany napisać, że aparat nie wystaje!

Goclever Insignia 530 LTE / fot. Goclever
Goclever Insignia 530 LTE / fot. Goclever

Jak sama nazwa wskazuje, Insignia 530 posiada wsparcie dla szybkiej sieci 4G LTE w technologii TDD i FDD, a zasięg jest zapewniony dzięki wbudowanym czterem antenom. Nie zabrakło oczywiście obsługi Bluetooth, Wi-Fi czy GPS z A-GPS. Są też dwa mikrofony, port microUSB z obsługą trybu OTG umieszczony na górnej krawędzi i dwa złącza na karty SIM. W obudowie, której raczej nie można otworzyć jest bateria o pojemności 2450 mAh i według producenta wytrzyma 6 godzin ciągłej pracy przy włączonym Wi-Fi. Nieporozumieniem dla mnie jest jednak Android 4.4 KitKat, pod którym pracuje smartfon. W dobie dzisiejszych smartfonów, kolejnych aktualizacji Lollipopa, właśnie o najnowszą wersję systemu Google powinien sięgnąć Goclever. Liczę na rychłą aktualizację.

Goclever Insignia 530 LTE / fot. Goclever
Goclever Insignia 530 LTE / fot. Goclever

 

Nie mniej, w oprogramowaniu zalazło się kilka funkcji, o których trzeba napisać. Może są znane też poniekąd z innych smartfonów, ale miło, że znalazły się też w najnowszej Insygni. Jest to przede wszystkim opcja Smart Gesture, która pozwoli w szybki sposób uruchomić funkcję, rysując na wygaszonych ekranie określony znak (np. „V”, aby uruchomić aparat). Znajdziemy też Wireless Display do bezprzewodowego wysyłania obrazu i najciekawszą opcję Power Saving do zarządzania zużyciem energii.

Insignia 530 LTE trafi do sprzedaży w cenie 849 złotych. Warto obejrzeć powyższy film promujący, jednocześnie żałując, że ta miła pani osobiście nie dostarcza zakupionego telefonu do domu 😉

źródło: Goclever (informacja prasowa)