Na tegorocznych targach Mobile World Congress w Barcelonie firma HTC zaprezentowała swój najnowszy smartfon, który ma być tym flagowym na 2015 rok. Tak naprawdę urządzenie było już na doskonale znane na kilka dni przed konferencją, bo nie udało się praktycznie niczego zachować w tajemnicy. Wyciekły zarówno zdjęcia prasowe, dane techniczne, a nawet filmy, które były puszczane podczas oficjalnej premiery, więc prezentacja smartfonu była w sumie formalnością. Czy zatem HTC czymś zaskoczył? Tak, ale nie był to smartfon. 

Gdyby nie fakt, że obok smartfonu była informacja, że jest to HTC One M9, bez wątpienia łatwo pomyliłbym go z poprzednikiem, szczególnie patrząc na przedni panel. Ten sam 5-calowy ekran o rozdzielczości Full HD, identyczne umieszczenie głośników stereo z technologią BoomSound i wsparciem Dolby Audio. Diabeł jednak tkwi w szczegółach, bo HTC zastosowało większe oczko kamerki nad ekranem, dodatkowo z technologią UltraPixel. Przedni aparat będzie zatem robił lepsze zdjęcia w nocy (przysłona f/2.0) i nagrywał filmy w FullHD.

Dopiero gdy odwrócimy urządzenie lub spojrzymy na krawędzie mamy szansę zauważyć większe zmiany. Głównie dotyczą one aparatu, który ma bardziej kwadratową obudowę, 20-megapikselową matrycę (choć to drugie trudno rozpoznać nie patrząc na specyfikację) i został pokryty szkłem szafirowym. Warto tutaj zaznaczyć, że producent zrezygnował z drugiej kamerki z tyłu, która w One M8 zapisywała informacje o głębi ostrości na zdjęciu. Zmiany dostrzeżemy też gdy spojrzymy na ramkę, bo ta składa się teraz z dwóch warstw, bardzo szczelnie ze sobą połączonych. Obudowa nadal jest typu unibody, więc nie mamy swobodnego dostępu do baterii, ale z zastosowania dwóch części z pewnością bardzo ucieszą się serwisanci (mniej problematyczna naprawa). Warto też dodać, że wszystkie fizyczne przyciski zostały przeniesione na prawy bok i tam też ulokowano tackę na kartę SIM. Klawisze od głośności nie stanowią już jednolitej konstrukcji, a Power został umieszczony pod nimi, więc do takiego układu na pewno trzeba się przyzwyczaić. Wreszcie nie musimy szukać przycisku na górnej krawędzi, a tam gdzie od zawsze powinien być.

Widać zatem, że zmiany wyglądu są czysto kosmetyczne, ale jak to się mówi, po co coś zmieniać, skoro od początku było dobre. HTC dąży do tego, by stworzyć smartfon idealny i z pewnością jest na dobrej drodze, by tak się stało. One M8 miał problemy natury serwisowej? Proszę bardzo, zmieniliśmy koncepcję obudowy. Były problemy z tylnym aparatem? Ok, już nie będzie. Nie ma co ukrywać, że One M9 wygląda świetnie, został wykonany z najwyższej klasy materiałów i do tego bardzo dobrze kumpluje się z naszą dłonią. W zasadzie ja nie mam się do czego przyczepić i już teraz bardzo chętnie przytuliłbym najnowszego HTC na dłużej do testów.

Konferencja HTC / fot. galaktyczny.pl
Konferencja HTC / fot. galaktyczny.pl

 

Flagowiec HTC będzie dostępny w trzech kolorach – złotym (Gold on Gold), srebrno-złotym (Gold on Silver) i czarnym (Gunmetal Grey), z których najbardziej przemawia do mnie ten ostatni. W kwestii hardwareowej oprócz aparatu One M9 został wyposażony w najnowszy układ Snapdragon 810 i 3 GB pamięci RAM, więc wysoka wydajność na pewno będzie zapewniona. Jest też LTE, slot na kartę microSD, bateria litowo-polimerowa 2840 mAh, Wi-Fi ac, radio, GPS i Bluetooth 4.1, a to wszystko dopełnia Android Lollipop z odświeżoną nakładką Sense, która dobiera układ widgetów na ekranie w zależności od preferencji użytkownika i jego lokalizacji. Czy można chcieć czegoś więcej?

HTC na konferencji pokazało jeszcze dwa inne urządzenia – opaskę HTC Re Grip i to co wzbudziło największe zaskoczenie, okulary rozszerzonej rzeczywistości HTC Re Vive. Re Grip to opaska fitness, o której Tajwańczycy tylko wspomnięli. Najważniejsze jest to, że mimo kilkuminutowego występu gadżetu na scenie dowiedzieliśmy się, że Re Grip stworzono we współpracy z firmą Under Armour Record. Poza tym wiadomo, że opaska ma ciekawy design, przez co dobrze dopasuje się do nadgarstka, wyświetlacz pracujący w pionie jak i poziomie, funkcje śledzenia aktywności, wbudowany moduł GPS i żyroskop.

Prawdziwym zaskoczeniem były okulary VR, które w mojej opinii prezentują się najlepiej ze wszystkich tego typu produktów. Firma HTC podjęła współpracę z Valve, co spotkało się z ogromnymi owacjami dziennikarzy zgromadzonych na konferencji. Dlaczego? Re Vive będzie korzytał z rozwiązania w postaci SteamVR, a to oznacza, że w okularach będzie można grać w specjalnie przygotowane wersje gier i to w najwyższej jakości. Nie ma mowy o pikselach, bo okulary od HTC mają mieć dwa ekrany 1200 x 1080 pikseli i odświeżanie o częstotliwości 90 Hz. Jedyną przykrą sprawą jest premiera tego kosmicznego gadżetu, która planowana jest dopiero na… ostatni kwartał tego roku. Trochę zatem jeszcze poczekamy, ale myślę, że jak najbardziej warto.