Smartfon, który wytrzymałby więcej niż 3 dni na zasilaniu z baterii powinien być wielbiony na klęczkach. Obecnie swoje smartfony musimy ładować przynajmniej raz na dwa dni lub nawet codziennie, gdy intensywniej z nich korzystamy. Co gorsze, nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić. Co prawda producenci starają się walczyć z tym problemem za sprawą software’owych modyfkacji w postaci trybów oszczędzania energii, ale kosztem ograniczenia funkcjonalności i wydajności urządzenia. A co jeśli by ugryść temat z drugiej strony i zmniejszyć czas ładowania? Qualcomm działa i całkiem dobrze mu to wychodzi.

Skoro jeszcze nikt nie wpadł na genialną technologię, która pozwoli wsadzić do smartfonu niewielką baterię i pozwolić mu pracować przez kilka tygodnii, to trzeba podejść do problemu z drugiej strony. Jeśli smartfon szybko rozładowuje się podczas codziennej pracy, to trzeba go równie szybko naładować, by dalej mógł służyć. Sporo do powiedzenia w tej sprawie ma już Samsung, bo wraz z premierą Galaxy Note 4 pokazał technologię Adaptive Fast Charging, która pozwala naładować tabletofon do 50% w zaledwie pół godziny, a pełny wskaźnik zobaczymy po około godzinie i 10 minutach. Zdaje się, że obecnie to jest najlepsza droga, by nie przejmować się krótko trzymającą baterią. W sumie co nam szkodzi, by rano przed wyjściem do pracy podłączyć na chwilę telefon do prądu, w czasie gdy jemy śniadanie czy po prostu szykujemy się do wyjścia.

Qualcomm też walczy na tym polu, by ładowanie baterii w naszych „zabawkach” było szybsze. Wszystko dzięki technologii Quick Charge 2.0, która jest obecna w najnowszych układach. Amerykańska firma przygotowała krótki film, który pokazuje jak najnowsze rozwiązanie sprawdza się w praktyce. Królikami doświadczalnymi w tym przypadku były trzy smartfony Nexus 6 z procesorem Snapdragon 805, podłączone do trzech różnych ładowarek. Wszystkie miały to samo napięcie na poziomie 5V, ale różniły się natężeniem prądu 1A, 2A i ta 3A z technologią Quick Charge 2.0. Wyniki raczej są oczywiste. Nexus 6 podłączony do najmocniejszej ładowarki pokazał 50% po 40-minutowym ładowaniu, gdzie pozostałe dwa modele miały odpowiednio 22 i 32 procent. Co ciekawe, w testach laboratoryjnych udało się osiągnąć 60% w pół godziny, korzystając z baterii o pojemności 3300 mAh.

Quick Charge 2.0 / fot. Qualcomm
Quick Charge 2.0 / fot. Qualcomm

 

Myślę, że w niedalekiej przyszłości smartfony będą mieć jeszcze lepsze układy zasilające i bardziej zaawansowane technologie, by przynajmniej połowę baterii pokazać po kwadrancie od podłączenia do sieci. To byłby dopiero wynik. Obecnie Quick Charge 2.0 jest obecna w kilkunastu urządzeniach mobilnych, których lista jest na oficjalnej stronie producenta. Jest tam między innymi HTC One M8, smartfony sony Xperia Z3 i Xperia Z3 Compact, jak też tablety Sony Xperia Z2 i Z4 oraz dwaj ostatni przedstawiciele serii Galaxy Note, czyli Galaxy Note 4 i Galaxy Note 4 Edge z układem Snapdragon 805. Zapewne z biegiem czasu lista kompatybilnych urządzeń będzie się zwiększać.

źródło: Qualcomm przez PhoneArena