Wygląd i wykonanie

Infinity zrywa z wizerunkiem tanich i słabo wykonanych myPhone’ów, które znaliśmy do tej pory. To zupełnie nowa jakość, którą udało się uzyskać przez połączenie tworzywa sztucznego i szkła. Rzeczywiście myPhone wygląda jak nie… myPhone. Ramka okalająca całe urządzenie sprawia wrażenie masywnej i dobrze naśladuje metal, choć została wykonana właśnie z tworzywa sztucznego. Szkło i to w dodatku nie byle jakie, bo Gorilla Glass 3 pokrywa natomiast przód i tył telefonu, tworząc niemal jednorodną taflę. Dobrze, że żaden element tutaj nie wystaje, jak to przykładowo bywa z optyką aparatu u większości smartfonów. Ale czy patrząc na tył najnowszego myPhone’a coś Wam nie przypomina? Trzy, dwa, jeden… czas minął i chyba dobrze odgadliście. Można tutaj wyczuć ducha Xperii Z1 czy Z2 od Sony, głównie biorąc pod uwagę bardziej kanciasty kształt smartfonu i ulokowanie aparatu z diodą LED w lewym, górnym rogu.

Smartfon prezentuje się dobrze, a szklana tafla dodaje mu prestiżu, choć nie oszukujmy się, takie rozwiązanie niesie za sobą pewnego rodzaju niedogodności. Przede wszystkim powierzchnia obudowy zbiera odciski palców jak na smartfon ze szklanym tyłem przystało, ale jest ich zauważalnie mniej dzięki 5-warstwowej powłoce oleofobowej. Jest to nieuniknione podczas codziennego używania, ale warto zaznaczyć, że ilość zabrudzeń jest wprost proporcjonalna do zabrudzenia naszych rąk i warunków zewnętrznych. Zatem, jeśli jesteśmy na uczcie w restauracji pod złotymi łukami i ktoś do nas zadzwoni, to lepiej oddzwonić później. Dobrze chociaż, że powierzchnia łatwo się czyści, bo wystarczy przetrzeć telefon o kawałek koszuli i Infinity jest piękny na nowo.

Sam smartfon jest wykonany należycie, tworzy zwartą konstrukcję i nic tutaj nie wydaje niepokojących dźwięków. Wątpliwą kwestią jest jednak trwałość takiej szklanej „kanapki”. Smartfon, a szczególnie szkło chroniące jego ekran jest narażone na uszkodzenie. W Infinity problem jest podwójny, bo szkło jest też z tyłu, więc musimy z dwukrotnie większym zaangażowaniem dbać o nasz smartfon.

Teraz standardowa runda po złączach i innych elementach znajdujących się w smartfonie. Zacznę od ramki, która jest tak jakby pół matowa i jak już wspomniałem, nieźle udaje aluminium. W praktyce jest to tworzywo, ale dobrze wykonane i miłe w dotyku. I w sumie dobrze, że takie jest, bo szklana tafla z tyłu jest śliska, a ramka daje nam tą pewność, że jak dobrze chwycimy telefon, to nie wyślizgnie nam się z dłoni. Bo jeśli telefon położymy np. na spodniach, to po chwili może już go tam nie być, bo najnormalniej w świecie się ześlizgnie.

Moim zdanie nieco lepiej można było wygospodarować przestrzeń na przednim panelu. Naturalnie najwięcej zajmuje wyświetlacz, choć smukłymi ramkami nie grzeszy, bo te razem częścią obudowy po bokach zajmują około 5 milimetrów (z każdej strony). Pasek nad i pod ekranem też mógłby być smuklejszy, dzięki czemu Infinity zbliżyłby się do wymiarów idealnego kompaktowego smartfonu, jakim dla mnie jest Xperia Z3 Compact. Pod wyświetlaczem rozmieszczono trzy przyciski dotykowe podświetlone białym kolorem. Ich jasność jest optymalna i dobrze, bo wokół nich nie powstaje poświata jak to bywa w niektórych smartfonach. Więcej elementów zmieszczono rzecz jasna nad górze, gdzie jest 5-megapikselowa kamerka, dwa czujniki – zbliżeniowy i światła oraz dioda powiadomień, która świeci na czerwono podczas ładowania, miga na czerwono, gdy otrzymamy powiadomienie i świeci na zielono, jeśli bateria jest prawie w całości naładowana. Jest tam też głośnik, ale jako jedyny znajduje się szczelinie, przez co bardzo możliwe, że po dłuższym używaniu telefonu będzie w tym miejscu gromadził się kurz. Na szczęście u mnie takich problemów nie zaobserwowałem.

Na lewej krawędzi umieszczono tylko wysuwaną tackę na kartę pamięci microSD i kartę SIM w standardzie micro. Dostęp do niej uzyskujemy za pomocą szpilki, która jest w zestawie. Góra to z kolei miejsce dla złącza mini jack 3,5 mm i… szkoda, że akurat tam się znalazło. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby przesunięcie go na dół obudowy, zaraz obok złącza microUSB i nieco bardziej oddalonego do rogu mikrofonu. Prawy bok to z kolei miejsce dla przycisku zasilania i połączonych w jeden przycisków do sterowania głośnością. Przyciski są płaskie i dobrze wyczuwalne, choć do ich układu trzeba się przyzwyczaić. Osobiście preferuję stan, gdy przełączniki od głośności są pod kciukiem podczas rozmowy, kiedy trzymamy telefon w lewej ręce.

Ekran

Mało jest tanich smartfonów z dobrymi wyświetlaczami, bo zazwyczaj te najjaśniejsze, najbardziej szczegółowe i po prostu najlepsze matryce trafiają do topowych urządzeń. W przypadku testowanego myPhone’a jest zaskakująco dobrze, a nawet bardzo dobrze. Zaczynając trochę z technicznego punktu widzenia, zastosowano tutaj 4,7-calowy ekran w rozdzielczość HD (1280 x 720 pikseli), który wykonano w technologii IPS OGS (znacznie cieńszy, bo pozbawiony jednej warstwy szkła). Zdaje się, że te wartości zostały dobrze dobrane, bo ostatecznie przekłada się to na całkiem przyzwoite upakowanie pikseli na poziomie 312 ppi.

IPS jak IPS, odwzorowanie kolorów stoi na wysokim poziomie, ekran ma szerokie kąty widzenia (choć pod tym najszerszym widać powstający „negatyw”), a uzyskane zagęszczenie pikseli daje zadowalająco szczegółowy obraz. Do tej najwyższej półki jednak trochę brakuje. Maksymalna jasność wyświetlacza mogła być wyższa, a z kolei ta minimalna nieco mniej intensywna, bo wieczorem potrafi trochę drażnić nasze oczy. Nad ekranem jest umieszczony czujnik światła, który dobrze rozpatruje oświetlenie zewnętrzne i sprawnie dostosowuje się do zastanych warunków. Robi to jednak z irytującym opóźnieniem. Warstwa dotykowa dobrze reaguje na dotyk, więc mamy pewność, że zawsze wybierzemy palcem, to co chcemy. Szkoda jednak, że nie zastosowano tutaj żadnej funkcji zwiększającej czułość dotyku, bo obecnie obsługa w rękawiczkach jest praktycznie niemożliwa. Całość została pokryta trzecią generacją „Goryla”, co powinno uchronić ekran od drobnych zarysowań.

 


SPIS TREŚCI:

  1. Premiera | Różnice w wersjach | Specyfikacja | Opakowanie i zawartość zestawu
  2. Wygląd i wykonanie | Ekran
  3. Oprogramowanie i funkcje
  4. Aparat | Wydajność i multimedia | Bateria
  5. Podsumowanie