Oprogramowanie i funkcje

Smartfon Infinity po włączeniu przywita nas systemem Android w wersji 4.4.2 KitKat w lekko zmodyfikowanej odsłonie. Na chwilę obecną nie wiadomo nic na temat aktualizacji do popularnego Lollipopa, ale dobrą wiadomością jest fakt, że myPhone posiada własny kanał FOTA, więc wszystkie usprawnienia i zmiany będą pojawiać się błyskawicznie, a proces aktualizacji będzie można przeprowadzić automatycznie z pozycji telefonu. Mamy do tego dedykowaną funkcję w systemie, która podpowie nam, jak przygotować się do całego procesu czy pozwoli nam ustawić częstotliwość sprawdzania dostępnych aktualizacji.

Póki co, pozostaje nam KitKat – wersja starsza, ale stabilna. Do działania interfejsu nie można mieć zastrzeżeń, mimo tego, że myPhone Infinity ma 1 GB pamięci RAM. Telefon śmiało reaguje na polecenia, animacje są szybkie i płynne, a przez cały okres testów nie musiałem nagle resetować urządzenia, bo odmówiło posłuszeństwa.

Zdarzało się zauważyć drobne „lagi”, ale w głównej mierze podczas aktualizacji kilku aplikacji jednocześnie w sklepie Play. To jednak jest mało istotne, bo dotyczy niemal wszystkich androidowych wynalazków.

Wspomniałem o tych lekkich zmianach w interfejsie, których tak na dobrą sprawę nie widać na pierwszy rzut oka, poza tapetą czy odmienionymi ikonami aplikacji. Gdy jednak trochę powędrujemy po systemie zauważymy, że dodatkowe opcje są powciskane między inne. I tak przykładowo w profilach audio możemy poprawić jakość dźwięku dzięki funkcji BesAudEnh i BesLoudness, które odpowiednio są odpowiedzialne za wzmacniacz do słuchawek i wzmacniacz głośnika. Z kolei w opcjach wyświetlacza jest ClearMotion, co ma poprawić płynność odtwarzanych filmów, a na głównej liście w ustawieniach można doszukać się sekcji dla inteligentnego pokrowca czy planowanego wyłączenia bądź włączania telefonu.

Belka systemowa

Zdaje się, że inżynierowie myPhone’a maczali też palce w belce powiadomień. Ta wysuwa się bardzo szybko i działa tak jakby w dwóch trybach – gdy wysuniemy ją za pomocą jednego palca i gdy zrobimy ten sam ruch, ale dwoma palcami. W pierwszym przypadku mamy dostęp do karty z powiadomieniami, a drugi wysuwa centrum zarządzania z licznymi przełącznikami. Według mnie powinno to działać odwrotnie, bo raczej częściej będziemy zaglądać do przybornika z opcjami aniżeli miejsca, gdzie wyświetlają się powiadomienia (które swoją drogą często jest puste). W drugiej zakładce mamy między innymi skrót do ustawień czy profilu użytkownika, przełącznik trybu samolotowego, użycia danych, jasności czy profili audio. Niektóre z nich od razu aktywują bądź wyłączają daną opcję (bo tak w sumie to powinno działać), a inne otwierają je w osobnym okienku lub są skrótami do odpowiednich opcji w ustawieniach.

Aplikacje

Producent oddaje nam smartfon z kilkoma preinstalowanymi aplikacjami w systemie. Ale spokojnie, nie ma ich tak dużo jak przykładowo w produktach Samsunga i te w Infinity można policzyć na palcach u jednej ręki. Między typowymi ikonami w menu na pewno zauważymy aplikację NaviExpert i Rysiek, które ogólnie rzecz ujmując służą do nawigacji, a ta druga dodatkowo poinformuje nas o utrudnieniach na drodze czy uchroni nas przed „miśkami”. Warto też wspomnieć o iFider, czyli polskim agregatorze treści, dzięki któremu na ekranie swojego smartfonu możecie też czytać galaktycznego czy wiadomości z innych serwisów tematycznych. Jest też mobilna wersja serwisu Jak dojadę, ale są też w mojej opinii mniej wartościowe „zapychacze pamięci” jak chociażby wyszukiwarka nieruchomości BookApart czy program Lerni do nauki języków obcych. Zrozumiałbym to jeszcze, gdyby można było je w prosty sposób usunąć, ale się nie da i zawsze to kilkadziesiąt MB mniej.

Aplikacje w menu sortują się alfabetycznie, co może nas nieco zmylić, gdy zainstalujemy jakiś nowy program. Zamiast na ostatnim pulpicie, będzie gdzieś między innymi aplikacjami. To jeszcze można przeżyć, ale totalnym nieporozumieniem dla mnie jest brak polskiego słownika, przez co szybkie pisanie wiadomości jest utrudnione. Co prawda można dodać swoje słowa, ale to raczej mija się z celem. Warto zatem już na starcie wyposażyć się w alternatywna klawiaturę, by uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, gdzie zamiast zrobić komuś „łaskę”, zrobiliśmy „laskę”.

Gesty

Ważną kwestią w myPhone Infinity są dodatkowe gesty. Nie mam tutaj na myśli wyciszenia przychodzącego połączenia po odwróceniu telefonu ekranem do dołu czy automatycznego odebrania po przystawieniu telefonu do ucha, bo to uznaje się raczej jako standard. Gesty w najnowszym smartfonie myPhone’a to coś więcej, coś co umożliwia nam szybkie uruchomienie wybranych funkcji „rysując” palcem na wygaszonym ekranie odpowiedni symbol. Przykładowo litera „o” uruchamia aparat, a „c” błyskawicznie przenosi nas do ostatnich połączeń. Możemy także przypisać kilka własnych aplikacji, ale niestety tylko do sztywno zdefiniowanych wzorów.

 


SPIS TREŚCI:

  1. Premiera | Różnice w wersjach | Specyfikacja | Opakowanie i zawartość zestawu
  2. Wygląd i wykonanie | Ekran
  3. Oprogramowanie i funkcje
  4. Aparat | Wydajność i multimedia | Bateria
  5. Podsumowanie