Jak już pewnie wiecie w czwartek 17 kwietnia najnowsze smartfony Samsunga trafiły do sprzedaży w Polsce. Polska premiera odbyła się przede wszystkim w firmowych salonach Samsunga, gdzie od chwili otwarcia mogliśmy kupić Galaxy S6 i Galaxy S6 Edge czy odebrać je, gdy zamówiliśmy w przedsprzedaży. Sprawdził się jednak czarny scenariusz, bo nie wszystkie wersje są od razu dostępne. No właśnie, a kiedy będą?

Biorąc pod uwagę wszystkie możliwe wersje, to Galaxy S6 i Galaxy S6 Edge są dostępne łącznie w pięciu kolorach i w trzech wariantach pojemnościowych. Smartfony występują z 32, 64 i 128 GB pamięci wewnętrznej i kolorze czarnym (Black Sapphire), białym (White Pearl) oraz złoto-platynowym (Gold Platinum). Jest jednak pewne rozgraniczenie jeśli spojrzymy na kolory, które można nazwać tymi specjalnymi czy nawet unikatowymi. Zielony kolor – Green Emerald – został zarezerwowany tylko dla Galaxy S6 Edge, a z kolei niebieski – Blue Topaz (choć tutaj bardziej pasuje określenie błękitny) to barwa w jakiej występuje tylko Galaxy S6. I ku mojemu zdziwieniu całkiem sporo zapytań było o te dwa warianty kolorystyczne flagowców, których zdobycie niemal graniczyło z cudem. Podobnie było też z droższymi egzemplarzami z 64- i 128-gigabajtową pamięcią. Kto chce jedną z tych wersji musi jeszcze trochę poczekać.

Ok, do rzeczy. Szmaragdowy Galaxy S6 Edge i turkusowy Galaxy S6 mają pojawić się w sprzedaży w pierwszej połowie maja. To samo dotyczy pojemiejszych wersji z 64 i 128 GB. One też będą szerzej dostępne dopiero w połowie przyszłego miesiąca. Są to informacje pochodzące z jednego z Brand Store’ów, ale trzeba zaznaczyć, że termin wprowadzenia może się jeszcze zmienić, bo to głównie zależy od globalnego Samsunga i dostawy. Zainteresowani droższymi modelami muszą zatem jeszcze trochę poczekać i szkoda, bo nie powinni. Obyłoby się wtedy bez masy pytań, kiedy, jak i dlaczego. Niestety opóźnienia się zdarzają, ale szkoda, że zdarza się to niemal z każdym flagowym sprzętem.

A Wy macie już swoją sztukę czy wciąż czekacie?