Sprzęt noszony zalewa nas z każdej strony. Pojawia się tego więcej i więcej. I dobrze. Mała rzecz na ręce, a cieszy. Głupio tak w dzisiejszych czasach chodzić bez zliczania kroków, bez spalania kalorii (trzeba wiedzieć ile) i bez połączenia ze smartfonem. Huawei przygotował następce TalkBand B1, który wygląda znacznie bardziej premium od swojego poprzednika. Jeżeli nie mieliście nigdy styczności z tym urządzeniem to tym bardziej zapraszam.

W tym roku Huawei chyba dostanie najwyższą ocenę za pakowanie swoich sprzętów. Niby tylko opaska, zegarek, ale zapakowane po mistrzowsku. Widać, że przykładają się do tego aspektu i dobrze. Kontakt ze słuchawką miałem dość krótki, ale trzeba przyznać, że sam pomysł jest jak najbardziej na plus. Rozmawianie przez zegarek jest ogromnym atutem, szczególnie wtedy jak nie musimy grzebać w torbie w celu poszukiwania smartfona. Sama forma mówienia do zegarka może już część osób odstraszać więc wyjmowana słuchawka bluetooth jest genialnym rozwiązaniem. Nie miałem okazji testowania poprzednika, ale widać, że B2 został zrobiony w stylu P8. Stylowy i nowoczesny.

Najważniejsze aspekty, które chce poruszyć to czy rzeczywiście skromnie wyglądające na papierze 95 mAh potrafi wytrzymać 5-6 dni jak zapewnia producent. Druga sprawa czy ten ekran będzie w ogóle widoczny w słońcu? Mam co do tego obawy, ale może niepotrzebnie. Ostatnią kwestią, która chyba najbardziej mnie interesuje to czy faktycznie wyjmowanie czegoś małego z czegoś małego jest intuicyjne? Czy sama słuchawka nie będzie miała tendencji do uciekania z rąk? Na to wszystko przyjdzie czas, a Wy tymczasem śmiało piszcie w komentarzach co chcecie wiedzieć o tym sprzęcie. Cena? Pisaliśmy o tym tutaj. Możecie też zerknąć do tego wpisu, gdzie podczas zakupu TalkBand B2 możecie zaoszczędzić ponad 50 dolców.