W zeszłym roku Samsung postanowił znacząco „odchudzić” swoją ofertę urządzeń z niskiej oraz średniej półki. Dzięki temu powstały nowe serie smartfonów i tabletów, jka między innymi Galaxy J. Właśnie ta linia produktów została wzbogacona o dwa bardzo ciekawe modele, skierowane głównie do wielbicieli selfie.

Obie nowości łączy kilka elementów w ich specyfikacji. Przede wszystkim Galaxy J5 oraz Galaxy J7 zostały wyposażone w przednią szerokokątną kamerkę 5 Mpix, która jest wspierana przez lampę doświetlającą. Cóż, dobrze, że Koreańczycy postanowili nadgonić rywali w tej kwestii. Oprócz tego posiadają wyświetlacze o identycznej rozdzielczości HD, co powinno zapewnić w miarę ostry obraz.

Warto również wspomnieć o aparacie głównym. W tym przypadku ma rozdzielczość 13 Mpix i posiada przesłonę f/1.9, co niewątpliwie wpłynie na poprawę zdjęć nocnych. Zapewne jest to matryca Sony IMX214. Cieszy obecność wersji Dual SIM LTE. Niestety ilość RAM już nie wywołuje euforii. Skromne 1,5 GB pamięci operacyjnej to obecnie minimum dla telefonu z Androidem i nakładką – szczególnie, że Chińczycy coraz częściej wprowadzają konkurencyjne modele z 2 GB. Na szczęście, Koreańczycy zamontowali tutaj 16 GB pamięci wbudowanej. Gdyby komuś zabrakło miejsca, nic nie stoi na przeszkodzie, aby ją rozbudować za pomocą karty microSD. Jednak prawdziwą niespodzianką jest wersja preinstalowanego systemu – na pokładzie nowych Galaxy J znajdziemy Androida 5.1 Lollipop.

Różnice pomiędzy nowościami dostrzeżemy w przekątnej ekranu, procesorze oraz baterii. Mniejszy model, Samsung Galaxy J5, posiada 5-calowy ekran, Snapdragona 410, a całość zasila ogniwo 2600 mAh. Myślę, że pozwoli to uzyskać świetne czasy pracy na jednym ładowaniu. Całość została wyceniona na około 225 dolarów.

Samsung Galaxy J7 to mocniejszy smartfon, a właściwie phablet. Głównym wyróżnikiem będzie wyświetlacz o przekątnej 5,5 cala, a także ośmiordzeniowy układ Snapdragon 615. W tym przypadku producent zdecydował się na baterię 3000 mAh. Z kolei cena tego urządzenia wynosi około 290 dolarów – zapowiada się całkiem konkurencyjna oferta.

Aktualnie nowe Galaxy J są dostępny wyłącznie w Chinach w trzech wariantach kolorystycznych. Niestety na razie nie wiemy, czy te Samsungi kiedykolwiek opuszczą Państwo Środka. Mam nadzieję, że tak, ponieważ SM-J500 oraz SM-J700 to naprawdę ciekawe urządzenia, które byłyby w stanie konkurować z innymi mid-endami. Jednak z drugiej strony stanowiłyby zagrożenie dla Galaxy A3 i Galaxy A5.

Bylibyście zainteresowani kupnem takiego telefonu do selfie?

źródło: Samsung (1), Samsung (2) przez Phone Arena