Jeszcze kilka miesięcy temu miałem okazję testować LG G3. Nie wiem czy była to wina mojej sztuki, ale pod każdym praktycznie względem telefon nie przypadł mi do gustu. Słabe zdjęcia, nagrzewająca się obudowa i wszechobecne lagi podowały tylko jeden odruch związany z tamtym urządzeniem. Co gorsza, mój odbiór ubiegłorocznego flagowca od LG nie pozostawał bez odzewu i część osób go podzielała. Coś w tym musiało być, chociaż nie wątpię, że pewna grupa użytkowników do dziś jest szczęśliwym posiadaczem G3. Przyszedł chyba jednak świetny moment by zmienić swój smartfon i w tej recenzji chce Wam powiedzieć, dlaczego warto postawić na LG G4. Telefon prawie idealny i jeden z dwóch, no może trzech najlepszych smartfonów pierwszej połowy 2015 roku. Startujemy!

Premiera w Polsce i na świecie

LG G4 miał swoją światową premierę pod koniec kwietnia bieżącego roku. W Polsce zobaczyliśmy go miesiąc później, bo polska premiera odbyła się 28 maja, a do sklepów trafił na początku czerwca. Ta wyliczanka nie ma kompletnie sensu bez podania ceny. W chwili obecnej urządzenie można już dostać za około 2400-2500 złotych, co wydaje się świetną okazją biorąc pod uwagę ile oferuje. Ah, no tak. O tym dowiecie się za chwilę, ale musicie mi zaufać, że urządzenie warte jest praktycznie każdej złotówki, którą na nie wydacie. Naszą sztukę dostarczył nam Komputronik za co bardzo dziękujemy. Nie mam pewności jak to wygląda w zestawach w innych sklepach, ale do mnie trafiły dwie klapki w zestawie. Brązowa i czarna. Obie różnią się fakturą, więc miło mi będzie powiedzieć o każdej z nich kilka słów.

Opakowanie i zawartość zestawu

Pudełko, nie różni się mocno jeśli chodzi o kształt, biorąc pod uwagę to od LG G3. Mamy oczywiście inną kolorystykę, delikatnie inne materiały, ale zamysł jest taki sam. Z tyłu znajdziemy kilka mniej lub bardziej przydatnych informacji jak wielkość ekranu, jasność obiektywu, ale to wszystko omówimy nieco później. Po otwarciu wierzchniej części kartonika zobaczymy telefon. Moja sztuka była typową testówką, dlatego nie miałem słuchawek w zestawie. Z racji tego będę musiał pominąć ten aspekt, ale standardowo oprócz tego mamy ładowarkę modułową z adapterem oraz baterię 3000 mAh.

Ładowarka na wyjściu posiada natężenie prądu rzędu 1,8 A przy 5 V. Kabel dołączony do zestawu jest wystarczająco długi. Tak jak wspomniałem wcześniej, w zestawie miałem dwie tylne klapki w kolorze czarnym i brązowym. Brakowało instrukcji, która na pewno znajduje się w sprzedażowym pudełku, więc bez obaw – to co ma być znajdziecie w opakowaniu.

Wygląd i wykonanie

Flagowce w tym roku mocno poszły do przodu jeśli chodzi o jakość wykonania. Dobrze wiecie, że mam na myśli Samsunga, ale HTC, Sony czy Huawei też od lat przykładają się do wykonania swoich smartfonów. Okazuje się, że jednym z nielicznych topowych urządzeń w tym roku wykonanym nie z aluminium i szkła jest właśnie najnowszy LG. Czy to źle? Nie do końca. Mnie osobiście bardzo odpowiadają materiały z jakich wykonany jest LG G4, a zaraz wyjaśnię Wam dlaczego. Skóra zastosowana w obu klapkach to rzeczywiście skóra. Taka prawdziwa. Można to wyczuć po specyficznym, chociaż nie mocno intensywnym zapachu. Z drugiej strony w dłoni czujemy, że nie jest to sztuczny materiał tak jak chociażby w Galaxy Note 4. Różnice są widoczne na pierwszy rzut oka, ale również pod palcami poczujemy delikatnie pokarbowaną skórę w przypadku wersji czarnej i gładką powierzchnię w brązowej.

Najważniejsze elementy znajdziemy z tyłu, bo tam właśnie (zresztą tak samo jak w poprzednikach) umieszczono przyciski głośności oraz włącznik. Trzeba przyznać, że w tym miejscu klapka bardzo ładnie pasuje do elementów sterowania i nie ma tu żadnych błędów w spasowaniu elementów. Z tyłu znajdziemy również aparat 16 MPix z optyczną stabilizacją, laserowy czujnik ostrości, diodę doświetlającą LED oraz coś wyjątkowego, czego nie mają inni. LG nazywa to czujnikiem widma kolorów. Tak w skrócie, element ten odpowiada za poprawne dobieranie kolorów na zdjęciach. Z tyłu u dołu klapki znajdziemy jeszcze głośnik oraz ładne, minimalistyczne, wytłoczone w skórze logo G4. Chciałbym nadmienić, że materiał jaki użyto do zrobienia klapek jest odporny na rysowanie czy takie codzienne korzystanie, więc nie ma obawy o przetarcia czy pękanie szwów. W moim wypadku nawet podróż nad morze i wszechobecny piasek nie zaszkodził tej strukturze.

Przód to ekran o przekątnej 5,5 cala z niesamowitą rozdzielczością 2K – 1440×2560 pikseli. Ekran wykonany w technologii IPS LCD pokrywa szkło Gorilla Glass 3. generacji, które ma uchronić ekran od rys. Wspomnę tylko o zagęszczeniu pikseli, które wynosi tutaj aż 538 pikseli na cal, a można umownie przyjąć, że powyżej wartości na poziomie 300 ppi nie widzimy już żadnych poszarpanych krawędzi czy pojedynczych pikseli. Na dole znajdziemy logo LG, którę trochę miejsca zajmuje, ale na szczęście tylko z jednej strony, bo u góry mamy już same przydatne rzeczy takie jak głośnik, czujniki podświetlenia i czujnik zbliżeniowy oraz 8-megapikselowy aparat, idealny do selfie.

LG G4 leży bardzo przyjemnie w dłoni. Delikatnie zakrzywiona obudowa oraz ekran sprzyjają lepszemu dopasowaniu się smartfonu do ręki. Nie przykładałbym do tego jakoś mocno wagi, ale trzeba przyznać, że przyłożony do twarzy G4, dzięki swojemu zakrzywieniu pasuje jakby trochę bardziej. Bez dwóch zdań, urządzenie jest duże. Nadrabia jednak mocno wyglądem i jakością wykonania, co jest dużym plusem, mając na uwadze brak szlachetnych materiałów jak u konkurentów.

Ekran

O ekranie nie można powiedzieć złego słowa. Ostry jak brzytwa, z bardzo żywymi kolorami i świetnymi kątami widzenia. Nie szukajcie niedoskonałości przy prezentowanych grafikach, filmach czy grach, bo wszystko zależy oczywiście od materiału i tego w jakiej jest rozdzielczości. Odchylając urządzenie delikatnie na boki nie ma żadnej degradacji kolorów, jedynie delikatne przyciemnienie matrycy, co jest naturalne i pod tym względem G4 wypada bardzo dobrze. Również podczas korzystania z urządzenia na dworze, w jasny słoneczny dzień, urządzenie obniża trochę kontrast i podbija jasność wyświetlacza pozwalając na swobodne wybieranie poszczególnych opcji z menu.

LG G4 - ekran / fot. galaktyczny.pl
LG G4 – ekran / fot. galaktyczny.pl

 

Sterowanie jasnością jest poprawne. Wieczorem smartfon ściemnia matrycę tak by nie raziła w oczy. Nie uświadczyłem, żadnych przebarwień na ekranie czy nietypowego zachowania. Trzeba pamiętać jedynie, że podczas rozgrywki ręką możemy zasłaniać czujnik natężenia oświetlenia, co może powodować zmianę podświetlenia matrycy w trakcie gry.

Oprogramowanie i funkcje

Nakładka w prezentowanym modelu to LG Optimus UX w wersji 4.0. Czy dużo się zmieniło od czasów LG G3 z Androidem 5.0? Chyba nie specjalnie. Nadal mamy delikatnie pastelowe kolory w większości menu z dominacją koloru turkusowego. Jest on wszechobecny, ale nie razi jakoś w oczy i szybko możemy do niego przywyknąć. Same opcje telefonu są bardzo rozbudowane i dodano rzeczywiście kilka ciekawych rozwiązań w stosunku do poprzednika.

Jak mawiają: w tym chaosie jest metoda. W LG wszystko jest poukładane i praktycznie każda funkcja znajduje się na swoim miejscu. Jest tego bardzo dużo, ale daje nam to możliwość praktycznie dowolnej konfiguracji. W G4 mamy oczywiście menu aplikacji z możliwością przenoszenia konkretnych skrótów czy widgetów bezpośrednio na pulpity. Dodatkowy ekranem, który staje się standardem również u innych producentów jest Smart Bulletin. Zestawienie wszystkich najważniejszych informacji o telefonie. Możemy modyfikować pozycje zawarte na liście, ale standardowo znajdują się tam LG Health, które mierzy liczbę naszych kroków, motywując nas do dalszej aktywności, kalendarze, muzyka na urządzeniu czy Smart settings. Ustawienia te pozwalają na włączanie i wyłączanie odpowiednich modułów w telefonie w zależności od naszej lokalizacji. Niestety, ale do poprawnego działania tych schematów musimy używać dużej dokładności przy lokalizcji, czyli używania naszego GPS. Skraca to żywotność baterii więc trochę szkoda, że nie działa to na podstawie BTS (stacje bazowe telefonii komórkowej). Sam zamysł jest oczywiście świetny i godny pochwalenia, bo ułatwia życie.

Jest oczywiście możliwość wyłączenia całego tego Smart Bulletin, a jeśli chodzi o dodatkowe opcje konfiguracji wyglądu urządzenia to LG w tej kwestii nie zapomniało o kilku najważniejszych elementach. Ekran Easy Home upraszcza interfejs do minimum, ułatwiając korzystanie z telefonu osobom, które nie są tak biegłe „w tym całym Androidzie”. Mamy tutaj przyciski dotykowe ekranowe i możemy zmieniać ich konfigurację chociaż nie w każdym zakresie. Są dwie wersje kolorystyczne (czarna i biała), a z ciekawych dodatków można wymienić możliwość zastąpienia standardowych (wstecz, home i ostatnie aplikacje) na przycisk powiadomień, QuickMemo+, QSlide czy podwójne okno.

Zanim przejdziemy do omówienia poszczególnych funkcji, rzućmy jeszcze okiem na pasek powiadomień, bo ten od kilku lat w LG jest bardzo zaawansowany. Oprócz standardowego podziału na przełączniki i powiadomienia wraz z paskami do regulacji dźwięku i jasności ekranu możemy rozbudowywać przełączniki o kilka dodatkowych elementów. Quick Remote do sterowania naszymi urządzeniami w domu za pomocą podczerwieni możemy tymczasowo wrzucać na pasek powiadomień, kiedy go potrzebujemy. Gdy wychodzimy z domu i nie korzystamy z tej funkcji, zwijamy ten element i nie zajmuje on więcej miejsca. Bardzo lubię to rozwiązanie. Tak samo z aplikacjami w małych oknach, czyli QSlide. Z paska powiadomień możemy standardowo przejść do ustawień lub zarządzać użytkownikami telefonu bo można stworzyć ich kilku. Jest to szczególnie przydatne wtedy, kiedy dziecko lub ktoś znajomy chce sprawdzić możliwości naszego nowego telefonu, a my zezwalamy mu tylko na częściowe zaglądanie do wnętrza urządzenia.

Z najważniejszych funkcji, z których będziemy korzystać to podwójne okno. Możemy spokojnie uruchomić dwie aplikacje jednocześnie, zmieniając wielkość okien w zależności od tego, które jest dla nas bardziej istotne. Oglądanie filmów YouTube i korzystanie z komunikatora czy przeglądanie stron WWW nie stanowi problemu i za to duży plus. Nie jest to tak rozbudowane jak w najnowszych Samsungach, ale warto odnotować, że jest i działa. Nie zapomniano o prostym ekranie, który ułatwi korzystania z urządzenia.

Funkcji smart w LG G4 jest cała masa, a jedną z tych aplikacji, która może okazać się niezwykle przydatna jest Smart Cleaning. Program ten wylicza ile miejsca w przestrzeni telefonu można zaoszczędzić przez usunięcie zbędnych plików, takich jak te tymczasowe, RAW czy nieaktywne, które zostały po odinstalowaniu poszczególnych aplikacji czy gier. Podoba mi się również humorystyczne podejście LG do prezentowania informacji w głównym widgecie pogody. Smart Notice potrafi nas zaskoczyć tekstami w stylu „weź parasol” czy „ubierz się ciepło”.

Nie zapomniano o diodzie powiadomień. Nie możemy zmieniać jej kolorystyki, ale możemy sterować tym, które powiadomienia mają się pojawiać. Ekran blokady to kolejne miejsce z masą ustawień, Animowana pogoda, aplikacje do szybkiego uruchamiania i kilka bardzo ciekawych efektów odblokowania. Jeżeli kojarzycie rozwiązanie z Samsunga znane jako „szybki podgląd”, to tutaj również mamy coś podobnego. Co prawda trzeba dotknąć ekranu, żeby móc z niego skorzystać, ale przesunięcie palca od górnej krawędzi ku dołowi podświetli część matrycy prezentując datę i godzinę.

Aparat

Przechodzimy do tego, w czym LG chyba zrobiło największy postęp. Aparat w LG G4 jest rewelacyjny i to jeden z dwóch smartfonów z najlepszym aparatem w 2015 roku do tej pory. G4 nie ma żadnych kompleksów w stosunku do Galaxy S6, a takich konkurentów jak Z3 Plus rozgniata w przedbiegach. Porównanie aparatów we flagowcach prezentowaliśmy już wcześniej i tam możecie znaleźć przykładowe fotki. G4 posiada trzy tryby robienia zdjęć. Pierwszy jest automatyczny i wystarczy dotknąć ekranu, by zrobić zdjęcie z wyostrzeniem elementu, który wskazaliśmy. Drugi, prosty, który posiada kilka ciekawych scen, możliwość włączania HDR (szkoda, że nie automatycznie), zabawy filtrami i inne tego typu eksperymenty. Wszystko działa i sprawdza się ok, jednak to nad czym należy skupić się najbardziej zostawimy sobie na deser – tryb profesjonalny lub inaczej manualny.

Z przodu mamy 8-megapikselowy aparat, z którego zdjęcia w dostatecznych warunkach oświetleniowych będą wyglądać bardzo dobrze. Co więcej, aparat nagrywa materiały Full HD w 30 klatkach. Są tryby do upiększania twarzy, ale LG chyba trochę przesadziło z rozmyciem, więc polecam nie nadużywać tej opcji. Przesunięcie suwaka za bardzo w prawo powoduje, że fotki wychodzą bardzo sztuczne.

Aparat w LG G4 / fot. galaktyczny.pl
Aparat w LG G4 / fot. galaktyczny.pl

 

Tylny aparat z 16-megapikselową matrycą i przysłoną f/1.8, który potrafi w większości przypadków zrobić genialne zdjęcie. Możemy mieć czasami wrażenie, że zdjęcia są zbytnio ostre, ale mnie specjalnie to nie przeszkadza. Tak jak wspomniałem, aparat rozwija skrzydła na trybie profesjonalnym, gdzie możemy sterować jego wszystkimi parametrami. Zaczynając od ISO, czasu naświetlania, przez otwarcie przysłony, aż do balansu bieli czy ekspozycji. Taka kombinacja pozwala na nieograniczone możliwości wykonywania zdjęć. Sama migawka jest wystarczająco szybka, ale wydaje mi się, że to jeden z dwóch parametrów, gdzie G4 ustępuję Galaxy S6. Drugi to zdjęcia w trybie automatycznym w nocy. LG nie potrafi sam podbić jasności, co strasznie zaskakuje, bo na trybie nocnym lub profesjonalnym, możemy uzyskać o wiele lepsze zdjęcia.

Jeżeli do tej pory nie korzystaliście z lustrzanki i nie wiecie na ile sposobów można zrobić jedno zdjęcie z wykorzystaniem parametrów, to polecam LG G4 bo będziecie mieli świetną zabawę. To chyba jedyny smartfon, który potrafi „złapać” spadającą gwiazdę na niebie. Kapitalnie!

Zdjęcia pionowe
Zdjęcia poziome

Wydajność

Czy LG G4 jest tak samo wydajny jak stworzony do fotografii? Podczas testów zainstalowałem na nim masę aplikacji, gier i pobrałem za jego pomocą sporą ilość plików. Wszystko to, by jak najbardziej realnie oddać codzienne użytkowanie. Nie powiem, że G4 nie przycinał się, a Snapdragon 808 nie nagrzewał tylnej klapki, ale w większości przypadków urządzenie działa bardzo płynnie. Zdarzały się momenty gdzie urządzenie odświeżało pulpit wraz z ikonami i widgetami po powrocie z gry czy drobne klatkowanie animacji w ustawieniach, ale to były sporadyczne momenty. Wyniki z poszczególnych testów syntetycznych możecie zobaczyć poniżej.

Układ Snapdragon 808 wraz z 3 GB pamięci RAM i grafiką Adreno 418 radzi sobie całkiem nieźle. Plusem jest natomiast to, że w naszym porównaniu pomimo tego, że LG znacznie się nagrzewał, temperatura nie oddziaływała negatywnie na kontakt z naszą ręką, a to wszystko za sprawą skóry, która w dotyku wydaje się być chłodniejsza niż szkło i aluminium u konkurencji. Zapewne z wyższym modelem, czyli 810-tką temperatura byłaby wyższa.

Bateria

Coś tu poszło nie tak. Akumulator o pojemności 3000 mAh niestety przy sporym wyświetlaczu z ogromną ilością pikseli nie radzi sobie najlepiej. Wyniki rzędu niecałych 3 godzin na ekranie to trochę wstyd i powinno to wyglądać znacznie lepiej. Brak funkcji szybkiego ładowania wydłuża ten proces do prawie 2 godzin.

Podsumowanie

LG niezwykle przyłożyło się do tegorocznego modelu. Przyznam szczerze, że sam aparat w LG G4 jest wystarczającym powodem, żeby brać ten smartfon pod uwagę, przy okazji wymiany obecnego urządzenia. Wydaje mi się, że sporo rzeczy poprawiono w nakładce, dodano kilka ciekawych opcji jak Smart Settings, a prawdziwa skóra na tyle wyróżnia to urządzenie z tegorocznych flagowców.

LG G4 / fot. galaktyczny.pl
LG G4 / fot. galaktyczny.pl

 

Delikatnie zakrzywiony ekran robi bardzo dobre wrażenie i mimo, że pierwsze wrażenie jest takie, że faktycznie lepiej leży przy uchu, to nie jest to zaleta, która zmienia podejście do tego modelu. Przyciski z tyłu w G4 są sprawą indywidualną i tak naprawdę nie musimy z nich korzystać, bo urządzenie obsługuję zarówno funkcję podwójnego dotknięcia ekranu, by go wybudzić lub przygasić. Rozczarowuje bateria i to chyba jedyny element, który jest mocno na minus w tym urządzeniu. Osoby, które są typowymi „hard-userami” mogą nie dotrwać  G4 do końca dnia na jednym ładowaniu. To, za co te kilka błędów można wybaczyć G4, to własnie aparat, bo jest jednym z najlepszych w tym roku.

Po przeczytaniu tej recenzji pewnie się ze mną zgodzicie, że LG G4 zasługuje na wyróżnienie. Po pierwsze, LG G4 to chyba pierwszy smartfon w naszej redakcji, który otrzymał 100-procentową ocenę w cząstkowym podsumowaniu. Za co? Oczywiście za świetny aparat z rozbudowanym trybem profesjonalnym. Za to też przyznajemy galaktyczne wyróżnienie w kategorii „Aparat”. Należy się, oj należy.

nagroda-aparat-lg-g4

Plusy:

plus-iconOryginalne podejście do wykonania urządzenia – prawdziwa skóra na tylnej obudowie
plus-iconŚwietny aparat z rewelacyjnym trybem manualnym i przysłoną f/1.8!
plus-iconOptyka aparatu, która nie wystaje z obudowy
plus-iconNakładka LG Optimus UX 4.0 z masą ciekawych funkcji
plus-iconWyświetlacz o wysokiej jakości, jasności i dobrej czytelności „w słońcu”
plus-iconPłynnie działający system
plus-iconFunkcja podwójnego dotknięcia, by aktywować lub przygasić ekran
plus-iconZdejmowana klapka i wymienna bateria
plus-iconNagrywanie filmów w 4K

Minusy:

minus-iconBardzo przeciętna wydajność baterii
minus-iconBrak funkcji szybkiego ładowania
minus-iconWielkość urządzenia, która nie każdemu przypadnie do gustu
minus-iconWygodna obudowa, ale chwiejąca się na boki

 

Sprzęt do testu dostarczył sklep:

 

Alternatywne propozycje:

  1. Huawei P8
  2. Galaxy S6
  3. HTC One M9