Samsung Galaxy A8 zapowiadał się dobrze, ale nie sądziłem, że będzie aż tak dobrze. Przez ostatnie tygodnie sporo spekulowano o nadchodzącym smartfonie z rodziny Galaxy A. Miał być najmocniejszy, największy, najsmuklejszy i rzeczywiście tak jest. Dzisiaj chiński oddział Samsunga umieścił na swojej stronie Galaxy A8 i powiem Wam, że było na co czekać. Szczerze, to smartfon zrobił na równie mocne pierwsze wrażenie jak Galaxy S6, poważnie.

Galaxy A8 to duży smartfon i dobrze, bo akurat takie lubię. Od prawie roku używam Galaxy Note 4, a wcześniej przez moje ręce przeszły jeszcze dwie poprzednie generacje, więc zdażyłem przyzwyczaić się do takiego rozmiaru. W Galaxy A8 zaskoczyło mnie to, że mimo 5,7-calowego ekranu Super AMOLED, smartfon jest węższy od Note’a, a to wszystko udało się osiągnąć przez rewelacyjnie wpasowany ekran. Według moich obliczeń stosunek ekranu do przedniego panelu wynosi niemal 74%, co jest świetnym wynikiem. Nieźle prezentuje się też metalowa obudowa, która wygląda tak jakby Samsung wrzucił do jednego garka Galaxy A5, Galaxy S6 i Galaxy Alpha.

Samsung Galaxy A8 / fot. Samsung
Samsung Galaxy A8 / fot. Samsung

 

Największym zaskoczeniem była jedna grubość smartfonu i bateria jaką udało wepchnąć się do tak smukłej obudowy. Przede wszystkim trzeba napisać, że Samsung Galaxy A8 jest najsmuklejszym smartfonem w ofercie koreańskiego producenta, bo grubość jego obudowy to zaledwei 5,9 mm. Ale to jeszcze nic, bo wyobraźcie sobie, że w środku zmieszczono baterię o pojemności 3050 mAh, co w połączeniu z dużym ekranem, ale w rozdzielczości Full HD i w miarę energooszczędnym procesorem, powinno przełożyć się na więcej niż zadowalający czas pracy. Sercem smartfonu jest ośmiordzeniowy Snapdragon 615 o taktowaniu 1,5 GHz, który ma wsparcie od 2 GB pamięci RAM. Już teraz wiadomo, że będą dwie wersje, z 16- lub 32-gigabajtową pamięcią wewnętrzną, którą będzie można rozszerzyć za pomocą microSD o dodatkowe 128 GB.

Samsung Galaxy A8 / fot. Samsung
Samsung Galaxy A8 / fot. Samsung

 

Smartfon będzie podobał się też miłośnikom fotografii, bo główny aparat ma 16 milionów pikseli, oparty o technologię ISOCELL, a ten z przodu 5 Mpix, podobnie jak pozostali przedstawiciele serii Galaxy A czy Galaxy S6 i S6 Edge. Miło też, że od razu p wyjęciu z pudełka smartfon będzie pracował pod kontrolą Androida 5.1 Lollipop, prawdopodobnie z taką samą nakładką jak w najnowszych flagowcach. Jest też LTE, Bluetooth w wersji 4.1, dwuzakresowe Wi-Fi i GPS, ale nic nie wspomniano o NFC, więc zapewne go nie ma.

Samsung Galaxy A8 / fot. Samsung
Samsung Galaxy A8 / fot. Samsung

 

Jak zwykle, nic nie wiadomo o cenie i dostępności nowego smartfonu Samsunga. Nie ma też pewności, czy smartfon wyjdzie poza granice Chin, ale liczę jednak na to, że tak się stanie. Podobnie mówiono o Galaxy A7, którego miało nie być w Polsce, a po cichu trafił do sklepów.

źródło: Samsung