Kilka dni temu, dokładnie we wtorek byłem na premierze gry Top Speed studia T-Bull. Zanim przejdziemy do samej gry wspomnę tylko, że produkcja jest ta całkowicie polską grą stworzoną przez firmę, która swoją siedzibę ma we Wrocławiu. Miałem okazję poznać kulisy pracy nad tą produkcją i muszę przyznać, że robi to wrażenie.

Niezwykle ważną informacją jest fakt, że dwóch chłopaków 5 lat temu postanowiło stworzyć swoją pierwszą grę. Początki nie były łatwe. Praca garażowa (w jednym pokoju) nie zaowocowała w produkcję, która odniosła sukces. Dziś firma T-Bull to zespół 40 osób, które prężnie działają tworząc grę na kilka platform. I to jest chyba w tym wszystkim najlepsze. Producenci postanowili wydać grę na urządzenia, które nie cieszą się największą popularnością, pokazując w ten sposób, że liczy się podejście do klientów, graczy. Muszę Was ostrzec, że gra o której za chwilę powiem trochę więcej wciąga niesamowicie więc naładujcie swoje smatfony czy tablety bo zatracicie się w świecie wyścigów na 1/4 mili.

Top Speed to gra, która w każdym aspekcie została stworzona od zera. Zarówno modele samochodów, postacie czy scenerie są pomysłem twórców. Nie można zapomnieć o jednym ważnym elemencie, który moim zdaniem w tej grze wypadł wyjątkowo dobrze. Muzyka. Sam motyw przewodni, ale również dźwięki samochodów i otoczenia idealnie pasują do klimatu nielegalnych wyścigów. Ciężko opisać całą grę dlatego skrócę to do minimum.

Standardowo zaczynamy od wolnego i mało atrakcyjnego wozu. Każda dzielnica to kolejne wyzwania, nowi przeciwnicy i nowe auta, których jest aż 69 i odblokowujemy je wraz z zarabianiem pieniędzy. Modyfikacje to nie tylko silnik, turbina czy podtlenek azotu, ale również kwestie wizualne, które wpływają na prestiż. Producenci obiecują, że w grze już niedługo pojawią się prawdziwe marki samochodów co z pewnością tylko uatrakcyjni rozgrywkę. Szałem jest zapowiedź jednej z aktualizacji, która pojawi się w ciągu nadchodzących miesięcy, dzięki której będziemy mogli przenosić swój stan gry między urządzeniami na różnych platformach. Zaczynamy na smartfonie z Androidem, kolejne wyścigi na tablecie z iOS, a kończymy rozgrywkę na komputerze z Windowsem. Świetny pomysł!

Bardzo dziękuję za gościnę studia T-Bull, a Was zapraszam do pobrania darmowej gry ze sklepów. Linki macie poniżej. Warto odnotować, że w grze znajdują się mikropłatności, które jednak nie ograniczają rozgrywki. Jednym słowem mówiąc nie dojdziemy do momentu, gdzie będziemy zmuszeni wykupić jakiś dodatkowy pakiet. Dajcie znać co myślicie i do zobaczenia na ulicy!

Grę można pobrać na urządzenia z systemem iOS, Android i BlackBerry OS, a na pozostałych jak Windows Phone pojawi się wkrótce.

źródło: informacja prasowa, właśne