Kiedy pojawia się nowy sprzęt nie da się ominąć poprzednika. Tym bardziej jeśli był tak bardzo udanym modelem jak Galaxy Tab S. Urządzenie to nie zyskało tylko na popularności dzięki świetnej specyfikacji i wyglądowi, ale również dzięki promocjom, które towarzyły temu tabletowi. Przyszedł czas na następce. Większość osób liczyła na kosmetyczne zmiany w drugiej generacji Galaxy Tab S, a okazało się tablet całkowicie zmienił formę i wygląd.

Premiera w Polsce i na świecie

W tej materii dużo nie powiem. Sporo już wiedzieliśmy o tablecie dzięki wcześniejszym wyciekom, ale tak naprawdę 20 lipca pojawiła się informacja prasowa, która jednocześnie była premierą. Wow! Tablet pojawił się bez większego wydarzenia. Odnośnie premiery w Polsce to ciężko powiedzieć kiedy to nastąpi. Może właśnie dzisiaj?

Aktualizacja: Od 20 sierpnia będzie można tablety oglądnąć w Brand Store. Od 3 września będą dostępne w sprzedaży. Do zestawu będzie dołączana karta microSD 128 GB w ramach przedsprzedaży.

Specyfikacja

Nazwa:Samsung Galaxy Tab S2 9.7 (SM-T815)
Ekran:9,7″ Super AMOLED
QXGA 2048 x 1536 pikseli, 291 ppi
Procesor:Samsung Exynos 5433, 8-rdzeniowy, 20 nm
4 rdzenie ARM Cortex -A53 1,3 GHz
4 rdzenie ARM Cortex-A57 1,9 GHz
GPU:Mali-T760
RAM:3 GB
Bateria:Li-Ion 5870 mAh
Pamięć wbudowana:16 GB
System:Android 5.0.2 Lollipop
Aparat:8 Mpix
nagrywanie wideo QHD (2560 x 1440) przy 30 kl./s
Auto Focus
Aparat przedni:2,1 Mpix
Łączność:Bluetooth 4.1 LE
WiFi 802.11 b/g/n (2,4 + 5 GHz)
WiFi Direct

Hotspot Wi-Fi
ANT+
MHL
GPS (z obsługą A-GPS, GLONASS)
LTE
Czujniki:Akcelerometr
Żyroskop
Geometryczny
Pola magnetycznego
Dioda powiadomień
Złącza/dodatki:microUSB 2.0 (obsługa USB OTG)
mini jack 3,5 mm
microSD (do 128 GB)
Standard karty SIM:nanoSIM
Wymiary:237,3 x 169 x 5,6 mm
Waga:392 g

Opakowanie i zawartość zestawu

W tym akapicie również dużo więcej nie przeczytacie. Urządzenie, które otrzymałem to wersja testowa. Niby wszystko działa, ale nie mam pewności odnośnie finalnego oprogramowania. Wydaje się, że nie wszystkie elementy są dostępne w Galaxy Gifts, więc podejrzewam, że z tego tytułu również nie otrzymałem pudełka przed oficjalną premierą. Nie zmienia to jednak faktu, że standardowo możemy spodziewać się w zestawie ładowarki modułowej oraz może słuchawek. Uzupełnię tą część w momencie, kiedy sprzęt zawita na sklepowych półkach.

Wygląd i wykonanie

O ile w zeszłym roku wygląd Galaxy Tab S mogliśmy spokojnie zrzucić na Samsunga Galaxy S5 („plasterek” z tyłu), to w tym roku Galaxy Tab S2 wzorował się na Galaxy Note 4 oraz serii Galaxy A, tej smartfonowej. Urządzenie przeszło cały szereg zmian, biorąc pod uwagę wygląd oraz, a może przede wszystkim proporcje. Wrócimy do tego przy okazji ekranu, ale ta „rewolucja” nie jest akurat moją ulubioną w następcy Galaxy Tab S. Całość wygląda bardzo spójnie i nie można powiedzieć, że urządzenie w jakimś stopniu zlepione jest z kilku niepasujących do siebie elementów. Zacznijmy od tego, że wreszcie mamy aluminium. W czystej postaci materiał szlachetny zarówno na ramce jak i tylnej pokrywie. Z tyłem miałem pewne wątpliwości, ale wystukując rytm letnich hitów doszedłem do wniosku, że taki dźwięk wydaje aluminium, a nie plastik.

Sztuka kompromisów nie jest łatwa. 5,6 mm grubości urządzenia odbiło się na mniejszej baterii, ale trzeba przyznać, że między innymi przez swoją niewielką grubość tablet robi niesamowite wrażenie. Niecałe 400 gramów niezwykle przyjemnego materiału z przemyślanym zagospodarowaniem krawędzi. Tutaj rzeczywiście poprawiono wszystko do perfekcji. Z jednej strony microUSB do ładowania oraz gniazdo na słuchawki 3,5 mm, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Drugim plusem są głośniki, które znajdują się na tej samej (dolnej) krawędzi, ale wystarczająco mocno rozstawione, by nie zasłaniać obu jednocześnie. Głośniki wyglądają podobnie jak w Galaxy S6.

Taka konfiguracja pozwoliła na całkowite uwolnienie lewej i górnej ramki. Po prawej znajdziemy szufladki na karty nanoSIM oraz microSD, a nieco wyżej przycisk zasilający oraz te od głośności. Na ramce widać mikroskopijne „oczko”, które wydaje się diodą podczerwieni. Niestety, ale testowy model nie posiada finalnego oprogramowania, albo zaimplementowanego tego konkretnego modułu, gdyż nawet po zainstalowaniu odpowiedniej aplikacji nie da się wykorzystać podczerwieni. Z tyłu znajdziemy natomiast 8-megapikselowy aparat, który owszem wystaje, ale znacznie mniej niż w Galaxy Tab S pierwszej generacji czy Galaxy S6. Brak diody doświetlającej LED, na środku logo producenta, a na samym dole znaki towarowe. Można tam jeszcze dostrzec chakraterystyczne otwory, które podobnie jak w Galaxy Tab S służą do mocowania dedykowane etui. Przód tabletu to oczywiście ekran, pod którym standardowo znalazły się trzy przyciski. Fizyczny Home, który obsługuje jednocześnie skaner linii papilarnych oraz dwa dotykowe (ostatnich aplikacji i wstecz). U góry aparat 2,1 Mpix oraz szereg czujników.

Samo urządzenie wygląda bardzo dobrze i nie na pierwszy rzut oka jedyna wada, która może przyjść nam na myśl to grubość ramek okalającyh ekran. Z jednej strony faktycznie, nie należą one do najmniejszych, ale dzięki temu w każdej pozycji możemy chwycić tablet bez przypadkowych dotknięć ekranu.

Ekran

Patrząc na Galaxy Tab S2 niby wszystko jest ok. Spora rozdzielczość 2048 x 1536 pikseli przy 9,7-calowej matrycy Super AMOLED i wysoka jasność, daje nam gwarancje jednego z najlepszych ekranów dostępnych w tabletach. Halo, ale coś tu jest za szeroko, a za krótko! No właśnie, proporcje ekranu uległy zmianie. Nie mamy klasycznego ekranu panoramicznego, a ten w proporcjach 4:3, który wchodzi jako nowy standard do tabletów koreańskiego producenta. Dla przypomnienia, pierwszym tabletem Samsunga z tymi proporcjami był Galaxy A. Nie mniej, o ekranie zastosowanym w nastepcy Galaxy Tab S nioe można powiedzieć złego słowa. Kolorystyka jest odpowiednia, a jeśli nawet nam nie pasuje możemy zmienić ją sobie w trybie adaptacyjnym.

Kwestia proporcji ekranu jest jak niekończąca się opowieść. Dla osób, które cenią sobie czytanie książek, czasopism, przeglądanie sieci, nowe 4:3 pokochają od pierwszego wejrzenia. Dużo więcej widać, strony wydają się pełniejsze i nie mają sztucznego wydłużenia jak ma to miejsce na 16:9. Z drugiej strony, jeśli głównie oglądacie filmy to nowe proporcje wykują czerń na waszych źrenicach w postaci czarnych pasów u góry i na dole. Wybór należy do was i głównie zależy od waszych preferencji.

Oprogramowanie i funkcje

Standardowo Samsung wpakował do swojego tabletu masę ciekawych rozwiązań. Zacznijmy może jednak od minusów, a to tylko dlatego, że później będzie tylko lepiej. Rozumiem podobieństwo w interfejsie do Galaxy Tab A i rzeczywiście koreański producent przeniósł większość rzeczy „jeden do jeden”. Szkoda natomiast, że nie pojawiło się praktycznie nic z Samsunga Galaxy S6. Mówię tutaj chociażby o motywach. Brakuje tego małego bajeru, który potrafiłby w znaczny stopniu odmienić wygląd interfejsu. Ale nie samymi tapetami człowiek żyje 😉 . Później jest już tylko lepiej, bo natrafiamy na masę dobrze znanych rozwiązań.

Przede wszystkim tryb wielu okien. Nie ma go jako osobna funkcja, więc nie szukajcie po menu. Wystarczy dłużej przytrzymać menu ostatnich aplikacji i później wybrać dwie aplikacje. Można oczywiście od górnego prawego lub lewego rogu zminimalizować aplikację do mniejszego okna, ale nie wszystkie. Mamy możliwość uruchomienia w ten sposób 5 aplikacji, co wydaje się być wystarczającą ilością.

Oprócz tego mamy tryb prywatny, który chroni nasze pliki przed wścibskimi koleżankami czy kolegami. Jedną z opcji jest oczywiście możliwość odblokowania za pomocą odcisku palca i działa to tak dobrze jak w przypadku Galaxy S6. Jeżeli chodzi o gesty i ruchy to tu bez szaleństw. Urządzenie można jedynie wyciszyć i zrobić zrzut ekranu. Nic więcej. Chyba największym dobrodziejstwem, które przyszło od Galaxy S6 jest Smart Manager. Możliwość zarządzania baterią, pamięcią wewnętrzną oraz RAM z jednego miejsca. Jednym przyciskiem możemy wyczyścić zbędne elementy w tablecie, poprawiając tym samym jego wydajność. Tego brakowało i to w końcu jest.

Samo urządzenie posiada klasyczny wygląd pulpitów. Jedno przesunięcie w lewo od głównego ekranu to Breifing, który swoją drogą można wyłączyć. I dobrze. Może część z Was nie pamięta, ale Galaxy Tab S szczycił się tym, że na każdym ekranie miał skrót do menadżera plików. Gdzie ta super opcja podziała się w Galaxy Tab S2?

Aparat

Aparat w tablecie. Lepiej, że jest niż go nie ma, ale sam fakt robienia zdjęć, albo jeszcze gorzej popularnych selfie woła o pomstę do nieba. Nie zmienia to faktu, że aparat Galaxy Tab S2 jak na tabletowe 8 Mpix nie wypada źle. Urządzenie robi fotki nienagannej jakości za dnia i w dostatecznych warunkach oświetleniowych. W momencie kiedy brakuje promyków czy chociażby żarówki wypada to słabo.

W tablecie mamy tryb profesjonalny. Tak, to nie żart. Chociaż z drugiej strony patrząc na to, co on oferuje to jednak żart. Mamy możliwość regulacji jedynie ISO, balansu bieli czy ekspozycji. Gdzie czas naświetlania? Przysłona? To są tryby profesjonalne, a nie trzy funkcje, które równie dobrze mogły znaleźć się na normalnej belce z opcjami. HDR istnieje jedynie jako osobna funkcja, więc nie możemy włączyć sobie go w każdym trybie. Warto wspomnieć, że tablet nagrywa filmy QHD, co jak na tablet robi wrażenie. Kilka przykładowych zdjęć możecie zobaczyć poniżej.

Wydajność i multimedia

Największa bolączka Galaxy Tab S pierwszej generacji została poprawiona. Urządzenie działa niezwykle płynnie nawet na testowym oprogramowaniu, a skoro to finalne przeważnie jest jeszcze lepsze, to można sobie tylko wyobrazić jak system będzie „śmigał”. Exynos 5433 z 3 GB pamięci RAM oraz Mail 760 to zgrany zespół. Pewno nie uwierzycie, ale znacznie poprawiło się zużycie pamięci RAM, a może raczej jej zarządzanie. Tablet potrafi odpalić kilka aplikacji bez zamykania w tle. Najlepszym przykładem jest możliwość uruchomienia Real Racing 3 oraz Mortal Kombat jednocześnie i swobodne przełączanie się między grami. Z 3 GB pamięci mamy do dyspozycji około. 1,5 GB. W prezentowanej wersji (16 GB z LTE) niestety, ale aż 7 GB zabiera system. Pamiętajcie o microSD, tym bardziej, że pozwala na przenoszenie na nią gier i aplikacji. Niestety nie dotyczy to całej aplikacji, a jedynie części danych aplikacji co sumarycznie oznacza przeniesienie kilkudziesięciu lub maksymlanie kilkuset MB danych.

Tablet w grach nie ma żadnych problemów, a testy syntetyczne urządzenie przeszło śpiewająco. Ponad 40 tysięcy punktów w AnTuTu i niemal 30 tysięcy w Quadrancie, biorąc po uwagę wysoką rozdzielczość to bardzo dobry wynik.

Warto wspomnieć, że odtwarzacz muzyki został nieco przebudowany, a sam tablet gra głośno i wyraźnie, ale bez jakiegokolwiek basu. Nie uznałbym tego jednak jako wadę. Wspomnę jeszcze o oglądaniu filmów. Niestety, ale proporcje 4:3 jakoś zniechęcają mnie do oglądania, ale to zapewne kwestia przyzwyczajenia. Nie napotkałem natomiast, żadnych błędów jeśli chodzi o wyświetlanie obrazu zarówno w obrazach statycznych czy niezwykle dynamicznych.

Bateria

Śpieszmy się kochać baterię, tak szybko się kurczą. Nie inaczej jest w Galaxy Tab S2, niestety. Bateria o pojemności 5870 mAh szału nie robi i jest to obarczone bardzo cienką obudową. Coś za coś. Czy to oznacza, że Samsung powinien dodawać 2 powerbanki w zestawie do Tab S2? Niekoniecznie. Urządzenie wytrzymało około 5-6 godzin na ekranie w zależności od tego, czy tylko przeglądaliśmy sieć czy również graliśmy czy tylko na WiFi czy na LTE. Ładowarka o mocy 10W w 2 godziny i 40 minut naładuje urządzenie do pełna, ale nie jest to adapter z kablem z zestawu, bo jak wspomniałem na początku, takowego nie otrzymałem.

Bateria w Galaxy Tab S2 9.7 LTE / fot. galaktyczny.pl
Bateria w Galaxy Tab S2 9.7 LTE / fot. galaktyczny.pl

 

Klawiatura

Nowa klawiatura do Galaxy Tab S2 w wersji 9.7 została o wiele bardziej przemyślana. Urządzenie jest częścią covera, który wygląda jak Book Cover z pierwszej edycji. Sama klawiatura jest magnetycznie przypinana do drugiej części pokrowca, dzięki czemu trzyma się stabilnie. Plusem jest to, że możemy sobie bez problemu odpiąć klawiaturę i zostawić w domu, jeśli z niej nie korzystamy, zachowując sam pokrowiec. Nie wiem jak wygląda cena samego etui czy zestawu z klawiaturą. Cieszy fakt, że oprócz większych przycisków, oraz większych odstępów dostajemy touchpad. Nie ma na nim wyszczególnionych przycisków, ale w dolnej części można wyczuć miejsce na „klik”. Niestety pojemność baterii w klawiautrze nie jest mi znana. Z ciekawych elementów możemy znaleźć przycisk włączania po prawej stronie oraz np. kontrolkę LED od Caps Locka.

Galaxy Tab S 9.7 z klawiaturą / fot. galaktyczny
Galaxy Tab S 9.7 z klawiaturą / fot. galaktyczny

 

Podsumowanie

Tab S2 ma niezwykle trudne zadanie przed sobą. Pokonać tablet, w dodatku swojego poprzednika, który zyskał sporą popularność i po czasie okazał się bardzo ciekawą, wręcz bezkonkurencyjną propozycją. W chwili publikacji tej recenzji wiele elementów zalicza się do niewiadomych. Cena? Dostępność? Akcesoria? To póki co jest jeszcze tajemnicą. Galaxy Tab S2 może zachęcić swoją smukłą aluminiową obudową. Proporcje ekranu zdecydowanie bardziej przypadną do gustu osobom, które tablet wykorzystują do konsumowania treści czytanych jak strony WWW, magazyny czy e-booki. Królowie filmu mogą być już nieco rozczarowani przez czarne paski na ekranie. Niezwykła płynność samego urządzenia to element, którego brakowało w pierwszje generacji i tutaj to poprawiono. Galaxy Tab S2 to bardzo dobra propozycja dla wszystkich tych, którzy cenią sobie elegancję i wydajność w jednym.

Aktualizacja: Znamy ceny tabletów, które zostały też potwierdzone przez polski oddział Samsunga. Więcej poniżej i w tym wpisie.

  1. Samsung Galaxy Tab S2 8.0 Wi-Fi (SM-T710) – 1599,00 złotych
  2. Samsung Galaxy Tab S2 8.0 LTE (SM-T715) – 1899,00 złotych
  3. Samsung Galaxy Tab S2 9.7 Wi-Fi (SM-T810) – 1899,00 złotych
  4. Samsung Galaxy Tab S2 9.7 LTE (SM-T815) – 2199,00 złotych

Plusy:

plus-iconAtrakcyjny wygląd (5,6 mm), dobra jakość wykonania, aluminiowa obudowa
plus-iconWszystkie złącza oraz głośniki na jednej krawędzi
plus-iconŚwietna wydajność w interfejsie, aplikacjach i grach
plus-iconPrzyzwoity aparat jak na tablet z nagrywaniem w QHD
plus-iconSkaner odcisków palców i tryb wiele okien
plus-iconProporcje 4:3 idealne dla czytających gazety, magazyny czy przeglądających strony
plus-iconWysokiej jakości ekran: duża szczegółowość, kąty widzenia i odwzorowanie kolorów
plus-iconZadowalający czas pracy na baterii (ekran 5-6h)

Minusy:

minus-icon7 GB z 16 GB zabiera system i usługi
minus-iconBrak technologii szybkiego ładowania i długi czas ładowania
minus-iconProporcje 4:3 niezbyt komfortowe przy oglądaniu filmów
minus-iconZbierający się brud w głośnikach
minus-iconBrak motywów
minus-iconGorsza bateria niż w poprzedniku