Trzeba przyznać, że Huawei ostatnio szaleje. Poznaliśmy niedawno model Honor 7, który też obecnie testujemy, a teraz wiadomo, że na mobilny świat przyszedł Honor 7i. Czy literka „i” w nazwie coś zmienia? Tak, jest to zupełnie inny smartfon, ale wyróżniający się między innymi nietypowym, bo obrotowym aparatem.

Już od kilku tygodni w sieci krążą plotki o nowym smartfonie Huawei, a teraz już wiadomo, że dotyczyły smartfonu Honor 7i. Już za czasów przecieków, a szczególnie za sprawą nieoficjalnych zdjęć uwagę przykuł nietypowy aparat. Jak się w końcu okazało, Honor 7i został wyposażony w obrotowy aparat, który można wyłuskać z tylnej obudowy i przekręcić o maksymalnie 180 stopni, tak, by główną optyką można było przykładowo wykonać slefie. W smartfonie nie umieszczono przedniej kamerki nad ekranem, która w przypadku tego rozwiązania jest po prostu zbędna.

image

Huawei Honor 7i jest wyglądem zbliżony do chociażby takiego Honor 6 Plus, ale już wypada znacznie lepiej biorąc pod uwagę specyfikację. Można przede wszystkim zauważyć 5,2-calowy ekran FullHD, który prawdopodobnie przywędrował z Honora 7 bądź Huawei P8. Pod obudową pracuje z kolei nowa 8-rdzeniowa jednostka Snapdragon 616, którego rdzenie pracują z częstotliwością 1,7 GHz. Do tego dochodzi 3 GB RAM i 32 GB pamięci na dane, co jest świetnym połączeniem. Cechą wspólną z Honor 7 jest też bateria, która ma 3100 mAh pojemności, a to wszystko zamknięte w obudowie o grubości 7,8 mm.

image

Honor 7i wyróżnia się jeszcze jedną cechą – czytnikiem linii papilarnych. I nie chodzi tutaj o fakt, że ma bo to żadna nowość w najnowszych smartfonach, ale o to, że został on umieszczony w nietypowym miejscu. Nie przycisk Home, nie miejsce pod aparatem, a lewa krawędzi na wysokości kciuka, gdy trzymamy telefon lewą reką. To daje nam możliwość szybkiego odblokowania urządzenia, trzymając je w naturalny sposób.

Nowy smartfon Honor wspiera LTE, ma dwa sloty na kartę nanoSIM i w Chinach ma pojawić się w cenie około 250 dolarów.

źródło: Honor przez PhoneArena