Galaxy Note 5 nie był bohaterem konferencji Samsunga na targach IFA 2015, bo ten zaszczyt przypadł smartwatchom Gear S2 i Gear S2 Classic. Jak dobrze pamiętacie, swoją premierę miał w połowie ubiegłego miesiąca razem z Galaxy S6 Edge+ i wtedy też poznaliśmy go z każdej możliwej stron. Tym razem, właśnie na targach w Berlinie mogłem go pierwszy raz wziąć do ręki i przyjrzeć mu się bliżej.

Pewnie o Galaxy Note 5 wiecie już wszystko, ale pozwólcie że jeszcze trochę o nim napiszę. Pierwszy raz miałem z nim styczność właśnie teraz, na IFA (na livestream w Warszawie go nie było), więc na pewno taka relacja będzie bardziej wartościowa niż sucha specyfikacja. Galaxy Note 5 sprawia dobre wrażenie i muszę przyznać, że jest lepiej wykonany niż poprzednik. Ma na to wpływ połączenie metalowego korpusu i szkła Gorilla Glass 4, które znajduje się na ekranie i z tylu smartfonu, podobnie jak Galaxy S6 czy Galaxy S6 Edge. To z tylu zostało dodatkowo wygięte przy dłuższych krawędziach, rzeczywiście sprawia, że smartfon lepiej leży w dłoni. Lepiej wykonany nie oznacza jednak, że jest praktyczniejszy. Wystarczy chwila, by telefon wyglądał jak policyjna kartoteka, bo zbiera odciski palców równie sprawnie jak ksiądz na ofiarę w kościele.

Galaxy Note 5 / fot. galaktyczny.pl
Galaxy Note 5 / fot. galaktyczny.pl

 

Spore wrażenie na żywo zrobił wyświetlacz, ale nie rozdzielczością czy przekątną (5,7″ QHD Super AMOLED), a świetnym wpasowaniem w przedni panel. Ramki wokół ekranu rzeczywiście są bardzo cienkie, przez co samo urządzenie jest smuklejsze o ponad 2 mm od Galaxy Note 4. Niewiele, ale czuć tą różnicą w dłoni. W zasadzie, Galaxy Note 5 ma niemal tą samą wysokość, ale jest węższy i to jest kluczem, dlaczego się go dobrze trzyma.

Galaxy Note 5 ma oprogramowanie bardzo zbliżone do flagowców z rodziny Galaxy S, ale urozmaicone o funkcje typowe dla Note’a. Smartfon ma Androida 5.1.1 Lollipop i interfejs TouchWiz, który rzeczywiście został tak poprawiony, że wreszcie działa płynnie. Dało się to odczuć już przy okazji Galaxy S6. Rysikiem S-Pen można wywołać Polecenie wskazywane, które wygląda nieco inaczej niż w Note 4, ale można do niego dodać wybraną aplikację. Nieźle działa też funkcja, która umożliwia wykonanie błyskawicznej notatki za pomocą rysika, na wygaszonym ekranie.

Pewnie zastanawiacie się nad dostępnością. Niestety dobrych informacji nie mam, bo Galaxy Note 5 nie będzie dostępny w Europie, przynajmniej teraz nie ma takich planów, by wprowadzić go na Stary Kontynent. Taką informację dostałem od kilku osób z Samsunga, które były na miejscu, więc albo rzeczywiście tak będzie albo po prostu miały tak mówić.