Na początku września na polskim rynku zadebiutował Meizu MX5, smartfon określany do tej pory flagowcem tego chińskiego producenta. Ale już nim nie jest, bo na jego miejsce wskoczył Meizu Pro 5, który ze względu na sporą przekątną ekranu może być odpowiedzią na Mate S od Huawei. Meizu po raz kolejny pokazało, że są ważnym graczem na rynku urządzeń mobilnych, a model Pro 5 śmiało może konkurować z najlepszymi.

Meizu przykuł moją uwagę już podczas premiery modelu MX4, który do tej pory cieszy się sporą popularnością i nadal jest jednym z lepszych smartfonów w przedziale od 1000 do 1500 złotych. W tak zwanym międzyczasie pojawiło się kilka innych, ciekawych propozycji z różnych pułapów cenowych jak chociażby Meizu M2 i Meizu M2 note, który obecnie też testujemy czy wspomniamy już flagowy MX5. Meizu Pro 5 to jednak coś innego, co już na starcie sugeruje nam sama nazwa. Mimo tego, że Chińczycy są wierni swojemu minimalistycznemu designowi (oby nie przejadł się tak jak w HTC One), wydaje mi się, że Pro 5 zapoczątkował nową serię phabletów o świetnej specyfikacji. To na pewno najwydajniejszy smartfon w portfolio Meizu, do czego swoje trzy grosze dołożył… Samsung.

Meizu Pro 5 / fot. Meizu
Meizu Pro 5 / fot. Meizu

 

Tak, bo w Meizu Pro 5 znalazł się ośmiordzeniowy układ Samsung Exynos 7420 z grafiką Mali-T760, który do tej pory mogliśmy spotkać w Galaxy S6 czy Galaxy Note 5. W zależności od wersji smartfon wyposażono w 3 lub 4 GB pamięci RAM LPDDR4, a to wszystko w połączeniu z Androidem 5.1 Lollipop i bardzo lekką nakładką Flyme 5 przekłada się na około 78 tysięcy punktów w benchmarku. Wiem, wiem, benchmarki to zło i ja też za nimi nie przepadam, ale przynajmniej mamy jakiś punkt odniesienia, że nowy Meizu to kawał wydajnej maszyny. Ekran też powinien Wam być znany, przynajmniej biorąc pod uwagę to, że został oparty na matrycy Super AMOLED. Wyświetlacz ma 5,7-calową przekątną, ale Meizu nie wziął udziału w gonitwie za coraz większą rozdzielczością i rozsądnie zastosował tutaj Full HD, dodatkowo zaokrąglając szkło do 2.5D chroniąc całość za pomocą Gorilla Glass 3.

Meizu Pro 5 / fot. Meizu
Meizu Pro 5 / fot. Meizu

 

W kwestii aparatów, chiński producent postawił na sprawdzony sensor IMX230 od Sony z 21-megapikselową matrycą, który zrobi dobre zdjęcia, ale też pozwoli na nagranie filmu w 4K. Z przodu z kolei ulokowano 5-megapikselową kamerkę, co już stało się standardem w high-endach. Trzeba też pochwalić za obecność minimum 32 GB na dane i przyzwoitą baterię 3050 mAh. Jest też komplet standardów łączności z LTE na czele, ale najważniejszą zmianą jest port USB typu C ze wsparciem szybkiego ładowania. Według producenta, baterię do 65% naładujemy w zaledwie pół godziny. Pod ekranem umieszczono przycisk Home, gdzie z kolei schowano czytnik linii papilarnych mTouch 2.1, który działa na identycznej zasadzie jak np. w Galaxy S6.

Meizu Pro 5 ma trafić do sprzedaży już 12 października, a ceny będą startować od około 440 dolarów za wersję z 32-gigabajtową pamięcią wewnętrzną i 3 GB RAM. Za bogatszą wersję przyjdzie nam zapłacić około 50 dolców więcej i dostaniemy wtedy 4 GB RAM i 64 GB na dane. Póki co nie mamy informacji, czy Meizu Pro 5 trafi do Polski.

źródło: Meizu przez Tabletowo, PhoneArena