Pierwsze gogle do wirtualnej rzeczywistości od Samsunga poznaliśmy podczas premiery smartfonu Galaxy Note 4, dla którego też były stworzone. Gear VR działały tylko z czwartym Galaxy Note i o włożeniu tam innego smartfonu z rodziny Galaxy można było pomarzyć. To znaczy, to tak jakby mieć walkmana i płytę DVD – niby wsadzić można, ale i tak nie będzie działać. Potem była jeszcze edycja Innovator, specjalnie dla Galaxy S6 i S6 Edge, a teraz mamy już trzecią wersję gogli, które co prawda nie są idalne, ale chyba najlepsze ze wszystkich. 

Nigdy jakoś mnie Gear VR nie rajcowały i rozpatrywałem to bardziej jako „zabawa na 15 minut” niż gadżet, który mógłbym kupić i często używać. Miały na to wpływ przynajmniej trzy czynniki. Po pierwsze cena, gdzie za kawałek ładnie uformowanego plastiku z gumką i soczewkami musimy zapłacić 750 złotych. Po drugie mierna jakość wyświetlanego obrazu i niewielka ilość dostępnych materiałów i aplikacji, by zatopić się w wirtualnym świecie. Dochodzą do tego jeszcze możliwości wykorzystania, co w porównaniu do HTC Vive, to tak jakby przejechać się Golfem, a potem wsiąść do Maserati.

Gear VR / fot. Samsung
Gear VR / fot. Samsung

 

Samsung pokazał nową generację gogli, które w końcu zostały przygotowane z myślą o konsumentach. Można przez to rozumieć, że będą tańsze i łatwiej dostępne w sklepach, bo z dotychczasowymi wersjami Gear VR było różnie. Jak będzie z dostępnością to jeszcze się okaże, ale rzeczywiście nowe Gear VR mają być o połowę tańsze od poprzedników. Samsung zadeklarował kwotę na poziomie 99 dolarów, więc strzelam, że w Polsce będzie to 399 złotych. Oby, bo więcej na pewno nikt nie da, biorąc pod uwagę fakt, że mają być kompatybilne tylko z czterema najnowszymi smartfonami – Galaxy S6, Galaxy S6 Edge, Galaxy S6 Edge+ i Galaxy Note 5. A gdzie się podział Galaxy Note 4? Znowu mamy małe deja vu, bo co prawda urządzeń wspierających nowe gogle VR jest więcej, ale według mnie to wciąż za mało, by przekonać 100 dolców na zakup. Jestem niemal pewny, że podczas premiery Galaxy S7 też poznamy nowe gogle, które będą działały tylko z nowym smartfonem. Skoro masz kasę na nowego flagowca, to na pewno kupisz nowe gogle. A co!

Gear VR / fot. Samsung
Gear VR / fot. Samsung

 

Na plus jednak można zaliczyć to, że nowe Gear VR są najlżejszymi goglami od Samsunga, bo ważą 320 gramów i zostały delikatnie odświeżone, biorąc pod uwagę wygląd i płytkę dotykową z przyciskami, która ma być bardziej komfortowa w obsłudze. Sprzedaż ma rozpocząć się w listopadzie i początkowo gogle będą osiągalne tylko w Stanach przed tak zwanym wyprzedażowym „Czarnym Piątkiem” w kolorze Frost White. Dobrze, że Samsung i Oculus współpracują, dobrze, że starają się dopracować swój produkt, ale na razie wygląda to tak, że jesteśmy królikami doświadczalnymi, które dostały nową „marchewkę”. Dopóki nie będzie więcej możliwości wykorzystania tego gadżetu, większej ilości aplikacji i materiałów oraz szerszej komatybilności i dostępności, to trzeci raz nie wróżę sukcesu.

źródło: Samsung przez The Verge