W końcu liczne plotki i spekulacje o najnowszym smartfonie Meizu znalazły swoje odbicie w rzeczywistości. Choć nazwa smartfonu wydaje się być dziwna, to Meizu Blue Charm Metal został oficjalnie zaprezentowany i ma się czym pochwalić. Już sama jego nazwa wskazuje na to, z czego jest wykonany, ale ważne są też jego parametry i oczywiście cena. 

Patrząc na nowy smartfon od Meizu nie trudno zauważyć podobieństwa do chociażby Meizu m2 note (którego recenzję przeczytacie jeszcze w tym tygodniu) czy flagowego MX5. W zasadzie to biorąc pod uwagę wykonanie Blue Charm Metal można skalsyfikować go gdzieś pomiędzy tymi dwoma smartfonami, ale patrząc już na cenę, to bliżej jest do tego pierwszego, czyli m2 note. Wszystko za sprawą metalowej obudowy, w którą zostały wsadzone inne, całkiem mocne podzespoły, ale Blue Charm Metal nie wyróżnia się tylko jakością wykonania.

Meizu Blue Charm Metal / fot. Meizu
Meizu Blue Charm Metal / fot. Meizu

 

Ja już wiem, że to będzie hit, bo w smartfonie, który ma kosztować nie więcej niż 205 dolarów (około 780 złotych bez podatków itp.) włożono 8-rdzeniowy procesor MediaTek Helio X10, który potrafi się rozkręcić do 2 GHz i 2 GB pamięci RAM. Smartfon będzie występował w dwóch wersjach, różniących się między sobą ilością wbudowanej pamięci na dane – 16 lub 32 GB – ale znajdzie się też slot na kartę microSD.

Świetną sprawą jest czytnik linii papilarnych z mTouch 2.1, co pozwala odblokować smartfon w zaledwie pół sekundy i sprawia, że nowy Meizu jest jednym tańszych smartfonów z tą technologią.

Smartfon waży 162 gramy i jest niewiele cięższy od niemal takiego samego m2 note, ale z plastikową obudową. Na pewno będziemy zadowoleni z baterii, bo ta ma 3140 mAh i jestem pewien, że zrobienie 5 godzin na ekranie nie będzie dla tego smartfonu dużym wyczynem. Aparat główny ma 13 megapikseli, a ten z przodu 5. Nowością jest też nakładka Flyme 5, która całkowicie okrywa Androida.

Meizu Blue Charm Metal / fot. Meizu
Meizu Blue Charm Metal / fot. Meizu

 

Mimo tego, że w nazwie pojawia się kolor niebieski, smartfon ma być dostępny w aż pięciu wariantach kolorystycznych, gdzie zmianie ulegnie metalowa, tylna część smartfonu (przedni panel w każdej wersji jest biały). Tył i ramki mogą być w kolorze białym, srebrnym, różowym, niebieskim lub złotym. Cena za wersję 16-gigabajtową ma wynosić 173 dolary, a za smartfon z dwa razy większą przestrzenią na dane zapłacimy 205 dolarów. Póki co premiera i pre-order jest w Chinach i nie ma żadnych informacji o dostępności poza tym krajem. Mam jednak spore nadzieje, że nowy smartfon od Meizu trafi do Polski, bo takich smartfonów po prostu u nas brakuje.

źródło: Meizu przez PhoneArena