Wygląd i wykonanie

Samsung w porównaniu do poprzedniej generacji Galaxy Tab S całkowicie postanowił zmienić wygląd swoich najlepszych tabletów. Stało się to nie tylko za sprawą lepszych materiałów, ale też zmiany kształtu, na co największy wpływ miał ekran o tradycyjnych proporcjach. Choć początkowo bardzo sceptycznie podchodziłem do tego rozwiązania, mówiąc sobie pod nosem, że Samsung też zapragnął mieć swojego iPad’a, to im dłużej korzystałem z tego tabletu, tym było przyjemniejsze, a ja dostrzegałęm coraz więcej zalet. To dość istotna zmiana, która ma wpłynąć na komfort użytkowania i po ponad dwóch tygodniach z tym urządzeniem (a szczególnie z wersją 8-calową) jestem w stanie w to uwierzyć.

Samsung Galaxy Tab S2 8.0 / fot. galaktyczny.pl
Samsung Galaxy Tab S2 8.0 / fot. galaktyczny.pl

 

Galaxy Tab S2 8.0 jak i jego większy 9,7-calowy kompan zapewnia bezkompromisową jakość wykonania, na co wpływ ma obudowa wykonana z aluminium i przód pokryty warstwą odpornego na zarysowania szkła. Niestety nie jest to żadna generacja Gorilla Glass, co w przypadku high-endowego tabletu trochę boli. Ja nie zauważyłem żadnych zarysowań na powierzchni ekranu, nawet tych najdrobniejszych, ale jednak warto pomyśleć o jakimś ochronnym etui. Tak na przyszłość. Można też zauważyć, że boczna ramka minimalnie wystaje ponad ekran (wyraźnie czuć ją pod palcem), więc nie jest tak, że szkło bezpośrednio dotyka podłoża, jeśli kiedykolwiek odłożymy tablet ekranem do dołu.

Akurat dane mi było testować czarny wariant kolorystyczny i w mojej opinii wypada znacznie lepiej niż wersja biała. Obudowa niemal w całości pokryta jest czarnym kolorem, a jedynymi, kontrastowymi elementami, które w jakikolwiek sposób się wyróżniają to zeszlifowane, srebrne, błyszczące krawędzie, podkreślające niejako pozycję tabletu i wszystkie przyciski, które zostały zachowane w podobnym stylu. Tył tabletu ma lekko gumowaną powierzchnię, czego nie można dostrzec w białym wariancie (jest bardziej śliski) i daje poczucie pewności, że tablet tak łatwo nie wyślizgnie nam się z dłoni. Chwyt poprawiają też delikatne wcięcia na dłuższym boku. Taki rodzaj wykończenia sprawdza się genialnie, przynajmniej w tym wypadku, bo niestety tył dosyć szybko zbiera odciski palców, które są trudne do usunięcia. Szczególnie jesteśmy w pupie jak mamy lekko mokre ręce, bo wtedy powstają plamy i trzeba poświęcić sporo czasu, by doprowadzić tablet do stanu „jak z pudełka”.

Skoro już o tylnej obudowie mowa, to z łatwością dostrzeżemy obiektyw aparatu, który jak na urządzenia Samsunga przystało, nieco wystaje ponad obudowę. Nie macie co szukać diody doświetlającej, bo z nieznanych mi powodów w drugiej generacji amoledowego tabletu z niej zrezygnowano, co niewątpliwie jest krokiem wstecz względem Galaxy Tab’ów S. Z tyłu jest logo producenta, ale są też dwa charakterystyczne otwory, które robią za mocnowanie oryginalnego, dedykowanego etui Book Cover. Wszystko po to, by tablet nawet w etui należał do tych najsmuklejszych. Tutaj można dostrzec jedyny mankament w kwestii jakości wykonania, który dotyczy właśnie wspomnianych otworów. Nie wiem czy to wina tylko mojego egzemplarza, ale sprawiają wrażenie wykonanych niedbale, mają nieregularne krawędzi i szybko gromadzą się tam zabrudzenia, co zresztą widać na zdjęciach.

Przyciski – Power i sterowania głośnością – zostały ulokowane na prawym boku tabletu, a trochę niżej slot na karty, który w moim przypadku był miejscem tylko dla karty microSD. Dostałem model oznaczony numerem SM-T710, który nie posiada modemu LTE, ale jeśli taktowy by był, pojawiłaby się druga szufladka pod tą na kartę pamięci. Przyciski pracują zdecydowanie, mają spory skok i są dobrze wyczuwalne pod palcami. Biorąc pod uwagę przyciski to znajdziemy je jeszcze pod ekranem, a ich układ raczej nikogo nie powinien dziwić (o ile widział kiedyś smartfon lub tablet Samsunga). Mamy zatem centralnie umieszczony fizyczny przycisk Home, w którym ukryto skaner linii papilarnych, a obok niego dwie płytki dotykowe – Ostatnie aplikacje i Wstecz.

Szanuję ten tablet za praktyczne rozmieszczenie gniazd na słuchawki i ładowarkę. Zarówno microUSB jak i mini jack 3,5 mm znalazły swoje miejsce na tej samej, dolnej krawędzi i według mnie jest to najwygodniejszy sposób na podłączenie jednocześnie dwóch przewodów. Na tym samym boku rozlokowano głośniki stereo, które stereo są tylko z nazwy. Szkoda, że zrezygnowano z obustronnych głośników, co w Galaxy Tab S 8.4 i Galaxy Tab S 10.5 było idealnym rozwiązaniem.

Czytnik linii papilarnych

Czytnik naszego palca działa identycznie jak chociażby w Galaxy S6 i z równie dobrą skutecznością. W 95% przypadków skaner będziemy używać do odblokowania urządzenia (oczywiście po uprzednim zarejestrowaniu go w ustawieniach) i aby to zrobić wystarczy dotknąć, a nie przejechać palcem po przycisku Home. Funkcjonuje to znacznie szybciej i precyzyjniej, ale szkoda, że nie działa tak jak w Honor 7, gdzie skaner reaguje nawet przy wygaszonym ekranie. W efekcie, najpierw musimy aktywować podświetlenie, by potem odblokować skanerem linii papilarnych. Za pomocą tej metody możemy też logować się do konta Samsung i autoryzować płatności w usłudze Samsung Pay, choć ta druga opcja póki co nie jest dostępna dla naszego kraju.

Wrażenia z użytkowania

Tablety z 8-calowymi wyświetlaczami to taki złoty środek, bo są na tyle duże, by zapewnić komfortową pracę, ale jeszcze na tyle ergonomiczne, by można było je trzymać w jednej dłoni. Galaxy Tab S2 8.0 jest zauważalnie szerszy niż wyższy ze względu na ekran w proporcjach 4:3. Możemy go jeszcze złapać w jednej dłoni, choć nie jest to już tak łatwe jak w przypadku tabletu z 8-calowym, ale panoramicznym ekranem. Nie mniej, urządzenie można trzymać w jednej ręce, a obsługa jest całkiem wygodna. Galaxy Tab S2 8.0 to najlżejszy i najsmuklejszy tablet w ofercie Samsunga, bo waży zaledwie 265 gramów i ma 5,6 mm grubości. Pewnie dlatego tablet można używać godzinami nie czując żadnego dyskomfortu.

Bardzo przyjemnie przegląda się na nim strony internetowe, dokumenty i czyta e-booki, można grać praktycznie w każdą grę, bo automatycznie się dostosuje do proporcji, a jedyny problem jest z filmami, bo pojawiają się czarne paski nad i pod obrazem.

Tablet okazał się też świetnym przyjacielem blogera, który chce coś szybko napisać na urządzeniu mobilnym. No i Galaxy Tab S2 sprawdził się rewelacyjnie, bo zaplecze WordPressa w domyślnej przeglądarce działało bez zastrzeżeń, wszystko idealnie się wyświetlało i skalowało, a ja nie bałem się o to, że coś się zatnie czy nie zapisze.

Ekran

Super AMOLED’y mają swoich zwolenników i przeciwników, ale trzeba przyznać, że wyświetlacz od Samsunga to klasa sama w sobie. Taki też (ponownie) trafił do czegoś większego niż smartfon i już na samym początku mogę napisać, że Galaxy Tab S2 to tablet z najlepszym ekranem na rynku. Przemawiają za tym bardzo nasycone kolory, genialne kąty widzenia, głęboka czerń i po prostu najwyższa jakość i szczegółowość wyświetlanego obrazu. Do tego dochodzi wysoka jasność maksymalna przez co nawet przy bardzo słonecznej pogodzie wszystko zobaczymy na ekranie. Ta minimalna zaś mogłaby być nieco niższa. Już wspomniałem, że Samsung w najnowszej generacji Tab’ów S zdecydował się na „ajpadowe” proporcje ekranu, co też wymusiło dostosowanie rozdzielczości i nieco mniejszą przekątną. W efekcie mamy rozdzielczość 2048 na 1536 pikseli przy 8-calowym (a nie 8,4″ jak w pierwszym Galaxy Tab S) wyświetlaczu, co też spowodowało nieco mniejsze zagęszczenie pikseli – równe 320 ppi. Ale bez obaw, bo w żadnym stopniu nie wpłynęło to na pogorszenie wyświetlanego obrazu.

Jeśli ktoś uważa, że kolory są przesycone, to zawsze może poratować się oprogramowaniem. W ustawieniach ekranu można znaleźć kilka trybów wyświetlania kolorów, więc nie ma problemu, by obraz dostosować do swoich preferencji. Można też skorzystać z tak zwanego trybu adaptacyjnego (był też w pierwszej generacji), który samoczynnie dostraja kolory i kontrast do tego, co aktualnie przeglądamy na tablecie. Z funkcji „inteligentnych” ostała się tylko opcja Smart stay, która trzyma włączony ekran tak długo jak na niego patrzymy. Mam jednak wrażenie, że z każdym nowszym urządzeniem Samsung rezygnuje z funkcji Smart i obawiam się, że niedługo tej też może zabraknąć. W sumie płakać nie będę, bo ani razu jej nie włączyłem, ale pewnie są osoby, które z tego korzystają.

Najlepszy ekran powinien mieć najlepszą ochronę, ale w przypadku Tab’ów S2 tak nie jest. Co prawda ekran nie poddaje się żadnym zarysowaniom, ale nie znajdziemy tutaj żadnej generacji Gorilla Glass, a „tylko” hartowane szkło. Szkoda, bo nie wydaje mi się, że chodzi tutaj o sporo większą powierzchnię niż np. w smartfonach. Samsung miał już w swojej historii tablety z Gorilla Glass, a ja Gorilla Glass 3 mam nawet w swoim 14-calowym laptopie.

 


SPIS TREŚCI:

  1. PREMIERA | SPECYFIKACJA | OPAKOWANIE I ZAWARTOŚĆ ZESTAWU
  2. WYGLĄD I WYKONANIE (Czytnik linii papilarnych, Wrażenia z użytkowania)  | EKRAN
  3. OPROGRAMOWANIE I FUNKCJE | APARAT
  4. WYDAJNOŚĆ I MULTIMEDIA | BATERIA
  5. PODSUMOWANIE | PLUSY I MINUSY