Wielkie otwarcie nowego Samsung Brand Store w Kielcach miało odbyć się 4 grudnia i tak też się stało. Zgodnie z tym co pisałem wcześniej, kolejny firmowy sklep z urządzeniami Samsunga zawitał do miasta scyzoryków, czyli miejsca bardzo mi bliskiego, gdzie studiowałem i obecnie pracuję. Akurat, tak zupełnie przypadkiem byłem na otwarciu, więc co nieco mogę napisać. 

Samsung Brand Store w Kielcach to już trzynasty firmowy salon Samsunga w Polsce i sądząc po tym, jak został przygotowany, raczej nie jest to liczba dla niego pechowa. Poważnie, nie sądziłem, że chłopaki tak szybko wszystko ogarną, a na stosunkowo niewielkiej jak na Brand Store powierzchni (jak dobrze pamiętam, wcześniej był tam sklep z ciuchami), zmieszczą tak dużą ilość różnego sprzętu. Zakładałem, że tym razem ograniczą się do samej elektroniki mobilnej, więc trochę mnie zaskoczyli. Salon jest może trzy razy mniejszy niż ten w Warszawie, a udało się zrobić całą ścianę z telewizorów, upchnąć masę akcesoriów, a na środku wystawić kilka stołów z najnowszym sprzętem. Dwa dodatkowe stoły były też przed wejściem, więc jeszcze przed otwarciem każdy zainteresowany mógł chwilę pobawić się najnowszym Galaxy S6 Edge+ czy smartwatchami Gear S2 i Gear S2 Classic.

Oficjalnie otwarcie odbyło się równo o 16:00 i uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób. Tutaj sądziłem, że zainteresowanie na starcie będzie większe, zważając na to, że do wygrania był Samsung Gear S2, słuchawki Level On i inne akcesoria. Na szczęście z każdą minutą osób przybywało i po chwili ciężko było się przecisnąć. Oczywiście najdłuższa kolejka była do tajemniczego koła, którym trzeba było zakręcić, by mieć szansę na wygraną. Klienci jednak nie odchodzili z kwitkiem, bo zawsze dostawali jakiś skromny gadżet, ale nie powiem co było w torbie, bo nie zaglądałem. Otwarcie Samsung Brand Store w Kielcach było też idealnym momentem, by kupić jakieś urządzenie bądź akcesoria, bo było 10% rabatu na cały asortyment, a dodatkowo o 30% były przecenione akcesoria mobilne.

Kielecki Samsung Brand Store znajduje się w Galerii Echo przy ul. Świętokrzyskiej 20, a dokładniej rzecz ujmując na poziomie -1 tuż obok „czerwonej sceny” (albo po prostu sceny, bo innej nie ma). A no właśnie i byłbym zapomniał, Samsung wygrał w hostessy, jak zwykle, co można zobaczyć na powyższych zdjęciach. Niektórych głowa chodziła tak płynnie jak obrotowy pierścień na nowym Gearze. Jeszcze raz napiszę, że salonu Samsunga w tym rejonie po prostu brakowało, bo jeśli ktoś z Kielc lub okolic chciał zrobić zakupy bezpośrednio u Samsunga, miał do pokonania ponad 100 kilometrów w kierunku Krakowa lub Warszawy.