Kompletnie nie wiem jak wyglądają wyniki sprzedaży pierwszego smartfonu Vaio, ale biorąc pod uwagę to, że pojawił się już drugi, to pewnie z kilka sztuk się sprzedało. Moim zdaniem, jeśli taka firma chce cokolwiek zdziałać na rynku smartfonów, musi nas czymś zaskoczyć, bo inaczej będzie po prostu kolejną zbitką znanych już podzespołów, które na nikim wrażenia raczej nie robią. Możecie się ze mną zgodzić, bądź też nie, ale siłą nowego Vaio Phone Biz może być Windows 10. 

Obecnie na rynku, gdyby nie Microsoft i jego Lumie, mobilnego Windowsa praktycznie by nie było. Na próżno jest szukać świeżego smartfonu z kafelkami u takich producentów jak Samsung, LG, HTC czy chociażby Sony. Coś tam kombinuje Acer z modelem Jade Primo, ale to wciąż za mało. Dlatego też na tym polu Vaio Phone Biz może coś zadziałać. Nie mówię, że kompletnie nas zaskoczy, bo znając życie, nikłe są szanse, by smartfon trafił do Europy, ale zawsze trochę tortu dla siebie może zgarnąć.

Vaio Phone Biz / fot. gsmarena
Vaio Phone Biz / fot. gsmarena

 

Vaio Phone Biz ma mocną specyfikację i można uznać, że całkiem nieźle się prezentuje, ale warto tutaj przede wszystkim zaznaczyć, że działa pod kontrolą Windows 10 Mobile. Nazwa i zdjęcia mogą sugerować, że smartfon jest kierowany do biznesu i tak rzeczywiście może być, bo smartfon wsperia też tryb Continuum, co umożliwa podłączenie go do dowolnego monitora za pomocą specjalnej stacji dokującej. Specyfikacja wygląda nieźle, choć piętą achillesową może okazać się 16 GB pamięci wewnętrznej, ale na całe szczęście jest slot na kartę pamięci. W środku mamy ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 617, 3 GB RAM i baterię 2800 mAh, a to wszystko zamknięte w aluminiowej obudowie. Jest też 5,5-calowy ekran Full HD i dwa aparaty – 13 megapikseli z tyłu i 5 megapikseli nad ekranem.

Smartfon zadebiutuje niebawem w Japonii, a jego cena ustalona została na poziomie 430 dolarów.

źródło: Vaio