Bankowość mobilna rozwija się dynamicznie, co owocuje coraz nowszymi aplikacjami, które zaczynają rywalizować z internetowym dostępem do konta i finansów. Rosnąca liczba osób posiadających smartfony skłania instytucje finansowe do inwestowania w innowacyjne produkty na najwyższym poziomie, wykorzystujące najnowsze dostępne technologie.

Natywne aplikacje i responsywne strony internetowe, skuteczne systemy zabezpieczeń czy rozwiązania znacznie ułatwiające zarządzanie kontem oraz dokonywanie płatności – jak pokazuje dotychczasowa praktyka w zakresie innowacyjnych projektów, banki to jeden z istotnych sektorów w kwestii ich opracowywania i wdrażania. Potwierdzają to dane pochodzące z ogólnoświatowego badania przeprowadzonego w 2014 roku na zlecenie SAP („The Benefits of Innovative Information Technology in the Banking Industry”). Wskazują one, że banki w najbliższych latach planują znacznie podnieść wydatki na sektor IT, a aż 65 proc. z nich największą uwagę przykłada do rozwiązań mobilnych.

Innowacje jak w banku

Dawniej aplikacje mobilne umożliwiały wykonanie trzech podstawowych czynności: sprawdzania salda rachunku, polecenia przelewu oraz przeglądu listy transakcji. Standardy uległy zmianie. Współczesne aplikacje oferowane przez banki umożliwiają wykonanie przelewu, nawet jeżeli nie dysponujemy numerem rachunku bankowego, ale na przykład numerem telefonu komórkowego. Do przydatnych opcji należy też chociażby możliwość wysłania do innych użytkowników prośby o przelew. Kolejną innowacyjną funkcjonalnością jest wykorzystanie telefonu do płatności zbliżeniowych w sklepach lub wypłaty środków z bankomatu bez użycia karty płatniczej.

Jednym z przykładów łączących najnowsze rozwiązania jest aplikacja IKO, służąca do obsługi finansów w PKO Banku Polskim i Inteligo. Dzięki IKO można sprawdzić saldo i historię transakcji, zlecić przelew, a także doładować telefon prepaid czy spłacić kartę kredytową.

Telefon z IKO zastępuje z powodzeniem kartę płatniczą, ponieważ udostępnia możliwość realizowania płatności zbliżeniowych telefonem lub przy pomocy specjalnego kodu BLIK.

W pierwszym przypadku posiadacz telefonu z technologią NFC przykłada telefon do terminala płatniczego, aby potwierdzić płatność w sklepie, w drugim zaś wprowadza na klawiaturze terminala jednorazowy kod BLIK wyświetlany w aplikacji IKO. Korzystając z IKO, klient może smartfonem dokonać płatności z wykorzystaniem kodu/czeku BLIK w ponad 200 tys. sklepów i punktów, które go obsługują, a także wypłacić środki z bankomatów. Eliminuje on tym samym konieczność posiadania przy sobie nie tylko gotówki, ale również karty kredytowej. Dzięki geolokalizacji użytkownik znajdzie na mapie w telefonie oddziały i bankomaty oraz sklepy akceptujące BLIK. Aplikacja jest dostępna zarówno na urządzenia z systemem Android, iOS jak i te z Windows Phone.

Innym innowacyjnym rozwiązaniem, coraz częściej udostępnianym klientom banków, jest wykorzystanie „wearable”. Technologia ubieralna opiera się na zastosowaniu zaawansowanych technologicznie urządzeń w odzieży oraz akcesoriach, jakie nosimy na co dzień. Z początku większość z nas kojarzyła je wyłącznie z produktami przeznaczonymi dla osób uprawiających sport. Projektowane obecnie urządzenia oferują jednak wszystkie funkcje typowe dla smartfonów. Mowa o smartwatchach, które mają wbudowany telefon, nawigację, obsługę sieci społecznościowej, kalendarz, harmonogram, e-mail, a dzięki karcie SIM urządzenie przesyła dane do telefonu za pomocą Bluetooth oraz Wi-Fi. Technologia zyskuje coraz większe grono entuzjastów. Uważniej przyglądają się jej również banki. PRNews.pl doniósł, że jeden z czołowych banków na rynku jako pierwszy opracował aplikację na smartwatche i chce udostępnić ją klientom pod koniec pierwszego kwartału bieżącego roku. Jak podaje portal, potencjał wykorzystania urządzeń wearable jest tak duży, że banki będą trzymać rękę na pulsie, aby szybko odpowiedzieć na utrzymujący się trend.

Polacy się MOBIlizują

Ilu mamy w Polsce użytkowników smartfonów i tabletów? Dane z badania „Polska jest MOBI” z 2015 roku wykazują, że jest to ponad dwie trzecie Polaków w wieku powyżej 15 roku życia.

To oznacza, że niemal 20 mln osób w naszym kraju korzysta ze smartfona.

Natomiast w maju 2015 roku liczba osób posiadających tablet w tej grupie przekroczyła 20 proc. Nie dziwi zatem, że przybywa również klientów banków coraz częściej korzystających z aplikacji bankowych. Według realizowanego co roku Audytu Bankowości Detalicznej, ponad jedna piąta klientów banków posługująca się bankowością internetową w pierwszym kwartale 2015 roku sięgała również do aplikacji mobilnych, przy czym przeważająca większość przynajmniej raz w miesiącu.

Dostęp do bankowości elektronicznej według szacunków Związku Banków Polskich w drugim kwartale 2014 roku miało przeszło 23 mln Polaków. Wśród nich powyżej 56 proc. stanowili aktywni użytkownicy bankowych aplikacji mobilnych (czyli ponad 12,5 mln osób). W ubiegłym roku NetB@nk informował na łamach 19 edycji raportu przygotowanego również dla Związku Banków Polskich, że liczba ta przekroczyła 27 mln. Z jeszcze większą dynamiką wzrosła w tym czasie liczba użytkowników bankowości mobilnej, którzy zalogowali się przynajmniej raz w miesiącu do aplikacji lub serwisu lite. Dostęp do tych usług w Polsce w połowie 2014 roku miało blisko 2,8 mln osób (PRNews.pl i Bankier.pl). Najnowsze dane tych serwisów mówią o ponad 5 mln użytkowników bankowości mobilnej na koniec III kwartału 2015 roku.

Aby ocenić, musisz spróbować

Jakie są natomiast największe bariery w korzystaniu z mobilnych aplikacji bankowych w kontekście czekającej nas przyszłości? Jak pokazuje raport Symetrii „Mobilne Aplikacje Bankowe: BARIERY” nie są to wcale źle skonstruowane aplikacje, niedostosowane do potrzeb klientów, ale negatywne stereotypy. Jak wskazują autorzy badań, należą do nich mity o tym, że instalacja oprogramowania jest czasochłonna i problematyczna, a wygoda w korzystaniu dużo mniejsza względem bankowości elektronicznej. Jednak autorzy raportu podkreślają, że wystarczył tydzień spędzony na regularnym korzystaniu z poszczególnych programów, aby nastąpiła diametralna zmiana opinii wśród sceptyków. Aplikacje zostały bowiem ocenione jako łatwe w obsłudze oraz umożliwiające szybką realizację celów, a napotkane trudności były niewielkie i nie wpłynęły na zmniejszenie poziomu zadowolenia.